Trwa ładowanie...

Baby blues – nie bój się prosić o wsparcie

Partner materiału: LINK4

Baby blues oraz depresja poporodowa to wciąż wstydliwe tematy dla wielu mam. Obawiają się one niezrozumienia otoczenia oraz oceniania przez pryzmat ich niezaradności. To oczywiście absolutna nieprawda, bowiem baby blues, jak również depresja, dotykają także te najbardziej pracowite, zorganizowane i świadome kobiety.

1. Czym jest baby blues?

Baby blues jest tak naprawdę zawirowaniem hormonalnym u kobiet przed porodem i krótko po nim. Przeważnie jego symptomy można zauważyć do tygodnia od narodzin maluszka. Przyczyną jest wzrost kortyzolu we krwi, który następuje krótko przed porodem, i jego gwałtowny spadek do wcześniejszego poziomu po porodzie. Kortyzol wzrasta w stresujących sytuacjach, żeby pomóc utrzymać odpowiednie ciśnienie krwi.

U wielu kobiet spadek jest niewielki, a objawy na tyle delikatne, że świeżo upieczona mama nie zauważa go u siebie. W opozycji jest grupa mam, która objawy baby bluesa zauważa natychmiast, podobnie jak bliskie jej osoby.

2. Objawy, które mogą wskazywać na baby blues

Typowym objawem baby bluesa jest rozchwianie emocjonalne, czasem bardzo szerokie. Raz płyną łzy szczęścia i radości na widok dziecka, mama rozczula się każdym jego paluszkiem, a raz jest płacz ze strachu, że sobie nie poradzi. Zdarza się, że nie chce opiekować się niemowlakiem, a nawet zastanawia się, czy aby na pewno chciała być matką.

>> Potrzebujesz wsparcia? To ubezpieczenie zapewni ci opiekę

Czasem pojawiają się zachowania nadopiekuńcze w stosunku do dziecka, np. nadmierne okrywanie go kocykiem, niechęć oddania maluszka na ręce kogoś innego lub zupełnie odwrotne – niechęć do przebierania dziecka czy karmienia go.

Mama, która nie wie, co się z nią dzieje, często ma ogromne poczucie winy i czuje do siebie żal, że nie sprawdza się w roli, o której marzyła. Może zamykać się w sobie, izolować czy unikać kontaktów i rozmów z bliskimi.

3. Trudności, jakie napotkasz w pierwszych tygodniach macierzyństwa

Niezależnie od tego, jak bardzo baby blues daje ci w kość, musisz pamiętać, że nikt inny nie jest i nie będzie lepszą mamą dla twojego malucha. Twoje samopoczucie, chwile słabości i łzy są zupełnie naturalne. Nie musisz się ich wstydzić.

Większość świeżo upieczonych mam zderza się z rzeczywistością po narodzinach dziecka. Szybko bowiem okazuje się, że ten słodki bobas, który śpi na plakatach, ma się nijak do twojego malucha, który ciągle płacze, chce być noszony na rękach, bez przerwy jest głodny albo ma problemy z brzuszkiem. Uwierz, ja też to przerabiałam, tak jak tysiące innych mam. Poród (nieważne jaki) i macierzyństwo to ogrom pracy, zmęczenie, łzy i radość. Masz prawo czuć się nieswojo, ale w żadnym wypadku nie powinnaś mieć z tego powodu poczucia winy.

4. Co robić, gdy zauważysz u siebie objawy baby bluesa?

Przede wszystkim go oswoić. Nie oznacza to ucieczki pod kołdrę, wręcz przeciwnie. Porozmawiaj ze swoim partnerem o swoim samopoczuciu. Określ, jakiej pomocy od niego oczekujesz. Tatusiowie świetnie radzą sobie w opiece nad maluchami, a tym samym budują niesamowitą więź z własnym dzieckiem. Nie bój się poprosić o pomoc dziadków czy przyjaciółki. Obiad na telefon? Czemu nie!

Jeśli jednak strach o siebie i o maluszka spędza ci sen z powiek, sięgnij po pakiet ubezpieczeń LINK4 Mama. W pakiecie Zdrowie mamy masz konsultacje z psychologiem (2 wizyty na koszt ubezpieczyciela) oraz kontakt o każdej porze dnia i nocy z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej, położną bądź pediatrą. Pozwól sobie odrobinę pomóc i ciesz się każdym dniem swojego macierzyństwa.

Partner materiału: LINK4

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Advertisement