Trwa ładowanie...

"Na drugi dzień zjawiła się matka, która chciała odzyskać dziecko". Rzeczywistość okien życia w Polsce

W Polsce znajduje się aż 66 okien życia. Działają przy szpitalach, domach dziecka lub ośrodkach parafialnych. Używane są rzadko, ale kilkaset osób w całym kraju jest przeszkolonych na wypadek, gdyby w którymś z nich zadzwonił alarm.

Zobacz film: "Małgorzata Rozenek-Majdan na temat kościoła i in vitro"

1. Zalecenie prokuratora

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro wydał zalecenie dla prokuratorów w całym kraju, by nie wszczynali postępowań przeciwko matkom, które pozostawiły dzieci w oknach życia.

Na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej minister podkreślał, że sama możliwość postawienia w stan oskarżenia może zniechęcić kobiety w trudnej sytuacji do wyboru okna życia jako alternatywy.

Takich okien jest w Polsce ponad 60
Takich okien jest w Polsce ponad 60

Przypomniał przy tym, że zgodnie z kodeksem karnym za porzucenie uznaje się pozostawienie dziecka bez opieki i niezagwarantowanie mu elementarnego poczucia bezpieczeństwa. Według prokuratora generalnego nie można za taką sytuację uznać przekazania dziecka do okna życia, gdzie otrzymuje opiekę medyczną.

2. Pozostawienie jest anonimowe

Najczęściej, kobiety, które decydują się na przekazanie dziecka placówce prowadzącej okno życia, pozostają anonimowe. Taka jest idea prowadzenia takich punktów. Najlepszym tego dowodem była sprawa sprzed dwóch lat z Ostrowa Wielkopolskiego.

W oknie prowadzonym przez siostry elżbietanki ktoś pozostawił chłopca. Noworodek otrzymał pomoc na miejscu. Wszystkie instytucje prowadzące takie punkty zobowiązane są przestrzegania określonych procedur. Wezwane zostały policja oraz pogotowie.

Pozostawione dziecko szybko trafia na badania
Pozostawione dziecko szybko trafia na badania

Policja sprawdza, w jakim stanie jest pozostawione dziecko. Jeśli lekarze stwierdzą, że jest zdrowe i nie nosi śladów czynu zabronionego, policja odstępuje od dalszych działań.

W tej sprawie matkę zidentyfikowano jednak przez przypadek. Pewna rodzina wezwała karetkę do silnie krwawiącej siedemnastolatki. Okazało się, że dziewczyna niedawno urodziła. Nie była w stanie jednak powiedzieć, gdzie jest dziecko. Policja skojarzyła obie sprawy.

3. Szczęśliwe zakończenie

Okna życia miały być odpowiedzią dla tych, którym w życiu się nie powiodło. Dla tych, których historia życia doprowadziła do dramatycznej decyzji. Czasem bywa jednak, że takie historie mają dobre zakończenie.

Tak było w Zamościu. W tamtejszym oknie życia prowadzonym przez siostry Franciszkanki Misjonarki Maryi działającym od 2009 roku, pozostawiono dwoje dzieci. Pierwszy był chłopiec.

- Pozostawiono go niemal dwa lata temu. Był to noworodek. Jeszcze nie miał odpowiednio zabezpieczonej pępowiny – mówi siostra Maryla Franciszkowska z zakonu, który prowadzi okno życia w Zamościu.

W momencie, w którym jednostka prowadząca okno dostanie sygnał, że dziecko potrzebuje pomocy, następuje wdrożenie procedur, które mówią co zrobić. Krok po kroku.

- Okno można otworzyć z dwóch stron. W miejscu dla dziecka jest stała temperatura – 22 stopnie Celsjusza. Idealna dla niemowląt. Po naszej stronie jest również inkubator, do którego trafiają dzieci, zanim przyjedzie karetka. Kiedy matka odłoży dziecko, ma jeszcze czas, by się oddalić. Po kilkudziesięciu sekundach włącza się alarm, którego nie sposób nie usłyszeć – dodaje zakonnica.

Dzięki oknom życia udało się uratować już ponad setkę noworodków
Dzięki oknom życia udało się uratować już ponad setkę noworodków

Zapewne słyszy go również oddalająca się matka. Tym samym wie, że dziecko znalazło bezpieczne schronienie. Chłopiec został zbadany i zabrany do szpitala. Tam pielęgniarki nadały mu imię - Piotruś.

Na drugi dzień do sióstr przychodzi kobieta. A w zasadzie młoda dziewczyna, która przyznaje się do tego, że pozostawiła poprzedniego dnia dziecko i tego żałuje. Chciałaby je odzyskać. Po procedurach medycznych mających na celu ustalenie, czy kobieta faktycznie jest matką, dziecka szpital opuszczają już we dwoje.

- W Zamościu przydarzył się również drugi przypadek porzucenia. Tym razem dziewczynka. Jakiś rok później. Co ciekawe, tutaj również miała miejsce podobna sytuacja. Kobieta, która pozostawiła niemowlę przyszła na drugi dzień. Chciała odzyskać swoją córeczkę – mówi siostra Maryla Franciszkowska.

Tym samym punkt prowadzony w Zamościu przedstawia kolejny dowód na to, okna życia są szansą nie tylko dla dzieci, ale również dla rodziców. Dla dzieci niezależnie od finału jest to rozpoczęcie życia na nowo. Datę pozostawienia w oknie życia urzędnicy wpisują bowiem, jako dzień narodzin.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.