Trwa ładowanie...

Podatek bykowy. Kto musiałby go płacić?

Podatek bykowy kojarzy się przede wszystkim z czasami PRL. To wtedy właśnie bezdzietni mężczyźni powyżej 21. roku życia, później od 25. roku życia, byli zobowiązani płacić podatek dochodowy wyższy o 20 proc. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ostatnio rozważało przywrócenie tego podatku. Czy singlom już niedługo przyjdzie płacić więcej?

Zobacz film: "Jak zadbać o prawidłowe relacje z dzieckiem?"

spis treści

1. Podatek bykowy. Jaka jest jego historia?

Bykowe to określenie podatku znane już w XVI wieku. Wówczas nazywano tak opłatę, jaką wnoszono właścicielowi byka za krycie krów. Nieco później w ten sposób nazywano karę za spłodzenie nieślubnego dziecka.

W XIX wieku bykowe oznaczało datek, który otrzymywał pasterz za odchowanie krowy. Funkcjonowało też inne znaczenie i odnosiło się do opłaty, jaką otrzymywali muzykanci w trakcie wesela. Uiszczał ją ten, kto chciał zatańczyć z panną młodą.

Podatek bykowy jednak najczęściej kojarzony jest z epoką PRL. Od 1 stycznia 1946 r. do 29 listopada 1956 r. osoby bezdzietne, nieżonate i niezamężne powyżej 21. roku życia były zobowiązane płacić podwyższoną kwotę podatku dochodowego. W latach 60. XX wieku do dnia całkowitego zniesienia podatku bykowego limit wieku wynosił 25 lat.

Co może ułatwić rodzicom możliwość skorzystania z podatkowej ulgi na dziecko? (WIDEO)
Co może ułatwić rodzicom możliwość skorzystania z podatkowej ulgi na dziecko? (WIDEO)

Zobacz film: "Co może ułatwić rodzicom możliwość skorzystania z podatkowej...

przeczytaj artykuł

Opodatkowanie osób bezdzietnych zostało zniesione w 1973 roku. Przez lata nikt nie wracał do tego pomysłu. W 2019 roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji rozważało jednak ponowne wprowadzenie podatku bykowego.

2. W czym ma pomóc podatek bykowy?

Podatek bykowy musieli płacić młodzi, bezdzietni mężczyźni. W ten sposób chciano zachęcić ich do zakładania rodzin. Ten sam cel ma dziś program 500+.

Dodatkowe wsparcie finansowe najpierw otrzymywało się na drugie i każde kolejne dziecko, a od lipca 2019 roku pieniądze dostaje się też na pierwsze dziecko, które nie ukończyło 18 lat. Podatek bykowy to również element polityki prorodzinnej, niemniej nieco bardziej kontrowersyjny.

3. Podatek bykowy na świecie

Podatek bykowy to nic nowego. Od stycznia 2013 r. funkcjonuje u naszych zachodnich sąsiadów. W Niemczech dodatkowe pieniądze muszą zapłacić fiskusowi bezdzietni po 23. roku życia.

Do czasu założenia rodziny są w najwyższej, pierwszej klasie podatkowej. Więcej płacą też na ubezpieczenie społeczne (dodatkowe 0,25 proc.). Wyższy podatek dochodowy płacą też Węgrzy i Francuzi, w rodzinach których nie ma dzieci.

4. Czy podatek bykowy zachęca do założenia rodziny?

Program 500+ miał zachęcić rodziny do posiadania licznego potomstwa. Niestety, nie zadziałał tak, jak pierwotnie zakładano. Można więc przypuszczać, że podobnie sytuacja wyglądałaby w przypadku podatku bykowego.

Co może ułatwić rodzicom możliwość skorzystania z podatkowej ulgi na dziecko? (WIDEO)
Co może ułatwić rodzicom możliwość skorzystania z podatkowej ulgi na dziecko? (WIDEO)

Zobacz film: "Co może ułatwić rodzicom możliwość skorzystania z podatkowej...

przeczytaj artykuł

W latach 70. XX wieku, kiedy zdecydowano o wyrównaniu podatku dochodowego dla wszystkich, bez względu na to, czy jest się w związku małżeńskim czy singlem, faktycznie rodziło się w Polsce bardzo dużo dzieci.

Nie wiadomo jednak, czy wpływ na to zjawisko miały pieniądze. Niektórzy sądzą, że to efekt braku powszechnego dostępu do antykoncepcji.

5. Podatek bykowy powróci?

Na tę chwilę pomysły związane z podatkiem bykowym zostały zepchnięte na dalszy plan. Polska zmaga się jednak ze zbyt małą dzietnością, co za kilka lat może skutkować głębokim kryzysem. Stąd pojawiają się coraz to nowe pomysły, które mają zachęcić Polaków do zakładania rodzin.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.