Trwa ładowanie...

Prezydent podpisał ustawę o resocjalizacji nieletnich. Pedagog: "to cofanie się o 140 lat”

Pomimo wielu protestów prezydent Andrzej Duda podpisał w czwartek ustawę o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich. Oznacza to, że postępowanie karne w sprawie o naruszenie porządku prawnego lub demoralizację może zostać wszczęte już przeciwko 10-latkowi. Sąd będzie mógł umieścić je w placówce resocjalizacyjnej razem z 17-18-latkami. 10-latek będzie tam mógł przebywać aż do uzyskania pełnoletności.

spis treści

1. Kontrowersyjna ustawa o resocjalizacji nieletnich przyjęta

Z inicjatywą reformy przepisów odnoszących się do spraw nieletnich wyszli pracownicy resortu sprawiedliwości już rok temu. Konieczność zmian w systemie odpowiedzialności nieletnich podnosili także przedstawiciele opozycji, jednak propozycje Ministerstwa Sprawiedliwości oceniali jako kontrowersyjne i budzące wiele wątpliwości pod kątem ich zgodności ze standardami ochrony praw człowieka.

Zgodnie z ustawą nieletni sprawcy najpoważniejszych przestępstw, takich jak zabójstwo czy gwałt, będą obligatoryjnie trafiać do zakładów poprawczych, a nie jak dotychczas miało to miejsce w niektórych przypadkach, obejmowani będą jedynie nadzorem kuratora.

Zmianie ulegnie też górna granica wieku przebywania w zakładzie poprawczym. Obecnie przebywają w nim osoby maksymalnie do 21. roku życia, bez względu na rodzaj popełnionego czynu karalnego i wyniku resocjalizacji. Nowa ustawa zakłada możliwość wydłużenia pobytu o trzy lata, jeśli dotychczasowa resocjalizacja nie przyniosła skutku.

Obecnie minimalna granica wieku odpowiedzialności za zachowanie naruszające porządek prawny lub stanowiące przejawy demoralizacji wynosić będzie 10 lat. Nowa ustawa umożliwia też dyrektorom szkół kierowanie uczniów za mniej poważne występki do prac porządkowych na terenie szkoły i wokół niej.

Więcej zmian znajdziesz w dzienniku ustaw.

2. Ustawa o resocjalizacji podpisana. Pedagog: cofamy się o 140 lat

Ustawa, którą podpisał prezydent, spotkała się z falą krytyki zarówno pedagogów, jak i opozycji.

- Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich jest z roku 1982 i niewątpliwie wymaga zmian, zmieniła się bowiem rzeczywistość przez te 40 lat. Niemniej w przegłosowanej nowelizacji cofamy się o 140 lat - oceniła w rozmowie z Justyną Suchecką prof. Małgorzata Michel, pedagog, doktor habilitowana nauk społecznych, profesor uczelni Instytutu Pedagogiki Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

- Głównie chodzi mi o totalne zignorowanie osiągnięć z zakresu pedagogiki, w tym pedagogiki resocjalizacyjnej, edukacji, psychologii rozwojowej, praw dziecka i w konsekwencji osiągnięć cywilizacji, które spowodowały to, że dziecko jest traktowane jako osoba wymagająca szczególnej ochrony, wsparcia, pomocy, wychowania i bezpieczeństwa. Dopuszczające się czynów karalnych dziecko natomiast wymaga rzetelnej diagnozy, rehabilitacji, specjalnych metod wychowawczych i prawidłowej socjalizacji - podkreśliła.

Głos w sprawie zabrał też Szymon Hołownia, lider Polski 2050, który w emocjonalnym wpisie na Twitterze wyraził niezrozumienie dla zachowania prezydenta.

Do wypowiedzi Hołowni odniósł się szef gabinetu prezydenta Paweł Szrot. "Dotychczasowe przepisy również pozwalały karać 10-letnie dzieci, 8 i 9 letnie też. Od teraz dolna granica to 10 lat. I dotychczas również można było pozbawiać wolności nieletnich od 13 roku życia. Tu się nic nie zmienia Panie przewodniczący" - wskazał Szrot.

Katarzyna Gałązkiewicz, dzienniarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także:

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.