Trwa ładowanie...

Płaczący chłopiec biegł po torowisku. Mama jechała tramwajem

Avatar placeholder
26.05.2023 13:33
Płaczące dziecko próbowało dogonić tramwaj. W środku została jego mama
Płaczące dziecko próbowało dogonić tramwaj. W środku została jego mama (East News)

Rodzice tego chłopca mogą mówić o szczęściu w nieszczęściu. Cała historia miała miejsce w czwartek 25 maja na ul. Grunwaldzkiej w Poznaniu. Zaczęła się od tego, że Adaś wysiadł z tramwaju, w którym została jego mama. Kobieta pojechała dalej, a zapłakane dziecko próbowało dogonić pojazd.

spis treści

1. Szybka pomoc ratowników

Przerażonego chłopca zauważyła załoga pogotowia ratunkowego. Tak się składa, że ratownicy mieli akurat zlecenie w okolicach ronda Jana Nowaka Jeziorańskiego, nieopodal miejsca, gdzie znajdował się Adaś. Pobiegli za chłopcem, wzbudzili w nim zaufanie i uspokoili.

Cała sytuacja skończyła się szczęśliwie. Adaś został przewieziony na pobliski komisariat policji. Wkrótce spotkał się z mamą.

"Zdezorientowany chłopiec chciał dogonić tramwaj. Najprawdopodobniej podłożem zamieszania była nasza interwencja i chwilowe zatrzymanie ruchu tramwajów. Zapłakanego Adasia ZRM przewiózł na pobliski Komisariat Policji. Wspólnie z Policjantami ustalono szczegóły zdarzenia. Poinformowano operatorów numerów alarmowych i patrole Policji. Po niespełna godzinie chłopiec był już pod opieką przestraszonej mamy" - relacjonuje w mediach społecznościowych Pogotowie Ratunkowe w Poznaniu.

Zespół pogotowia do wpisu dołączyło też podziękowania dla Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu za owocną współpracę. Pod postem na Facebooku pojawiło się sporo komentarzy z brawami dla ratowników.

Zobacz film: "Trzy dni - dwa słowa. Czego mamy chcą na Dzień Matki 2023"

2. Śmierć chłopca na torach

Samotnie błąkające się po torowisku dziecko to ogromne zagrożenie, jednak tego rodzaju sytuacje od czasu do czasu się zdarzają i nie zawsze mają szczęśliwy finał. Wystarczy przypomnieć głośną sprawę z 12 sierpnia 2022 roku, kiedy to w godzinach popołudniowych doszło do tragicznego w skutkach wypadku w Warszawie.

Wówczas czteroletni chłopiec, wysiadając z tramwaju razem ze swoją babcią, został przytrzaśnięty przez drzwi. Pojazd ruszył, przeciągając dziecko po kamiennym torowisku. Chłopiec zmarł.

W tej sprawie zarzuty usłyszał motorniczy tramwaju.

Tramwaj w Poznaniu
Tramwaj w Poznaniu (East News)

"W trakcie jazdy kierujący tramwajem korzystał z telefonu, a także słuchawek. Miał słuchawki na uszach. Motorniczy niewłaściwie obserwował drogę wokół tramwaju, nie upewnił się, że osoby wychodzące są już bezpieczne na tyle, by mógł z przystanku odjechać i zbyt krótko obserwował drogę i miejsce wokół tramwaju" - podała wtedy rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prokurator Katarzyna Skrzeczkowska w komunikacie cytowanym przez "Polsat News".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Maja Leśniewska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze