Smartfon - multimedialne centrum rozrywki w rękach dziecka

Na samym początku musicie wiedzieć jedno – dziecko zainteresuje się smartfonem niezależnie od tego, ile ma lat, jak jest wychowywane i ile czasu poświęcają mu rodzice. Podobnie jak my nie mogliśmy oderwać wzroku od świecących niczym księżyc w pełni telewizorów, tak i nasze szkraby nie będą chciały wypuszczać telefonu z rąk. Z wiekiem jednak zmieni się sposób jego wykorzystywania. Na co więc zwrócić uwagę, posiadając własny smartfon i kiedy zakupić takie urządzenie dziecku?

1. Smartfon zamiast smoczka?

Smartfony i tablety - galeria
Smartfony i tablety - galeria [2 zdjęcia]

Smartfon dla dziecka to urządzenie, które jest przydatne przede wszystkim dla lepszej komunikacji z rodzicami.

zobacz galerię

Zobacz film: "Pomysły na rodzinną aktywność fizyczną"

Telefon jest na tyle mały i lekki, że niespełna półtoraroczne dziecko pewnie i bez problemu utrzyma go w dłoniach. Smartfon świeci się i wydaje dźwięki, co od razu zwraca uwagę szkraba. Maluch wie już, że przesuwając palcem po ekranie, jest w stanie zmienić jego wygląd, a stukając w ikonkę, coś uruchomi. Oczywiście upłynie jeszcze trochę czasu, zanim zrozumie, która z ikon jest za co odpowiedzialna, ale nie stoi to na przeszkodzie dobrej zabawie. Nie ukrywam, że smartfony – zarówno mój, jak i żony – wyrywane są nam z rąk regularnie, a to wiązało się z wielokrotnym powtarzaniem 16-miesięcznemu dziecku, że urządzenie lądujące na podłodze z hukiem nie jest najlepszą rozrywką. Co ciekawe, maluch dał się porwać dźwiękom – w moim przypadku hitem okazały się aplikacje generujące dźwięki perkusji, gitary i pianina.

Zainteresowane telefonami są również niewiele starsze dzieci. Kilkulatek doskonale radzi sobie już nie tylko z banalnie prostą grą. Leżąca w szpitalu na zapalenie płuc trzyletnia dziewczynka wręcz wyrywa mamie smartfona z rąk i nie chce przestać grać. Króluje układanie kolorowych kulek. Inna, trochę starsza dziewczynka (5 lat) jest natomiast zafascynowana nowym telefonem mamy. Wspólnie robią i oglądają zdjęcia, obie zaczynają swoją przygodę z mobilnymi grami.

Małe dziecko i smartfon to również sporo wątpliwości, na które zwraca uwagę Izabela Dziugieł, psycholog pracujący w Przystani Psychologicznej: "Należałoby zadać sobie pytania - dlaczego pozwalam dziecku bawić się smartfonem? Jakich aplikacji dziecko może używać? Czy jeśli są to gry, to odpowiednie dla jego wieku rozwojowego? Czy dziecko wchodzi na strony, które są dla niego odpowiednie? Czy przypadkiem nie wyląduje na stronach czy serwisach zupełnie dla dziecka nieodpowiednich?"

A może w ogóle zrezygnować z udostępniania małemu dziecku własnego smartfona i pójść za propozycją Marcina Sikory z miesięcznika „Stuff”: "Moim zdaniem lepiej dodatkowo zainwestować w niedrogi tablet z Androidem o przekątnej ekranu 7”, na którym dziecko będzie mogło oglądać bajki, grać lub korzystać z programów edukacyjnych dostępnych w Google Play." Takie rozwiązanie jest na pewno warte rozważenia – duży ekran to większy komfort oglądania kreskówek, małe palce łatwiej trafią w większe ikony. A my nie będziemy musieli martwić się, że dziecko zniszczy lub uszkodzi telefon, który jest przecież dla nas narzędziem codziennego użytku.

Maluch, niezależnie od wieku, zajmie się smartfonem (lub tabletem) przed dłuższy czas, poświęcając mu całą swoją uwagę. I choć często ten jest w stanie zatamować łzy, to nie zastąpi uwagi rodziców i nie powinien stać się główną atrakcją dnia.

2. Pierwszy telefon dla dziecka – wirtualna pępowina czy mobilne centrum rozrywki?

To do rodziców należy decyzja, kiedy kupić pierwszy telefon dla dziecka – każde z was ma na ten temat inne zdanie. Ilu rodziców, tyle teorii. Kiedy więc dokonać zakupu? "Wtedy, kiedy dziecko rzeczywiście potrzebuje. Banalnie brzmi, ale lepiej jest też, żeby był to telefon z funkcjami podstawowymi, ponieważ na ten moment ma być tylko używany do łączności z osobami ważnymi dla dziecka, np. właśnie rodzicami. Dobrze jest też zablokować inne połączenia przychodzące czy wychodzące. Dla bezpieczeństwa." – mówi Izabela Dziugieł.

Praktycznie każdy dzisiejszy smartfon oferuje te same dobrodziejstwa. Niezależnie od wybranej firmy czy modelu dostaniecie więc dostęp do sieci przez przeglądarkę, możliwość oglądania filmików w serwisie YouTube, wysyłania maili, oglądania i robienia zdjęć czy słuchania muzyki. A jak się okazuje, właśnie do tego wykorzystują swoje smartfony dzieciaki w wieku 9-13 lat. Oglądają również na telefonach śmieszne obrazki, strony z komiksami, czytają poradniki do gier. Czasem zaglądają także do telefonów rodziców, jeśli posiadane przez nie urządzenie ma słabsze parametry i nie pozwala na granie w bardziej rozbudowane gry. Starsze pociechy korzystają również z serwisów społecznościowych, takich jak Facebook, Twitter czy Instagram, wysyłają znajomym maile, zdjęcia czy filmiki. Smartfonowy ekspert, Marcin Sikora, sugeruje nam jednak zwrócić uwagę na zupełnie inny aspekt telefonu – jego fizyczną odporność: "Smartfon dla młodszego nastolatka powinien być przede wszystkim odporny, ale także stosunkowo niedrogi. Niemal każdy znany producent ma w swej ofercie model wzmocniony, który powinien wytrzymać upuszczenie na beton z niewielkiej wysokości, wrzucenie do wody czy upadek w błoto czy piach. Ważne, żeby ekran chroniła odporna na zarysowanie szyba Gorilla Glass (...)".

Smartfon może okazać się również kamizelką ratunkową dla rodziców. Pozwoli szybko znaleźć informacje o dostępności leku w aptekach, wyszukać na forach pierwsze oznaki przeziębienia czy sprawdzić ceny zabawek w innych sklepach lub serwisach aukcyjnych – dokładnie w chwili, kiedy fizycznie stoimy pośród półek z pluszakami.

Żyjemy w ciekawych czasach. Smartfon przestał być luksusem, a stał się narzędziem codziennego użytku. Dzieci bez najmniejszych problemów obsłużą urządzenia, z którymi część z nas walczy przez pierwsze tygodnie od zakupu. Oczywiste będzie dla nich to, że praktycznie w każdym miejscu mogą sprawdzić pogodę, posłuchać muzyki, zrobić zdjęcie, obejrzeć film czy zagrać w ulubioną grę. Wyzwaniem dla rodziców jest jednak nie tyle sam zakup smartfona, co sposób, w jaki przedstawią go dziecku. Edukacyjny potencjał tego urządzenia jest ogromny, trzeba tylko znaleźć sposób, jak go wykorzystać. A przy okazji uważać, by młody użytkownik od niego się nie uzależnił.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!