Trwa ładowanie...

Dowiedziała się, że jest w ciąży na kilka godzin przed porodem

Dowiedziała się, że jest w ciąży na kilka godzin przed porodem
Dowiedziała się, że jest w ciąży na kilka godzin przed porodem (Facebook)

Sasha Hood, 24-letnia Brytyjka, o tym, że jest w ciąży dowiedziała się na kilka godzin przed porodem. Urodziła syna na podłodze w łazience w swoim domu. Poród odebrał jej partner. Jak to możliwe, że kobieta przez dziewięć miesięcy nie zauważyła, że spodziewa się dziecka?

1. Ciąża z zaskoczenia

Historia wydarzyła się w marcu w mieście Sandbach w Wielkiej Brytanii. Sasha nie miała żadnych ciążowych objawów, nie przytyła, nie czuła ruchów dziecka, regularnie miesiączkowała. Kobieta wraz ze swoim chłopakiem spędzała spokojny wieczór w domu.

Nagle kobieta dostała silnych skurczów brzucha. Wzięła tabletki przeciwbólowe i poszła spać. Następnego dnia rana pojechała jak zwykle do pracy.

Kiedy po południu wróciła do domu bóle się nasiliły, więc Sasha umówiła się na wizytę lekarską. W trakcie badania lekarz stwierdził, że kobieta jest mniej więcej w 30. tygodniu ciąży. Sasha nie kryła swojego zaskoczenia, zwłaszcza, że przez cały ten czas stosowała antykoncepcję hormonalną. Doktor poinformował ją jednak, że takie przypadki czasem się zdarzają.

Zobacz film: "Czego unikać w ciąży?"

Zadzwoniła do swojego partnera Marca, żeby podzielić się z nim zaskakującymi wieściami o ciąży. Mężczyzna nie krył swojego zdumienia, ale ucieszył się z tej niespodzianki.

2. Poród w łazience

Sasha wróciła do domu, jednak silne bóle wróciły. Postanowiła więc wziąć kąpiel, aby złagodzić skurcze. Kiedy była w łazience, rozpoczęła się akcja porodowa. Marc natychmiast zadzwonił po pogotowie. Sanitariusze instruowali Marca przez telefon, jak powinien postępować.

Dziecko urodziło się z pępowiną owiniętą wokół szyi. Ważyło nieco ponad 3 kilogramy. Ojciec zachował zimną krew i dzięki telefonicznym poleceniom od ratowników poradził sobie z trudnym zadaniem.

Kiedy karetka dotarła na miejsce, chłopiec został przebadany. Rodzice nadali mu imię Theo, co po grecku oznacza „dar od Boga”.

Oszołomiony ojciec, poinformował o narodzinach syna swoją rodzinę i przyjaciół za pośrednictwem Facebooka. Jego post polubiło ponad 1000 osób.

Theo ma dziś dwa miesiące. Młodzi rodzice powoli oswajają się z nową rolą i przyzwyczajają do bezsennych nocy. Mimo, że byli zupełnie nieprzygotowani na powiększenie rodziny, teraz są bardzo szczęśliwi. Są zachwyceni swoim synkiem i nie wyobrażają już sobie życia bez niego.

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze