Trwa ładowanie...

Padła ofiarą hejtu za karmienie syna w social mediach. Dziś edukuje inne matki

Avatar placeholder
22.09.2020 15:21
Leah-Marie Britton z synem
Leah-Marie Britton z synem (Mirror)

21-letnia Leah-Marie Britton została mocno skrytykowana przez internautów po tym, jak wrzuciła do sieci film, na którym karmi piersią swojego kilkunastomiesięcznego synka. Sytuacja tak mocno poruszyła kobietę, że postanowiła nie tylko im odpowiedzieć, ale zacząć uświadamiać innym matkom, że mają prawo karmić swoje dzieci w miejscach publicznych i nikt nie może ich za to krytykować.

1. Niespodziewany hejt przez karmienie piersią

21-letnia Leah-Marie Britton z pewnością nie spodziewała się tak agresywnych reakcji pod filmem zamieszczonym w social mediach, na którym karmi swojego kilknastomiesięcznego syna Luca-Jamesa. Internauci – często nie podając swojego imienia i nazwiska – wypisywali pod jej adresem seksistowskie komentarze, a w dodatku zarzucali, że nie powinna karmić piersią syna w tym wieku.

"Twój syn jest za stary na karmienie go piersią” – napisał jeden ze śmiałych komentatorów. Inny dodał: "Powinnaś dać mu butelkę”. Leah-Marie wraz ze swoim partnerem Jordanem Ashleyem z Birmingham nie mogli uwierzyć w to, co czytają. Kobieta bierze udział w akcji #NormalizeBreastfeeding, dlatego zamieściła wideo w social mediach.

Jeden z komentarzy pod filmem, który matka zamieściła w social mediach
Jeden z komentarzy pod filmem, który matka zamieściła w social mediach (Mirror)

2. Młoda mama walczy z hejterami i edukuje inne matki

Zobacz film: "Oddychaj czysto - webcast z dr hab. n. med. Wojciechem Feleszko"

Leah-Marie Britton postanowiła sprzeciwić się atakom krytyki, które spłynęły na nią po opublikowaniu filmu. Zaczęła wspierać matki, które doświadczają nie tylko krytyki, ale wielu nieprzyjemnych sytuacji w związku z karmieniem swoich pociech zarówno w internecie, jak w realu. Kobieta mówiła dla Mirror, że dostaje ogromną ilość wiadomości od innych matek, które mają podobne doświadczenia. Wiele z nich pisze o nieprzyjemnych spojrzeniach, które spotykają podczas karmienia dzieci w miejscach publicznych.

Leah-Marie Britton podczas karmienia synka
Leah-Marie Britton podczas karmienia synka (Mirror)

"Od momentu opublikowania mojego filmu, na którym karmię syna, otrzymałam setki wiadomości od innych matek, które doświadczyły podobnych incydentów. Wiele kobiet opowiadało mi, że wręcz zabraniano im karmić dzieci w miejscach publicznych. Kazano przejść do pomieszczenia, w których nie będą widoczne, na przykład do toalety. Niektóre z matek przez takie sytuacje zrezygnowały z karmienia piersią" - opowiada Leah-Marie Britton.

Leah-Marie Britton z partnerem i synkiem
Leah-Marie Britton z partnerem i synkiem (Mirror)

"Młode matki nie powinny bać się karmić swojego dziecka publicznie tylko przez to, że ludzie, którzy je krytykują są niedokształceni i nieempatyczni" – apeluje kobieta. W Mirror przyznała, że teraz pisze i mówi więcej niż kiedykolwiek o tym problemie. Chce, aby zmieniło się myślenie ludzi w tej kwestii i aby kobiety karmiące publicznie przestały się w końcu bać korzystać ze swojego prawa.

"Karmienie piersią stworzyło między mną a moim synkiem piękną więź. Nigdy nie zrezygnowałabym z tego wspaniałego daru" – mówi.

Zobacz także: "Nigdy nie mieliśmy tylu skarg na porodówki". Czy rodzenie w pandemii to faktycznie trauma?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze