Trwa ładowanie...

Nigdzie nie mogła znaleźć synka. Przerażona sprawdziła wersalkę

Kupując rozkładaną sofę, mama dwójki dzieci czuła, że nie jest to dobry pomysł. Niestety, przekonała się o tym w najtragiczniejszy sposób. Kiedy wyszła na chwilę do łazienki, zostawiając dzieci same w pokoju, nie spodziewała się, że ten dzień na zawsze odmieni całe życie rodziny. 11-miesięczny chłopiec zaklinował się w mechanizmie. Zmarł kilka tygodni później.

Ryder wpadł do rozkładanej sofy
Ryder wpadł do rozkładanej sofy (Facebook)

1. Spełnienie marzeń

Nicalea Bier została mamą w 2019 roku. Wtedy też na świecie pojawiła się Aubreanna. Niestety, związek z ojcem dziewczynki nie przetrwał próby czasu, a samotna mama postanowiła przeprowadzić się do Las Vegas. Tam też poznała swojego obecnego partnera Joshuę, z którym w 2021 roku doczekała się synka Rydera.

- Widząc go w ramionach Joshuy i patrząc, jak Aubreanna go całuje, to było po prostu niesamowite. Jak spełnienie marzeń - wspomina Nicaela.

Nicalea i Ryder
Nicalea i Ryder (Facebook)

Rodzina postanowiła przeprowadzić się do większego domu w kwietniu 2022 r. Podczas kompletowania mebli Nicalea i Joshua kupili trzyosobową, rozkładaną elektrycznie sofę. Kobieta przyznaje, że początkowo obawiała się, czy taki mebel jest bezpieczny dla małych dzieci, jednak szybko wytłumaczyła sobie, że nic złego nie może się wydarzyć.

2. "Wyszłam tylko na chwilę"

Niestety wszystko zmieniło się w niedzielę 8 maja. Rodzina szykowała się do wspólnego obiadu, a Joshua poszedł do supermarketu po ostatnie produkty. Upewniwszy się, że drzwi są zamknięte, a dzieci są pochłonięte zabawą na dywanie, Nicalea skorzystała z okazji, by szybko pójść do toalety.

- Usłyszałam coś, co brzmiało jak upuszczenie zabawki, ale nie było żadnego płaczu - mówi. - Wtedy też usłyszałam, jak Aubreanna woła Bubbę, bo tak wołała Rydera. Od razu wyszłam z toalety, szukając go - dodaje.

Ryder bawił się z siostrą przy rozkładanej kanapie
Ryder bawił się z siostrą przy rozkładanej kanapie (Facebook)

Kobieta rozejrzała się po pokoju i stwierdziła, że nigdzie nie widać synka. Przeszukała pokoje, szafy, ale kiedy po kilku minutach dalej nie było żadnego znaku, zaczęła panikować.

- Gdy mijały minuty, a Rydera wciąż nigdzie nie było, zrobiło mi się niedobrze ze strachu. Zadzwoniłam do Joshuy i zaczęłam wariować. Wtedy spojrzałam na sofę i serce mi przyspieszyło - mówi.

3. Śmiertelny wypadek

Na pozór wszystko wyglądało normalnie. Nicalea z przerażeniem wcisnęła guzik do rozkładania sofy. Gdy mechanizm powoli się otwierał, kobieta zobaczyła nieprzytomnego, sinego syna. Natychmiast zadzwoniła po karetkę i rozpoczęła resuscytację.

11-miesięczny chłopiec trafił na oddział intensywnej terapii, gdzie spędził kilka tygodni. Niestety, urazy mózgu, jakich doznał, były tak poważne, że nie był w stanie samodzielnie oddychać, jeść i chodzić. 20 maja 2022 r. Ryder został przeniesiony do hospicjum. Kilka dni później zmarł.

Dopiero teraz Nicalea dochodzi do siebie. Jak sama przyznaje, przebywanie w domu jest trudne dla całej rodziny i planują kolejną przeprowadzkę.

Maria Krasicka, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.