Matki przedłużajcie karmienie piersią!

Pomimo, że coraz więcej matek decyduje się na przedłużone karmienie piersią swoich dzieci, mają problemy z brakiem pokarmu. Obecnie trwa Światowy Tydzień Karmienia Piersią. Matki matkom podpowiadają – jak przedłużyć możliwość naturalnego karmienia i dlaczego jest to takie ważne?

1. Mleko matki chroni dziecko

U coraz większej liczby kobiet wzrasta świadomość wszystkich zalet związanych z przyjmowaniem mleka matki przez maluchy.

- Nasze mleko to najlepsza i najzdrowsza rzecz, jaką możemy dać dzieciom. Panuje przekonanie, że po roku mleko traci swoje własności – jest to nieprawda, współczesne badania pokazują, że mleko jest wartościowe tak długo, jak mama karmi.

Zobacz film: "Katar u niemowlaka"

Ze względu na wysoką zawartość immunoglobulin chroni dziecko przed chorobami i w naturalny sposób zwiększa odporność. Mleko cały czas zmienia swoje właściwości, dostosowując się idealnie do potrzeb dziecka. W przypadku starszych dzieci ssanie piersi jest nie tylko sposobem na zaspokojenie głodu czy pragnienia, ale narzędziem do budowania niezwykłej więzi i bliskości między dzieckiem a mamą.

Dziecko uspokaja się, wycisza przy piersi. Długie karmienie piersią jest również korzystne dla zdrowia mamy, gdyż zmniejsza ryzyko zachorowania między innymi na raka jajnika czy cukrzycę. Czas karmienia jest wspaniały i unikalny dla mamy i dziecka, i warto, żeby trwał jak najdłużej - mówi Irmina, świeżo upieczona mama, która należy do Banku Mleka w Toruniu.

  • Podobnego zdania jest Agnieszka, mama trzyletniego Janka - Karmiłam syna do samoodstawienia. Jan zdecydował się się na ten krok, mając dwa i pół roku. Podawanie dziecku mojego mleka było dla mnie czymś naturalnym. Zaspokajałam w ten sposób jego potrzeby, w tym potrzebę bliskości.

Długie karmienie piersią często spotyka się z brakiem akceptacji, ja na szczęście nigdy tego nie odczułam. Specjalnie zresztą nie przejęłabym się krytyką, zważywszy na to, ile zalet widziałam w karmieniu naturalnym.

Szanuję przy tym matki, które nie karmią piersią. Rozumiem, że nie każda kobieta musi chcieć to robić, albo po prostu nie chce o laktację walczyć - dodaje.

Według WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) karmienie piersią powinno być jedynym posiłkiem malucha od narodzin do zakończenia szóstego miesiąca życia. Następnie zaleca się stopniowe rozszerzanie diety – mamy powinny karmić piersią nawet do ukończenia przez dziecko dwóch lat.

123rf
123rf

2. Mama na pełen etat

Istnieje także taka grupa matek, które pomimo że karmią, pracują na pełen etat. Współczesnym mamom robiącym karierę, nie przeszkadza wcale karmienie piersią.

Każda świeżo upieczona matka w kodeksie pracy ma zapewnione dwie 30 minutowe przerwy na karmienie dziennie. Warunek jest jeden – musi pracować minimum 6 godzin każdego dnia. Często zauważamy wystające z eleganckiej torebki elementy laktatora czy butelkę ze świeżo odciągniętym mlekiem. Jest to obraz XXI wieku.

Matka, która odciąga pokarm, ponieważ nie spędza całych dni w domu z dzieckiem, nie decyduje źle. Karmienie butelką małego dziecka to także plusy dla ojca – dzięki temu może on włączyć się w bliską relację ze swoim maluchem. Ma to ogromne znaczenie w późniejszych latach życia dziecka.

3. Moda na przedłużone karmienie piersią

Kobiety nie zwracają uwagi na opinię innych osób, które w większości są przeciwne nie tylko przedłużonemu karmieniu piersią, ale i karmieniu w miejscach publicznych. Ten trend obserwuje się już na całym świecie.

- Jestem orędowniczką publicznego karmienia piersią. Mama karmiąca naprawdę nie musi być uwiązana w domu, może prowadzić normalne i aktywne życie towarzyskie.

Zdaję sobie sprawę, że powszechna seksualizacja kobiecego ciała sprawia, że dla wielu ludzi widok mamy karmiącej jest niewygodny ze względu na erotyczne skojarzenia.

Jednak karmienie jest naturalną sprawą, i widząc mamę karmiącą swoje dziecko powinniśmy po prostu myśleć o piersi jak o „naczyniu”, z którego je maluch - dodaje Irmina.

4. Co jeśli pokarmu jest za mało?

Lekarze podpowiadają, że jednym z najczęściej występujących problemów jest stres – zarówno za ilość, jak i przepływ mleka, odpowiada bowiem nasz nastrój. Dobrym rozwiązaniem jest więc zrelaksowanie się przed karmieniem, np. poprzez ćwiczenia oddechowe lub słuchanie spokojnej muzyki.

Irmina podpowiada:

1. Należy unikać dokarmiania butelką – jeśli już występuje uzasadniona potrzeba dokarmiania, należy dokarmiać metodami alternatywnymi, np. kubeczkiem czy strzykawką, w miarę możliwości swoim odciągniętym mlekiem lub mlekiem kobiecym z Banku Mleka, dopiero w ostateczności mieszanką.

2. Należy unikać podawania smoczka, zwłaszcza w pierwszych tygodniach życia, gdyż również może (choć oczywiście nie musi) zaburzyć technikę ssania.

3. Według obecnych zaleceń karmimy na żądanie. Nie należy na siłę wydłużać przerw między karmieniami, gdyż może to spowodować problemy z ilością pokarmu. Im więcej maluch ssie, tym bardziej zwiększa produkcję mleka.

4. Należy unikać rozszerzania diety przed ukończeniem szóstego miesiąca życia, gdyż może to prowadzić w niektórych przypadkach do wcześniejszego odrzucenia przez dziecko piersi.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!