Trwa ładowanie...
Przyt(h)ule dziecko i ruszam w drogę! Najbardziej wyczekiwana premiera THULE SHINE

Przyt(h)ule dziecko i ruszam w drogę! Najbardziej wyczekiwana premiera THULE SHINE

Idealny wózek dla dziecka? Lekki, wytrzymały, łatwy w składaniu i… oczywiście stylowy. Brzmi jak marzenie każdego rodzica, który pragnie aktywnie spędzać czas z maluchem – w mieście, na łonie natury, w dalekiej podróży. Na premierze marki Thule w warszawskim B’Fort odkryliśmy wiele flagowych modeli, a także usłyszeliśmy, co sądzą o nich gwiazdy takie jak Małgorzata Socha czy Dorota Czaja.

Materiał powstał we współpracy z marką Thule

Wózek to pierwszy pojazd, którym maluch przemierza świat. Przy wyborze danego modelu bierzemy pod uwagę szereg czynników, m.in. bezpieczeństwo, komfort, a także wygląd czy cenę. Ale jest jeszcze jedna rzecz, na którą warto zwrócić uwagę – styl życia. Jeśli lubimy spędzać czas z dzieckiem na sportowo albo w podróży, warto pomyśleć o kompaktowym wózku. Takim, który pozwoli rodzicom od pierwszego dnia cieszyć się miejskim życiem wraz ze swoim dzieckiem. Na te potrzeby odpowiada szwedzka marka THULE istniejąca na rynku już od 80 lat. Chociaż znana jest głównie z produkowania wysokiej jakości bagażników samochodowych, to w jej asortymencie znajdziemy też wózki i akcesoria dziecięce. Modele te nie tylko wyróżniają się funkcjonalnością, ale przede wszystkim pozwalają patrzeć na świat oczami malucha.

Materiał partnera
Materiał partnera

Wózki sportowe i biegowe

Główną ideą Thule jest wspieranie aktywnego stylu życia. Nie bez powodu marka zaprosiła do współpracy influencerów, którzy śmiało łączą rodzicielstwo z rozwojem osobistym. Na premierze najnowszego modelu Thule Shine pojawili się tacy goście jak Małgorzata Socha, aktorka, Dorota Czaja, tancerka, czy Filip Chajzer, prezenter. Był także Marcin Fabiszewski, sportowiec, Mariusz Zielonka, autor bloga Our Little Adventures, a także Magda i Jacek Zbierajowie, autorzy bloga zbierajsie.pl. Każdy z ambasadorów mówił, co jest dla niego istotne przy wyborze wózka i na jakie elementy warto zwrócić szczególną uwagę.

– THULE Urban Glide 2 Black on Black to świetny wózek biegowy, który sprawdza się zarówno w trakcie spacerów ulubionymi ścieżkami, jak i podczas intensywnego joggingu. W dodatku dziecko błyskawicznie w nim zasypia. Jeśli ktoś zastanawia się nad wyborem konkretnego modelu, to jest absolutny must have – mówi Dorota Czaja. Dodaje też, że zaletą tego wózka jest przede wszystkim poręczność. Zintegrowany ręczny hamulec typu twist zapewnia większe bezpieczeństwo i kontrolę hamowania w pagórkowatym terenie i podczas biegu. W dodatku wózek składa się jedną ręką, co ułatwia przechowywanie i transport.

Małgorzata Socha wybrała trójkołowy model Thule Urban Glide 2, który charakteryzuje się nowoczesnym i elegancki wyglądem. Wyposażony jest w bezpieczne i komfortowe siedzisko z 5-punktowymi pasami bezpieczeństwa, system wentylacji oraz wodoodporny kosz zapinany na zamek błyskawiczny. Aktorka podkreśla, że uprawianie sportu jest dla niej bardzo ważne, dlatego zdecydowała się na markę Thule.

– To świetne rozwiązanie dla mam, które chciałyby utrzymać ciało w dobrej formie. Można zajmować się dzieckiem, a jednocześnie dbać o siebie. Cieszę się, że ten wózek za mną nadąża – wyznaje.

Materiał partnera
Materiał partnera (https://www.instagram.com/najwyzszapora/)

Idealne w mieście i na wakacje

Najważniejszą cechą każdego wózka jest zapewnienie dziecku bezpieczeństwa. Ale równie istotna jest mobilność, komfort, jak też łatwość manewrowania i składania. Ambasadorzy opowiedzieli m.in. o tym, jak modele Thule sprawdzają się w wyjątkowych okolicznościach, np. przy dłuższych podróżach.

– Moim zdaniem wózek i nosidło ergonomiczne to podstawowa wyprawka każdego rodzica. Z marką Thule mamy do czynienia już od wielu lat i każdy z tych produktów zasługuje na uznanie. Naszym faworytem jest kompaktowy wózek Thule Spring, który świetnie sprawdza się w podróżach. Jego największą zaletą jest to, że można go złożyć jedną ręką, i to w ciągu sekundy. Dzięki niemu możemy być jeszcze bardziej aktywni – zaznacza Magda Zbieraj.

Materiał partnera
Materiał partnera

O swoich doświadczeniach opowiedział także Mariusz Zielonka, podróżnik i autor bloga Our little adventures, którego prowadzi wraz z żoną Karoliną Szymańską. Para od lat jeździ po świecie wraz z dwójką dzieci, czym dzieli się za pośrednictwem mediów społecznościowych.

– Dla mnie najlepszą zaletą wózków Thule jest to, że łatwo można przekładać i dopasowywać poszczególne elementy. Najpierw była oczywiście gondola. Obecnie zaczynamy wyrastać ze spacerówki, ale można powiedzieć, że w dalszym ciągu "rośniemy" razem z Thule. Mamy w domu wiele różnych akcesoriów, m.in. przyczepkę czy namiot dachowy – mówi Mariusz Zielonka.

Materiał partnera
Materiał partnera (https://www.instagram.com/najwyzszapora/)

Wózek, który wszystkich olśnił

Wszystkie produkty marki Thule spełniają najwyższe normy, zarówno UE, jak i amerykańskie. Jednak firma zawiesiła poprzeczkę jeszcze wyżej. Produkty testowane są m.in. pod względem zderzeniowym, wytrzymałościowym, a także pogodowym. Skoro już wcześniejsze modele spełniały tak surowe normy, to czym firma może nas jeszcze zaskoczyć? Jak się okazało, wisienką na torcie był Thule Shine – wózek, który ułatwia rodzicom podróże od pierwszego spaceru. Jest lekki, kompaktowy i łatwy w obsłudze, przez co świetnie sprawdza się w miejskiej przestrzeni. Znajdziemy w nim wiele innowacyjnych funkcji, takich jak miękkie, dwukierunkowe siedzisko, duża wentylowana i rozsuwana budka oraz wbudowany regulowany podnóżek.

Materiał partnera
Materiał partnera

– Jeśli chodzi o asortyment dziecięcy, rzeczywiście przechodzi on bardzo surowe testy jakościowe. W naszym Thule Test Center sprawdzamy odporność na zderzenia, a także ekstremalnie wysokie i niskie temperatury, wilgoć czy promieniowanie UV. Warto zaznaczyć, że nasze produkty sprzedawane są w krajach na całym świecie. Oznacza to, że ten sam produkt musi działać tak samo dobrze w tropikach, jak i w warunkach polarnych – podkreśla Patryk Wasiak z Thule Polska.

Kompaktowość Thule Shine pozwala rodzicom wygodnie manewrować wózkiem niezależnie od tego, czy są na otwartej przestrzeni, czy na zatłoczonym peronie kolejowym. Co ważne, nowy wózek można błyskawicznie złożyć i schować w bagażniku samochodu – a gdy trzeba będzie go z powrotem złożyć, zrobimy to równie łatwo. Jeśli wybieramy się na zakupy, wystarczy, że włożymy rzeczy do kosza bagażowego – jego udźwig to 10 kg.

Materiał partnera
Materiał partnera

W wyposażeniu Thule Shine znajdziemy oczywiście gondolę z regulowanym daszkiem chroniącym dziecko przed promieniowaniem UV. Wentylowana jest ona nie tylko od strony budki, ale też od spodu poprzez perforowaną podłogę oraz oddychający materac. Dodatkowe podparcie pod głowę zapewni maleństwu wkładka Thule Inlay, a "kokon" Newborn Nest będzie idealny na zimowe spacery. Ważnym elementem jest też adapter do fotelika samochodowego – ułatwi on przenoszenie fotelika z auta na stelaż wózka i odwrotnie.

Wygląda na to, że Thule Shine to pełnoprawny członek rodziny – idealny dla tych, którzy tęsknią za aktywnym spędzaniem czasu. Dzieciom ułatwia poznawanie świata w przyjemny sposób, a rodzicom pozwala spełniać marzenia o podróżach. Tych małych i dużych.

Materiał powstał we współpracy z marką Thule

polecamy

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza