Trwa ładowanie...

Kobieta urodziła "ciężarne" dziecko - to bliźniak pasożytniczy. Potrzebowało cesarskiego cięcia zaledwie dzień po porodzie

Pewna Kolumbijka spodziewała się dziecka. W trakcie kolejnego USG lekarze zauważyli dwie pępowiny. Zamiast radości kobietę czekał koszmarny poród.

Zobacz film: ""Poroniłam 3 razy". Dlaczego w Polsce to wciąż tabu?"

1. Dziecko "w ciąży"

Jej ciąża nie przebiegała prawidłowo. Doszło do tzw. zatrzymanego poronienia jednego embrionu. W takim przypadku płody zaczynają rywalizować o tlen i pożywienie. W efekcie słabszy płód zostaje wchłonięty przez ten silniejszy. Lekarze nazywają taki przypadek "fetus in fetu" co dosłownie oznacza płód w płodzie.

Lekarze wiedzieli, że niezbędna będzie błyskawiczna operacja nowonarodzonego dziecka. Taki przypadek zagraża bowiem rozwojowi narządów wewnętrznych noworodka. Najpierw przeprowadzono cesarskie cięcie.

Dziecko otrzymało imię Itzmara.

Dobę później dziewczynka sama przeszła cesarskie cięcie. Lekarze musieli usunąć niedorozwinięty płód z jej wnętrzności. Nie miał ani mózgu, ani serca. Operacja zakończyła się powodzeniem. Lekarze ogłosili, że pacjentka bardzo dobrze przeszła operację.

Dodali, że w przyszłości nie powinna mieć kłopotów ze zdrowiem i jej narządy będą rozwijały się normalnie.

Według danych amerykańskiej rządowej organizacji National Institutes of Health takie narodziny zdarzają się 1 na 500 000.

Do tej pory zarejestrowano 200 udokumentowanych przypadków na całym świecie. Wszystko dzięki upowszechnieniu USG. Dzięki temu lekarze ingerują w takie ciąże przed narodzinami dzieci. Rozwijają się one wtedy znacznie lepiej.

Itzmara ma się dobrze
Itzmara ma się dobrze

Wcześniej zdarzało się, że lekarze mogli przeoczyć przypadek obumarłego płodu, który rozwijał się przez lata w organizmie swojego bliźniaka. Najbardziej szokującym przypadkiem był ten odkryty w 1992 roku w Wielkiej Brytanii.

Lekarze odkryli wtedy obumarły embrion w ciele 47-letniego mężczyzny. Co ciekawe, guz o wielkości 10 cm został odkryty przez lekarzy przez przypadek. Przez cały ten czas rozwijał się, nie zagrażając w żaden sposób swojemu żywicielowi.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.