Zostawiłam dziecko w aucie. Prawie nikt nie zareagował

Zostawiłam dziecko w aucie na 20 minut. Chciałam sprawdzić, czy ktoś zareaguje.

Zobacz film: "Coraz młodsi umierają na zawał i udar"

Wiosną i latem często słyszymy o tym, że ktoś zostawił dziecko w rozgrzanym samochodzie. Część rodziców robi to nie zdając sobie sprawy z zagrożenia, a część mimo tego, że ryzyko zna. Co byś zrobił, gdybyś zobaczył dziecko w aucie?

Postanowiłam to sprawdzić.

1. Dziecko w aucie

Była ciepła, ale nie upalna sobota. Zatrzymałam się na parkingu przy jednym z supermarketów. Na dworze delikatnie świeciło słońce, otworzyłam dziecku okno. Umówiłam się moim czterolatkiem, że będę siedziała w samochodzie po przeciwnej stronie alejki i tak było. Jemu zostawiłam książeczkę, jakąś zabawkę, pomachałam i poszłam. Po cichu liczyłam, że na widok dziecka ktokolwiek zareaguje.

Mój syn przebywał sam w samochodzie przez 20 minut. W tym czasie mijały go dziesiątki osób. Tylko jedna z nich zatrzymała się na chwilę i zastanowiła nad tym, co widzi. Syn siedział ze spuszczoną głową, z założonym kapturem. Kobieta popatrzyła, zawahała się i poszła do sklepu.

Zobacz wideo, które cieszą się popularnością:

- Dlaczego nie podeszłam bliżej? Uznałam, że skoro chłopiec ma otwarte okno, to ma też zapewniony dostęp świeżego powietrza. Dziecko nie wyglądało na spocone, bawiło się samolotem. Stwierdziłam, że nic mu nie zaszkodzi – mówiła mi później napotkana kobieta.

Podziękowałam jej. Była jedyną z ok. 100 osób, które mijały tego dnia samochód z moim synem.

2. Dlaczego nie reagujemy?

10 czerwca 2014 r. 40-letni mężczyzna jedzie z dzieckiem autem. Po drodze ma je zostawić w przedszkolu. Tak się jednak nie dzieje. Mężczyzna parkuje pod zakładem pracy i wychodzi. 4-letnia Oliwka zostaje w foteliku przymocowana pasami bezpieczeństwa. Kiedy 40-latek kończy pracę i wraca do auta, dziewczynka nie żyje. Za spowodowanie tragedii sąd skazał mężczyznę na rok więzienia w zawieszeniu.

Styczeń 2018 r. Na parking pod jednym ze sklepów w Przywidzu podjeżdża kobieta z 8-miesięcznym dzieckiem. Niemowlę zostaje w aucie, a ona wychodzi na zakupy. Gdy wraca, dziecko nie żyje. Późnej prokuratura ustali, że przyczyną śmieci dziecka będzie ostra niewydolność oddechowa i krążenia, a matce postawi zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka w zawiązku z narażeniem go na niebezpieczeństwo.

Takich sytuacji, w Polsce i na świecie, jest mnóstwo. Najwięcej mówi się o nich zazwyczaj wiosną i latem. I nic dziwnego – właśnie wtedy są najbardziej niebezpieczne. Rozgrzany samochód to śmiertelna pułapka. Przebywanie w nim, bez dostępu do świeżego powietrza, może wywołać udar cieplny.

Osoba, która zauważy przebywające w zamkniętym samochodzie dziecko, ma prawo wybić szybę. Traktowane jest to jak udzielenie pierwszej pomocy.

Niestety, Polacy boją się to robić. Z badań przeprowadzonych przez Instytut Badawczy 4P wynika, że ponad 50 proc. młodych Polaków obawia się, że zrobi osobie poszkodowanej jeszcze większą krzywdę. Jeśli zaś chodzi o przebywanie dziecka w samochodzie, obawiamy się, że wybicie szyby narazi nas na koszty.

 5 znaków ostrzegawczych, które mogą świadczyć o autyzmie u dziecka
5 znaków ostrzegawczych, które mogą świadczyć o autyzmie u dziecka [6 zdjęć]

Autyzm dotyka około 1 proc. ludzi na świecie, według danych Centers for Disease Control and Prevention....

zobacz galerię

Dlaczego nie reagujemy? Psycholog Anna Suligowska tłumaczy, że to może mieć związek z wymienionym już strachem. - Myślimy sobie, że może ktoś inny zareaguje i nic się nie stanie. Nie czujemy się pewnie – precyzuje.

Tymczasem zamykanie dziecka w rozgrzanym samochodzie jest bardzo niebezpieczne.

- Zostawienie dziecka w aucie, gdy na dworze żar leje się z nieba, prawie zawsze wiąże się z konsekwencjami zdrowotnymi. Ta sytuacja jest bardzo niebezpieczna dla dzieci małych, ponieważ mają one niedojrzały jeszcze ośrodek termoregulacji – mówi Alicja Ciechan z Pogotowia Ratunkowego w Lublinie.

- Pierwszą i zupełnie naturalną reakcją na wysoką temperaturę jest pocenie się. Dziecko staje się więc czerwone. Jego organizm nie umie jeszcze się chłodzić – precyzuje Danuta Domańska, pielęgniarka karetki neonatologicznej.

Co możemy zatem zrobić? Pierwszą reakcją powinno być wybicie szyby i zawiadomienie policji oraz pogotowia.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza