Żył dzięki miłości ojca - historia Jaśka

Historia Jaśka jest bardzo ciężką przygodą przez trudne życie. Inteligencja, niesamowita pamięć i wiedza kontra upośledzenie fizyczne. Niezwykła osobowość, bogata i emocjonalna kontra wykluczenie, odrzucenie i brak miłości. Z jednej strony kochający ojciec, oddany i poświęcający swoje życie dla syna, a z drugiej strony matka, która przez brak akceptacji niszczy, a nawet zabija rodzinę.

Ból i cierpienie kontra niesamowita i bezgraniczna miłość. A wszystko to wynik choroby.

Zobacz film: "Poświęciła swoje życie dla córki. „Jestem szczęśliwa”"

Jasiek chorował na rdzeniowy zanik mięśni. Podła genetyczna choroba. Niesprawiedliwa. Choroba, która niszczy neurony w rdzeniu kręgowym odpowiedzialne za sterowanie mięśniami, w tym najważniejszymi – mięśniami oddechowymi. Kiedy Jasiek się urodził nie wykryto choroby. Nie było objawów. Normalna przeciętna rodzina. I nagle pojawiły się pierwsze symptomy. Znaki, że dziecko chyba jest jednak na coś chore. Zaczęła się diagnostyka i wszystko dość szybko poszło. Padła diagnoza.

I wtedy stało się coś, czego nikt się nie spodziewał. Matka zrezygnowała z syna. Odpuściła. Wyparła się go. Wyszła ze szpitala i nigdy do niego nie wróciła. Z synem został ojciec. Dwóch mężczyzn od teraz połączonych wspólną relacją, zależnością.

Ojciec publikuje szokujące zdjęcia swojego syna i apeluje: uważajcie na swoje dzieci!
Ojciec publikuje szokujące zdjęcia swojego syna i apeluje: uważajcie na swoje dzieci! [5 zdjęć]

Sezon festiwalowy w pełni. Nieważne, czy usłyszymy na nich muzykę rockową, klubową, techno czy disco-polo,...

zobacz galerię

Jasiek już pozostał w szpitalu. Zanik mięśni powodował, że stopniowo przestał się poruszać, pojawiły się problemy oddechowe. To stan wymagający pełnej opieki, rehabilitacji, wsparcia, zaangażowania personelu medycznego różnej specjalizacji, a przede wszystkim oddania rodziców, którzy już na zawsze, do końca życia będą przy dziecku.

Ojciec został. Przychodził każdego dnia. Pielęgnował, kąpał, odsysał, rehabilitował, uczył, rozmawiał, wspierał, kochał, był. Po czym wracał do domu i patrzył w oczy matce. Miłość do syna, ale też miłość do matki nie pozwalała mu zostawić żadnego. Matka nie pogodziła się z chorobą syna. Odrzuciła go i przynajmniej powierzchownie wymazała z pamięci.

W końcu nowoczesne technologie medyczne pozwoliły wrócić Jaśkowi do domu. Razem z całą aparaturą, świetną wiedzą ojca na temat leczenia i pielęgnacji, Jasiek miał szanse na mieszkanie w domu, własnym domu, w którym za ścianą jest matka nieprzyznająca się do własnego syna.

Jasiek był wyjątkowy. Takie dzieci leżą w łóżku, ale mają niezwykłe zdolności uczenia się, zapamiętywania. Opanował 4 języki obce perfekcyjnie, pisał wiersze, czytał. Rozwijał swój umysł do granic możliwości. Inteligencja to była jego najmocniejsza cecha. Tylko pozostawała uwięziona razem z nim do końca w domu.

To musisz wiedzieć:

Ojciec zajmował się idealnie synem. Zadbany, czysty, brak odleżyn, stale rehabilitowany. Nie było możliwości o zakażeniach, o niedopilnowaniu podania leku czy wymianie filtra. Wszystko zrobione zawsze do końca. I tak można by żyć dalej. Jasiek mógłby uczyć się kolejnych języków, napisać książkę… tylko ojciec zmarł. Nagle. Zawał. Pochowany kilkaset metrów od domu. Spoglądał na syna z pod ziemi.

I Jaśkiem nie miał się już kto zająć. Musiała zrobić to matka. Musiała wejść do pokoju raz dziennie, dać jedzenie, zmienić pampersa, podać coś do picia, podać leki. I wychodziła. Bez uczuć, bez emocji, bez zaangażowania.

A po miesiącu Jasiek spoczął koło ojca… Razem jak przed miesiącem. Już na zawsze razem. Gdyby znalazła się druga osoba, tak wierna i oddana jak ojciec, to Jasiek miałby szansę. Mógłby jeszcze żyć parę lat. Lekarze czuwający nad stanem Jaśka wielokrotnie podkreślali, że tak długi okres życia, w takich warunkach był tylko i wyłącznie dziełem ojca.

Gdyby miłość miała potęgę wskrzeszania, gdyby miłość pozwoliła zwyciężyć nad ludzkim nieszczęściem może nie byłoby tej tragicznej historii, tego przykrego zakończenia. Gdyby w naszym kraju były lepsze warunki leczenia, opieki psychologicznej dla pacjentów i rodzin to może przez tyle lat udałoby się wesprzeć matkę, dać jej szansę na akceptację wielkiej tragedii jaka ją spotkała. Może…

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!