Trwa ładowanie...

Absurdalne pomówienia alimenciarzy. "Twierdzi, że będę okradać dziecko i sprzedawać jego rzeczy po lombardach"

Alimenciarze upokarzają rodziców w tytułach przelewów
Alimenciarze upokarzają rodziców w tytułach przelewów (GettyImages)

Niestety rozpad związku często wiąże się z negatywnymi emocjami i niemożnością porozumienia się w kluczowych kwestiach. Ponadto zdarza się, że rodzic zobowiązany do opłacania świadczenia alimentacyjnego może czuć się pokrzywdzony zasądzoną kwotą. Wtedy też dochodzi do niepłacenia alimentów lub uprzykrzania życia drugiemu z rodziców. "Twierdzi, że będę okradać swoje dziecko i sprzedawać jego rzeczy po lombardach" - pisze jedna z mam.

1. Poniżające tytuły przelewów

Niepłacenie alimentów jest bardzo dużym i jednocześnie powszechnym problemem. Z roku na rok mimo prawnego obowiązku grono rodziców, którzy przestają opłacać świadczenie na rzecz swoich dzieci, się powiększa.

Jednak zdarzają się również sytuacje, kiedy alimenty owszem są płacone, lecz w taki sposób, by upokorzyć drugą stronę. Na grupach dla rodziców w mediach społecznościowych temat ten jest często poruszany, a kobiety przyznają, że ich byli partnerzy piszą w tytułach przelewów obelgi, pogróżki i pomówienia.

- Wyzywa mnie od wieprzów, tuczników, pisze, że nie chce mi się pracować. Wcześniej byłam wściekła, wczoraj pierwszy raz od dawna doprowadził mnie tym do płaczu, bo wiem, że obrażanie mnie sprawia mu przyjemność, a dla mnie to bardzo przykre i poniżające - opowiada jedna z mam.

W takiej sytuacji najlepiej jest zwrócić pieniądze, ponieważ przepisy jasno precyzują, jak ma wyglądać tytuł przelewu: "Alimenty za miesiąc…".

2. Absurdalne pomówienia alimenciarzy

Jednak to nie jedyne metody uprzykrzania życia byłemu partnerowi. Niektórzy rodzice (ponieważ sprawa dotyczy zarówno mam, jak i ojców) przyznają, że problemy z płaceniem alimentów na dziecko spędzają im sen z powiek. Muszą się bowiem mierzyć z absurdalnymi pomówieniami.

"Ja mam tylko jedno dziecko i tatuś płaci zasądzone 450 zł… Wcześniej było ok. 300, gdy mu się chciało. Niestety po wyroku długo nie trwało i już miał problem z płaceniem, dlatego ma komornika. Gdyby nie on wątpię, by w ogóle płacił systematycznie – pisze mama. - Poza alimentami nic nie daje dodatkowo, przypomina sobie, że jest ojcem średnio co dwa lata, to wtedy przyjdzie z jakimś prezentem, który potem leży i się kurzy. Wszystko muszę trzymać, mimo że nieużywane, bo co jakiś czas życzy sobie zdjęcia, że to nadal jest. Twierdzi, że "będę okradać swoje dziecko i sprzedawać jego rzeczy po lombardach". Ręce mi opadają… Nigdy czegoś takiego nawet nie zrobiłam" – dodaje.

Należy pamiętać, że minimalny wiek, do którego rodzice są zobowiązani utrzymywać swoje dzieci, to osiągnięcie przez nie 18. roku życia. Prawo nie określa jednak górnej granicy wieku, a mówi jedynie, że alimenty muszą być opłacane do momentu, w którym dzieci będą mogły samodzielnie się utrzymać.

Niestety, mimo to według raportu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej długi wynoszą obecnie ponad 13 mld. Tylko w ostatnim roku dług ten wzrósł o ponad pół miliarda. Niestety cierpią na tym jedynie dzieci, których rodzice średnio zalegają ponad 43 tys. złotych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.