Wspólne granie

Z raportu opisującego stan elektronicznej rozrywki w Polsce wyłania się niepokojący obraz: nie wiemy, w co grają nasze dzieci i nie gramy razem z nimi.

Dane podstawowe - granie z dziećmi

W październiku firma Ipsos MediaCT we współpracy z ISFE (Interactive Software Federation of Europe) udostępniła raport dotyczący gier komputerowych w Polsce. Raport wprawdzie dotyczy głównie zagadnień związanych z ograniczeniami wiekowymi, ale pojawia się w nim też szereg informacji na temat wspólnego grania rodziców z dziećmi oraz powodów, dla których tak się dzieje (lub częściej – nie dzieje).

Polecane wideo:

W Polsce zaledwie 25 procent rodziców gra ze swoimi pociechami i grupa ta czyni to przede wszystkim ze względu na potrzebę monitorowania, jak dużo czasu dziecko spędza przy grze. Powód ten jest jednak dość abstrakcyjny. Najlepszym sposobem monitorowania czasu, jaki dziecko poświęca na granie, jest oczywiście zegarek, a nie wspólne granie z maluchem. Podejrzewam więc, że tej odpowiedzi udzielali rodzice, którzy sporadycznie obserwują, jak ich pociecha gra, ale nie uczestniczą aktywnie w całym procesie grania – są zatem widzami, a nie uczestnikami tej formy rozrywki.

Na drugim, trzecim i czwartym miejscu rodzice grający wraz z dziećmi podają już bardziej sensowne powody. Wszystkie z nich dostały po 30 procent głosów. Rodzice grają zatem dlatego, że granie to fajna forma spędzania czasu dla całej rodziny; po to, aby spędzać więcej czasu z dziećmi oraz ze względu na walory edukacyjne.

Trailer Skylanders Spyro's Adventure

Skylanders Spyro's Adventure pozwalają na przeżycie przygody w wirtualnym świecie. Dzięki przenośnym figurkom Skylanderów można grać wszędzie, gdzie mamy...

Edukacja poprzez granie

Zacznijmy od końca. Walory edukacyjne gier to wielokrotnie podnoszony argument miłośników gier komputerowych, ale gry czysto edukacyjne rzadko nastawione są na to, aby grała w nie więcej niż jedna osoba. Dlatego też, jeśli już chcemy, żeby nasze dziecko poznawało litery, kolory i podstawy logiki za pomocą gry komputerowej, pamiętajmy o tym, aby je w tym wspierać.

Siedzieć razem z nim, opowiadać, tłumaczyć i naprowadzać na trop, bo to jedyna forma kooperacji, której w tego typu grach doświadczymy. Prędzej napotkamy tu rywalizację niż współpracę, a rywalizowanie z dorosłym w grze edukacyjnej to najkrótsza droga do sfrustrowania dziecka i przekonania go, że w gry edukacyjne nie warto się bawić.

Granie z dzieckiem

Dzieci chętnie spędzają czas, grając na komputerze. Dołączmy do nich!

Z tatą u boku

Gdy już dojdziemy do etapu, w którym dziecko z chęcią zajmuje się grą edukacyjną, możemy je co jakiś czas zostawiać same, ale musimy zdawać sobie sprawę z tego, że to, co dla nas stanowi zaledwie 30 procent motywacji wspólnego grania, dla dziecka jest znacznie ważniejsze: to okazja spędzania czasu razem ze swoim rodzicem.

W dzisiejszych czasach nie poświęcamy młodzieży zbyt wiele uwagi. Coraz wcześniej wychodzimy do pracy, coraz później z niej wracamy, coraz więcej mamy zajęć po południu i wieczorem. Granie jest wygodne – dajemy grę dziecku, a ono nie zawraca nam głowy. Prawda jednak jest taka, że maluch (póki nie wejdzie w wiek nastoletni) pragnie spędzać z nami czas. Owszem, powinniśmy razem z nim wychodzić na dwór, wspólnie się bawić, razem czytać książeczki, a potem książki – ale granie w mądrze dobrane tytuły to również fantastyczna forma wspólnego spędzania wolnego czasu i dzieciaki ją uwielbiają.

Obserwacja wielu moich znajomych udowadnia, że dzieci samo granie lubią, ale dopiero z tatą albo mamą u boku czerpią z gry największą satysfakcję. Skylanders, prosta gra o potworkach, rozgrywana na dwa dżojpady równocześnie staje się współczesnym (przyznaję mniej zdrowym) odpowiednikiem wspólnej wyprawy do parku, jednocześnie w trybie dla pojedynczego gracza pozostając jedynie ciekawostką, a nie czymś, czemu dziecko oddaje się z wielką pasją.

Minecraft - galeria

W grze Minecraft można budować całe miasta według własnego projektu.

Granie jest dobre

Mimo naszych obaw dotyczących grania, poważne badania dają przeciwny obraz. Raport parlamentu europejskiego sprzed trzech lat ogłasza, iż gry komputerowe niosą ze sobą w zasadzie same dobre rzeczy. Przede wszystkim mogą stymulować lepsze poznawanie faktów oraz rozwój takich umiejętności jak myślenie strategiczne, kreatywność, współpraca i innowacyjność – a wszystkie te cechy są kluczowe dla odniesienia sukcesu we współczesnym społeczeństwie informacyjnym. Raport zachęca tym samym do korzystania z gier w celach edukacyjnych i zwraca się wprost do rodziców, aby bardziej interesowali się grami.

Tymczasem z badania polskich graczy wynika, że aż 52 procent rodziców twierdzi, iż ich dziecko w ogóle nie gra w żadne gry. Od lat interesuje mnie to stwierdzenie – „moje dziecko nie gra” – które w dziewięciu wypadkach na dziesięć wynika albo z niewiedzy rodzica, albo z mechanizmu wyparcia. Proszę państwa, wszystkie dzieci grają, tak samo jak wszystkie dzieci oglądają telewizję i (w odpowiednim wieku) korzystają z Internetu. Zamykanie oczu na gry komputerowe to najgorsze, co możemy zrobić, bo gry stanowią zgrabne wprowadzenie naszego dziecka we współczesny świat coraz bardziej opierający się na cyfrowym przekazie.

Nigdy samemu

56 procent rodziców stwierdza, że gry sprawiają, iż dzieci zbyt wiele czasu spędzają w osamotnieniu. Kolejny smutny przykład naszego niedostosowania do współczesnych czasów. Po pierwsze: skoro dziecko gra samo i nas to niepokoi, usiądźmy razem z nim, popatrzmy przez chwilę jak gra, sami spróbujmy zagrać, weźmy drugiego pada w ręce i pobawmy się razem, bo tego właśnie potomstwo od nas oczekuje, a i nasz niepokój nam przejdzie. Po drugie jednak – zaręczam, zwłaszcza najbardziej zaniepokojonym rodzicom, że ich dziecko wcale nie gra w osamotnieniu.

Gry dawno już stały się nakładką na codzienne życie społeczne. Dzieci znające się w świecie rzeczywistym esemesują, rozmawiają przez Skype'a, piszą maile – ale i wspólnie grają. Klasa mojego syna (trzecia szkoły podstawowej) gra w Minecrafta – cała. Niektóre dzieci postawiły swoje serwery, dały hasła do nich tylko swoim znajomym, inne też zawiązały niewielkie grupki grających – i struktura społeczna klasy została jeden do jednego odtworzona w świecie cyfrowym! Czy te dzieciaki grają w osamotnieniu? Oczywiście nie. Ale równie oczywista jest konieczność dopilnowania, aby dziecko nie przesadziło z kontaktami przez Internet, bo taka forma znajomości jest najłatwiejsza. Zbyt łatwa, aby można uznać ją za pełnoprawny sposób komunikacji międzyludzkiej.

Raport na temat grania z dziećmi najwięcej zatem mówi o nas samych. Nie rozumiemy, czemu dzieci grają i nie chcemy się tego dowiedzieć. Zamiast załamywać ręce nad „samotnikami” przed monitorami, zachęcam zatem do poznania ich świata i współuczestnictwa w ich rozrywkach. Dziecko będzie nam wdzięczne. A do tego najpewniej okaże się, że i nam wspólne granie bardzo przypadnie do gustu.

Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM

Zabawki

AlaGrunwald • ostatni post 2 tygodnie temu

9
Artykuły Cyber Parenting
Cyber Parenting

Kinect Gwiezdne Wojny

Kinect Gwiezdne Wojny

Gratka dla miłośników Gwiezdnych Wojen Twoje dziecko pokocha tę grę. Wróć do artykułu Rodzinna zabawa z grami Kinect.

Cyber Parenting

Nie taki komputer straszny

pewna, iż jeśli poświęcicie trochę czasu to uda wam się wymyślić coś, co moglibyście robić z razem z dzieckiem poza cyber światem. Można także wejść

Cyber Parenting

Wielozadaniowość nie istnieje

Wielozadaniowość nie istnieje

Nasze dzieci atakowane są dzisiaj zewsząd bodźcami i z narastającą rozpaczą obserwujemy, jak łatwo się rozpraszają nowym postem albo SMS-em od kolegi. Niepotrzebnie się denerwujemy. Tego nie da się ominąć. Ale warto próbować nad tym zapanować! Mit...

Cyber Parenting

Minecraft - krótki podręcznik rodzica

A więc wasze dziecko gra w Minecrafta, tak samo jak wszystkie dzieci naokoło, a wy nie wiecie, co się dzieje, czy mu na to pozwalać i - najważniejsze - dlaczego to robi? Spieszę z pomocą, bo odpowiedź wcale nie jest taka prosta, jak mogłoby się wydawać. Stawianie...

Cyber Parenting

Przekaz kontrolowany

Dzieci grają w gry, które im podsuwamy, ale ze znajomymi ze szkoły na pewno zagrają też w coś, czego nie powinny oglądać. Dlatego moim zdaniem lepiej uprzedzić tę sytuację i dawać dziecku jasny przekaz, o co chodzi w grze, zwłaszcza jeśli nie jest przeznaczona...

Cyber Parenting

Ostrożnie i bez paniki. Kontrola rodzicielska w Internecie

Ostrożnie i bez paniki. Kontrola rodzicielska w Internecie

Nie możemy i nie powinniśmy izolować dzieci od Internetu, ale powinnością każdego rodzica jest kontrolowanie miejsc, do których zaglądają jego pociechy. Jak ułatwić sobie to zadanie? Szanse i zagrożenia Internet to nieokiełznany, a niekiedy niebezpieczny...

Cyber Parenting

5 błędów rodziców

Nasze dzieci urodziły się już w świecie, w którym istnieje Internet, powszechny dostęp do informacji, a gadżety są na wyciągnięcie ręki i nie trzeba ich podziwiać przez szybę sklepu w Berlinie Zachodnim. Ale rodzi to problem różnic pokoleniowych, zwykle...

Cyber Parenting

Taniec z konsolą

Powszechna opinia mówi, że granie na konsoli oznacza siedzenie na kanapie, gnuśnienie i tycie. Nic bardziej mylnego! Producenci gier dawno już odkryli żyłę złota, jaką są kontrolery ruchowe typu Move czy Kinect i po paru nieśmiałych próbach wreszcie trafili...

Cyber Parenting

Kreatywność w kieszeni

Wiele gier, niezależnie od gatunku, ma podobną konstrukcję: przechodzimy kolejne poziomy, wykonując powierzone zadania. Czasem wymagają więcej refleksu i spostrzegawczości, innym razem strategii. Ale są też takie, które przede wszystkim stawiają na kreatywność...

Cyber Parenting

Odrobina ruchu

Dzieciaki leżą na kanapie całymi dniami, zawinięte w koce, z oczami wlepionymi w telewizor? Można je skutecznie zaktywizować poprzez zachęcenie do zjazdów na sankach albo nartach (co jednak może być kłopotliwe wobec aktualnej odwilży), ale co zrobić,...