Przejdź na WP

Grzechy główne rodziców według fizjoterapeuty

My, rodzice, chcemy dla dzieci jak najlepiej. Kupujemy gadżety, które mają pomagać. Nie podejrzewamy nawet, jak bardzo mogą szkodzić. Rozmawiamy z fizjoterapeutą o błędach popełnianych przez rodziców. Ostrzegamy przed skutkami, które mogą utrudnić dziecku całe życie.

Zobacz film: "Kiedy dziecko nie chce spać"

1. Leżaczki-bujaczki wady i zalety

Kupujemy gadżety, takie jak leżaczki-bujaczki, chodziki, foteliki do nauki siadania. Chcemy dobrze dla dzieci, ale i dobrze dla siebie. Dziecko w bujaczku jest z pozoru bezpieczne. Nie zastanawiamy się nad tym, że w ten sposób robimy dziecku krzywdę.

Fizjoterapeutka Sylwia Niemyjska z Centrum Medycznego Damiana specjalizuje się w pracy z dziećmi i młodzieżą. Podpowiada, jak uniknąć błędów, które mogą skutkować wadami postawy i koniecznością późniejszej rehabilitacji.

- W leżaczku maluch jest podtrzymywany biernie. Nie ćwiczy, a bujaczek utrzymuje ciało w jednej pozycji. Dziecko rusza rączkami i nóżkami, bawi się, ale nie angażuje przy tym pracy tułowia - zauważa fizjoterapeutka.

- Maluszek, który dużo czasu spędza w leżaczku, położony potem np. na macie może bardzo narzekać, gdyż będzie to wymagało dużo większej pracy, zaangażowania mięśni głębokich, będzie się czuł niepewnie - wymienia minusy takich urządzeń fizjoterapeutka. Jakie mogą być dalsze skutki? - Rozwój może być wolniejszy w stosunku do rówieśników, którzy nie korzystają z bujaczka. Dziecko może mieć trudności z włożeniem stóp do buzi, a jest to najwyższa aktywność, jaką osiąga niemowlę w leżeniu na plecach.

Zobacz też: Gadżety, którymi ratują się rodzice. Czy YouTube, bujaczek i smycze szkodzą?

2. Foteliki samochodowe - zagrożenie dla dziecka

Wielu rodziców nie chce po urodzeniu dziecka zmieniać diametralnie dotychczasowego trybu życia. Stawiają na aktywność zbliżoną do tej przedporodowej - sport, wycieczki, wyjścia do galerii handlowej. Podróżują więc z dziećmi zapiętymi dla bezpieczeństwa w fotelikach samochodowych. Później przepinają foteliki do wózka, używają ich zamiast gondoli. Tak jest szybciej, wygodniej, nie trzeba budzić dziecka, jeśli zaśnie.

Dla dobra dziecka zaleca się korzystanie z fotelików tylko w sytuacjach, które bezwzględnie tego wymagają. - Należy w miarę możliwości jak najbardziej ograniczyć czas jazdy w foteliku - podpowiada fizjoterapeutka Sylwia Niemyjska. - Warto też robić przerwy mniej więcej co 2 h na około pół godziny, by dziecko mogło popracować aktywnie.

Fizjoterapeutka Sylwia Niemyjska podpowiada, jak dbać o prawidłową sylwetkę i zdrowy rozwój dzieci
Fizjoterapeutka Sylwia Niemyjska podpowiada, jak dbać o prawidłową sylwetkę i zdrowy rozwój dzieci (archiwum prywatne)

Błędem jest późniejsze przekładanie dziecka w foteliku na stelaż wózka, zamiast przełożenia do gondoli. - Dziecko ma w nim taką samą pozycję jak w bujaczku. Utrudnia zmianę pozycji, sprzyja asymetriom - maluszki najczęściej leżą w nim krzywo, mięśnie tułowia nie są aktywne.

- Dziecko nie ma możliwości swobodnej pracy, wymuszona jest pozycja półleżąca - ostrzega fizjoterapeutka. Zwraca uwagę na fakt, że dzieci z zaburzeniami rozwoju lub wcześniaki powinny być traktowane szczególnie, a sposób ich przewozu należy uzgodnić z pediatrą.

Zobacz też: Rodzice nie powinni siedzieć z dziećmi z tyłu w aucie. To niebezpieczne

3. Chodziki - wpływ na zdrowie dziecka

Któż nie marzy o tym, żeby zobaczyć pierwsze kroki swojego dziecka? Nic dziwnego, że staramy się troszkę pomóc w osiągnięciu tej umiejętności.

- W chodziku, podobnie jak w bujaczku, dziecko podtrzymywane jest przez ten sprzęt. Często maluchy przyjmują w nich pozycję nienaturalną, ich ciało nie jest na to gotowe. Myślimy, że ułatwiamy życie dziecku, pomagamy mu. Tak naprawdę zaburzamy prawidłowy rozwój.

Jaki może być wpływ chodzika na rozwój malucha? - Dziecko nieprawidłowo obciąża stopy. Chodzik powoduje duże przeciążenia dla kręgosłupa. Dzieci nie mają możliwości pracy nad równowagą, balansem, stabilizacją centralną, bo chodzik chroni je, nie uczy rozwagi. Chodzik nie nauczy też chodu naprzemiennego, bo maluch odbija się często z dwóch nóżek.

Nie tylko przedwczesna stawianie albo uczenie chodzenia może mieć negatywny wpływ na zdrowie dzieci. Podobnie jest z sadzaniem.

- Dziecko, by osiągnąć pozycję siadu czy stojącą przechodzi szereg etapów, co rzutuje na jego postawę w przyszłości. Dlatego nie powinniśmy pomagać mu przeskakiwać tych etapów, gdyż dzięki temu nabiera ono doświadczeń, odbiera bodźce, pracuje nad równowagą, stabilizacją. Dziecko, które rozwija się prawidłowo, gdy będzie gotowe, to usiądzie na każdym podłożu, nawet tym niestabilnym i spokojnie znajdzie sobie miejsce do ćwiczeń siadu wyjaśnia Niemyjska.

4. Źle dobrane ubrania i obuwie - konsekwencje dla rozwoju dziecka

Błędy popełniamy również przy dobieraniu odzieży dla pociechy. Zwykle to efekt dobrych chęci - korzystamy np. z odzieży lub obuwia ofiarowanego przez inne osoby, przekazujemy ciuszki starszego rodzeństwa dla młodszych dzieci.

- Buty uformowane inną stopą nie powinny być noszone przez kolejne dziecko, gdyż tak naprawdę każda stopa jest inna - podkreśla fizjoterapeutka. - Niektóre dzieci mają ją bardzo szeroką, inne wąska, drobną, jedne koślawią stopę, a inne kładą większy nacisk na zewnętrzną krawędź stopy. Przy źle dobranym obuwiu dziecko może źle stawiać kroki, zaciskać palce, a nawet się przewracać.

To tylko niektóre ze skutków noszenia obuwia po starszym bracie czy siostrze. - W używanych butach dziecko często przejmuje nawyki charakterystyczne dla jego poprzednika. Stopa dziecka formuje się przeważnie do około 6-7 roku życia, dlatego powinniśmy dać jej jak największą swobodę, możliwość pracy, zapewnić warunki do jak najlepszego prawidłowego funkcjonowania - zauważa Sylwia Niemyjska. Ten sam błąd dotyczy ubrań, a nawet pieluszek:

- Za małe lub za duże ubrania ograniczają rozwój dziecka. Nie powinny krępować ruchów, lecz zapewnić dziecku swobodę. Tak samo jest z pieluchami, które powinny być dobrane odpowiednio do wagi dziecka, niezapięte zbyt mocno ani za luźno.

5. Brak rehabilitacji dziecka - skutki

Gdy już dojdzie do wad postawy, rodzice nierzadko lekceważą potrzebę rehabilitacji, ignorują zalecenia ortopedów lub nawet podważają ich kompetencje, sądząc, że wiedzą lepiej. Nikt nie jest nieomylny, dlatego wątpliwości lepiej omówić nawet z kilkoma specjalistami, niż zaniedbać cokolwiek w rozwoju malucha.

- Najlepiej już z noworodkiem udać się na instruktaż pielęgnacyjny do fizjoterapeuty, by powiedział, jak prawidłowo podnosić, odkładać, nosić maluszka, by zapobiec ewentualnym zaburzeniom - zauważa fizjoterapeutka.

Wielu swoich nawyków jesteśmy nieświadomi: często rodzice noszą dziecko tylko na jednym ręku lub podchodzą wyłącznie z jednej strony. - Na pierwszym spotkaniu fizjoterapeuta ocenia też czy dziecko posiada jakieś zaburzenia napięcia itp. Z badań wynika, iż dzieci, które były w terapii jako niemowlaki posiadają mniejsze ryzyko wystąpienia wad postawy w późniejszych latach - podkreśla Sylwia Niemyjska.

- Starajmy się zapewnić dziecku jak najbardziej komfortowe warunki, by rozwój przebiegał bez zaburzeń - apeluje fizjoterapeutka.

Zobacz też: Kajdanki dla dzieci. Dorota Zawadzka prowokuje rodziców

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.