Trwa ładowanie...

Może w spokoju grillować i zajmować się ogrodem. Przywiązała dziecko do ławki

Jej zdaniem ten sposób zmienia "zasady gry" w wychowaniu dziecka
Jej zdaniem ten sposób zmienia "zasady gry" w wychowaniu dziecka (TikTok)

"To jest totalny game changer" – pisze TikTokerka, pokazując w krótkim wideo, jak jej córka biega po parku na długiej lince, przywodzącej na myśl smycz dla psa. Tłumaczy, że dzięki temu jej dziecko jest bezpieczne, a co na to internauci? Nie każdego przekonała taka argumentacja.

spis treści

1. Bezpieczeństwo za wszelką cenę

"To jest totalny game changer! Mogę grillować, zająć się ogrodem, a nawet bawić się z moją córką, wiedząc, że jest bezpieczna" – pisze pewna mama na TikToku. Jako dowód prezentuje filmik, na którym widać, jak jej mała córeczka radośnie biega po trawie. Od matki oddala się nawet na kilka metrów, ale mimo to kobieta za nią nie biegnie.

Przywiązała dzieco do ławki
Przywiązała dzieco do ławki (TikTok)

Dziecko bowiem ma plecaczek, do którego przymocowana jest linka. Działa na tej samej zasadzie, co smycz dla psa, dzięki czemu młoda matka nie musi się martwić, że dziecko ucieknie np. na ulicę pełną aut.

Na profilu na TikToku @tunaandnoods, czyli Sam Hein przekonuje, że koniec linki przywiązany jest do ławki, a jej córka jest bezpieczna. A że jest to bardzo ważne, wiedzą wszyscy rodzice, którzy muszą sobie radzić z małym i bardzo ruchliwym dzieckiem, które chce eksplorować świat.

"Smycz" to nie jest autorski pomysł mamy – podobne można kupić w wielu sklepach z akcesoriami dla dzieci, zarówno on-line, jak i stacjonarnie. Nie krzywdzą dziecka, bo są przymocowane do plecaka z szelkami, który nie ogranicza swobody ruchów dziecka ani nie stwarza zagrożenia dla jego zdrowia czy życia.

Pod filmem opublikowanym przez matkę pojawiło się wiele komentarzy
Pod filmem opublikowanym przez matkę pojawiło się wiele komentarzy

Mimo to od lat tego typu akcesoria budzą wiele kontrowersji. Właśnie poprzez skojarzenie z kontrolowaniem na smyczy zwierzęcia.

2. "Czy jest rasowa?"

Właśnie to zasugerował jeden z internautów, pisząc krótki komentarz: "Czy jest rasowa?", nawiązując oczywiście do ras psów.

Negatywnych komentarzy nie brakowało zresztą.

"Leniwa" – napisał inny z użytkowników TikToka wprost.

"Mój narzeczony tak tresuje szczeniaka do polowań. Uczy go w ten sposób, by trzymał się blisko" – brzmi kolejny komentarz.

Wiele osób jednak przyznało, że to świetny pomysł, co ucieszyło autorkę wideo. Hein napisała, że miała obawy przed publikacją, podejrzewając, że będzie musiała się zmierzyć z hejtem.

"Cieszę się, że nie jestem jedyną mamą, która wpadła na taki pomysł. Czułam się winna" – napisała jedna z internautek.

"To niesamowite, bo dziecko nawet nie wie, że jest pod nadzorem w przeciwieństwie do kojca do zabaw, gdzie zdaje sobie sprawę z tego, że jest zamknięte" – dodała inna.

Niektórzy bezlitośnie podkreślali, że ten sposób już niebawem będzie bezużyteczny – gdy tylko dziewczynka zorientuje się, jak zdejmować nietypowy plecak.

"Och, dajcie mi przynajmniej kilka miesięcy" – odpowiedziała Hein.

Karolina Rozmus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.