Trwa ładowanie...

Odkroić czy wyrzucić? Influencerka ma cenną radę związaną z psującym się jedzeniem

Pleśń to potencjalne zagrożenie ze strony tzw. mykotoksyn
Pleśń to potencjalne zagrożenie ze strony tzw. mykotoksyn (Getty Images)

Zdjąć kożuszek pleśni z dżemu, wyjąć spleśniałą truskawkę z łubianki pełnej dorodnych owoców, odkroić kawałek nadpsutego jabłka - czy tyle wystarczy, by uchronić się przed zagrożeniem? Sylwia Panek, w mediach społecznościowych znana jako @mama.chemik, zwraca uwagę na pewną istotną kwestię.

spis treści

1. Czy można usunąć pleśń?

"Pleśń to grzyby, których niewidoczne gołym okiem zarodniki rozeszły się już na pewno po całości. Strzępki pleśni wytwarzają bardzo niebezpieczne substancje nazywane mykotoksynami, które mogą być przyczyną nie tylko zatrucia, ale też wielu innych chorób" - pisze @mama.chemik, podkreślając, że odkrajanie spleśniałego kawałka owocu to wielki błąd.

Nie można też usuwać pleśni z powierzchni dżemu, konfitury lub jogurtu. Mykotoksyny mogą powodować zaburzenia odporności, zarówno u dzieci, jak i u dorosłych, nasilać alergie, a nawet uszkadzać narządy takie jak wątroba czy nerki. Są też rakotwórcze.

- Wielu naukowców podkreśla epidemiologiczną zależność między stopniem narażenia na mykotoksyny a częstością rozwoju niektórych nowotworów - raka przełyku, żołądka, pierwotnego raka wątroby, nowotworów płaskonabłonkowych głowy i szyi, tkanek miękkich oraz ostrych i przewlekłych białaczek - mówi w rozmowie z WP abcZdrowie Joanna Mulik-Buczma, technolog żywności i dietetyk w Dolnośląskiej Szkole Wyższej.

- W związku z tym substancje te zostały zakwalifikowane przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem (IARC, International Agency for Research on Cancer) do karcinogenów grupy 1 - tłumaczy ekspertka.

2. Latem uważaj na owoce jagodowe!

Lato to czas, kiedy na straganach i w sklepach królują owoce jagodowe - truskawki, maliny, jeżyny, jagody czy porzeczki. Są bardzo zdrowe i smakują małym oraz dużym, ale mają jedną wadę. Są delikatne i przez to podatne na uszkodzenia.

Każde uszkodzenie mechaniczne skórki owoców naraża je na błyskawiczny rozwój pleśni. To sprawia, że niestety wystarczy jedna spleśniała truskawka w dwukilogramowej łubiance, by podejrzewać, że mykotoksyny rozprzestrzeniają się na inne, szczególnie te wyjątkowo dojrzałe owoce.

Jak podkreśla Sylwia Panek, na pleśń narażone są zwłaszcza owoce z dużą ilością wody.

"Dlatego chciałam przestrzec was szczególnie przed kupowaniem malin, borówek, truskawek czy wiśni, jeśli widzicie, że sprzedawca wyjął z pojemnika spleśniały owoc. Najprawdopodobniej sąsiednie owoce też już mają tę pleśń, tylko jeszcze niewidoczną" - pisze.

Karolina Rozmus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.