Trwa ładowanie...

Cud w Gorzowie Wielkopolskim. Karina była jednym z najmniejszych noworodków

 Maria Krasicka
10.11.2022 12:16
Gorzów Wielkopolski. Ważyła tyle, co torebka cukru. Mama przeszła specjalny kurs
Gorzów Wielkopolski. Ważyła tyle, co torebka cukru. Mama przeszła specjalny kurs (Facebook)

Pod koniec czerwca w Gorzowie Wielkopolskim na świat przyszła maleńka Karina, która ważyła zaledwie 560 gramów. Obecnie, po ponad czterech miesiącach, wreszcie mogła opuścić oddział noworodkowy, a jej mama przeszła specjalny kurs. "Po kolorze skóry uczę się rozpoznawać, czy muszę podać dziecku tlen" - mówi.

Dr Michalczyk i Karinka
Dr Michalczyk i Karinka (Facebook)

1. Ważyła zaledwie pół kilo

Kiedy pani Krystyna była w 28. tygodniu ciąży, przestała odczuwać ruchy płodu. Od razu pojechała do Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie specjaliści z oddziałów ginekologii i noworodkowego podjęli błyskawiczną decyzję o cesarskim cięciu.

30 czerwca na świat przyszła Karina Alicja. Dziewczynka od razu trafiła na Oddział Noworodkowy z Pododdziałem Intensywnej Opieki nad Noworodkiem, gdzie rozpoczęła się walka o jej życie. Maleńka ważyła bowiem 560 g, czyli niewiele więcej od paczki cukru pudru.

Karinka ważyła 560 gramów
Karinka ważyła 560 gramów (Facebook)

- Mamy za sobą i dobre, i naprawdę ciężkie chwile. Obecny świetny stan dziecka to ogromny sukces całego zespołu - mówi kierująca oddziałem dr n. med. Barbara Michalczyk, specjalista pediatrii, neonatologii i neurologii dziecięcej. - Inaczej niż większość wcześniaków, które zazwyczaj nie są ruchliwe. W przypadku Kariny udało nam się uniknąć wielu typowych dla takich dzieci powikłań – dodaje.

2. Kurs opieki nad wcześniakiem

Obecnie Karinka ma już cztery miesiące, apetyt i sporo energii. Udało jej się osiągnąć wagę ponad 3200 g i właśnie została wypisana do domu. Jednak żeby do tego doszło, jej mama przeszła kurs opieki nad wcześniakiem pod okiem specjalistów. Jak zaznacza dr Michalczyk, to pierwszy raz w historii tego oddziału, ale zespół gorzowskiej placówki, chce wprowadzić takie rozwiązanie na stałe.

- Uczę się na przykład, żeby po kolorze skóry rozpoznawać, czy muszę podać dziecku tlen – mówiła mama Kariny, która musiała nauczyć się m.in. obsługi koncentratora tlenu, ponieważ dziewczynka potrzebuje wsparcia oddechowego.

Gorzowska neonatologia ma doświadczenie w leczeniu wcześniaków, przy których nawet Karina wydaje się olbrzymem. Najmniejsze dziecko ważyło bowiem 450 g.

Maria Krasicka, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze