Trwa ładowanie...

Dwulatka zadławiła się kiełbasą. Zmarła dwa dni później

Zadławienie w przypadku małego dziecka to dość częsty wypadek. Dlatego tak ważne jest, by szybko na nie reagować i pomóc maluchowi uporać się z drażniącym elementem pożywienia. Czasem jednak dochodzi do tak tragicznych sytuacji, kiedy na pomoc jest już za późno. Niestety boleśnie przekonała się o tym rodzina dwuletniej Sadie, która zadławiła się kawałkiem kiełbasy w żłobku. Dziewczynki nie udało się uratować.

Zobacz film: "Ciąża maskowała raka jelita grubego"

spis treści

1. Tragiczny wypadek w żłobku

Pod koniec listopada 2020 roku w żłobku Mini Learners w Radlett (Wielka Brytania) doszło do tragicznego wypadku. Podczas posiłku dwuletnia Sadie Salt zadławiła się kawałkiem kiełbaski. Dziewczynka nie była w stanie odkrztusić pokarmu i zaczęła się dusić.

Personel żłobka wezwał na miejsce pogotowie, które przetransportowało dwulatkę do szpitala St. Mary's w Paddington. Niestety mimo starań lekarzy nie udało się jej uratować. Dziewczynka zmarła dwa dni później.

Rzecznik żłobka Mini Learners złożył oficjalne kondolencje rodzinie dziewczynki. Zaznaczył, że cały personel jest zdruzgotany nagłą śmiercią małej Sadie.

2. Śledztwo w sprawie śmierci dziecka

Rodzice dziewczynki Zoe i Adam Salt nie wierzą, że ich dziecko znajdowało się pod odpowiednią opieką, a personel zrobił wszystko, by ją uratować. Pozwali więc placówkę do Hertford Coroners Court. Według nich personel żłobka nie był zdolny do udzielenia pomocy duszącemu się dziecku, ponadto uważają, że pogotowie zostało zbyt późno wezwane.

- Rodzina chciałaby poruszyć kwestie związane z telefonem alarmowym i reakcją na wypadek oraz zakresem, w jakim pracownicy byli przeszkoleni – powiedziała Charlotte Gilmartin, adwokat rodziny.

Wszczęto śledztwo w tej sprawie. Ma ono ustalić szczegóły śmierci Sadie. W tym celu zostaną przesłuchani wszyscy pracownicy żłobka, w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.

- W czasie, który minął od śmierci Sadie, przeżyliśmy emocje, przez które żadna rodzina nie powinna przechodzić. Nic nie zwróci nam naszej córeczki, ale częścią procesu pogodzenia się z tym, co się stało, będzie wysłuchanie szczegółowego opisu wydarzeń z tego dnia – powiedział ojciec dziewczynki. - Jesteśmy wdzięczni koronerowi za to, że stworzył przestrzeń do rozważenia, czy istnieją szersze kwestie interesu publicznego związane ze śmiercią Sadie – dodał.

Sadie, Zoe i Adam
Sadie, Zoe i Adam (Facebook)

Rodzina Sadie postanowiła działać na rzecz organizacji charytatywnej, która wspiera Oddział Intensywnej Terapii Dziecięcej w szpitalu St. Mary's w Londynie. W tym celu zebrali już ponad 60 tys. funtów (ok. 330 tys. złotych). Ponadto stworzyli także petycję, w której domagają się zakazu podawania dzieciom poniżej piątego roku życia małych kiełbasek i winogron w placówkach edukacyjnych i opiekuńczych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.