Dziecko musi popełniać błędy

O tym, że dziecko musi popełniać błędy, teoretycznie wie każda mama, bo jak inaczej dziecko ma nauczyć się pewnych rzeczy. Niestety ciężko jest świadomie pozwolić, aby maluch przekonał się na własnej skórze o konsekwencjach swoich decyzji. Czasami jednak trzeba zagryźć zęby.

Uważaj gorące...

Sama przeszłam przez to kilka dni temu. Mój pierworodny zainteresował się kubkiem z gorącą herbatą, która stała na stole. Cały czas chodził, skradał się i patrzył tylko, czy zawracam na niego uwagę. Mówiłam, że jak wystygnie, to dam mu spróbować, bo teraz jest gorąca i poparzy sobie usta. Powtórzyłam to wielokrotnie, ale i tak mały łobuziak dalej polował na zakazany kubek.

Zobacz film: "W jaki sposób zmienia się zachowanie dziecka od drugiego roku życia?"

W końcu nie wytrzymałam. Stwierdziłam, że póki sam się nie przekona, to nie odpuści i w końcu dojdzie do nieszczęścia. Wzięłam kubek do ręki (a był naprawdę gorący) i pozwoliłam mu dotknąć go, tak by poczuł jego temperaturę (nie herbaty w środku, tylko ścianek naczynia). Był mocno zdziwiony, kiedy poczuł gorąco na paluszku. W tym momencie miałam trochę wyrzutów sumienia, ale od tamtego wydarzenia parujące kubki go nie interesują, nawet nie muszę powtarzać, żeby ich nie ruszał.

Uważaj, bo się przewrócisz.

Pamiętam była jesień. Dzień był ciepły, ale deszczowy. W przerwie między jednym deszczykiem a drugim postanowiliśmy wyjść na świeże powietrze. Ubrałam swojego łobuziaka w kalosze, ciepłą kurtkę i ruszyliśmy na podbój podwórka. Pierworodny wpadł na pomysł biegania po kałużach i patrzenia jak rozchlapują się na boki. Zabawa super, sama się tak bawiłam. Przestrzegłam go tylko przed tym, że jak nie będzie uważał, to się przewróci, zamoczy ubranie i będziemy musieli iść do domu.

Wiadomo, jak kończą się takie zabawy. Po pewnym czasie Pierworodny zapomniał o tym, co mówiłam i zagapił się na coś. Efektem czego był głośny plusk. Kurtka, spodnie były mokruteńkie, bo kałuża, którą sobie upodobał do małych, nie należała. Kiedy wstał, chciał nadal biegać, ale zrobiło mu się zimno i sam podjął decyzję o powrocie do domu.

Wychowywanie pod kloszem

Kiedy dmucha się i chucha na swojego skarba trudno jest pozwolić mu na błędy. Człowiek odruchowo chce ochronić dziecko przed wszystkimi przeciwnościami losu. Niestety czasami przynosi to bardzo przykre skutki. Dziecko wychowywane pod kloszem mają trudności w zaakceptowaniu swoich błędnych decyzji oraz wyznaczeniu pewnych granic. Często są niezaradne i nie potrafią poradzić sobie w trudnych sytuacjach. Ciągłe zakazy, nakazy i nadmierna opiekuńczość mogą spowodować, że dziecko będzie się bać podejmowania decyzji czy nowych wyzwań.

Każdy medal ma dwie strony. Z jednej jest miłość rodzica i chęć chronienia swojego dziecka, z drugiej niezależność i zaradność naszej pociechy. Czasem warto pozwolić popełnić mu błąd, tak by sam przekonał się, że pewne zasady to nie jedynie wymysł dorosłych. W takich sytuacjach powinniśmy tylko asekurować dziecko, tak by nie zrobiło sobie krzywdy. To bardzo wymagające zadanie i w moim prywatnym odczuciu bardzo trudne, ale konieczne.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.