Trwa ładowanie...
Dlaczego warto szczepić dzieci w każdym wieku?

Dlaczego warto szczepić dzieci w każdym wieku?

Partnerem treści jest Instytut Matki i Dziecka

Temat szczepień dzieci jest niezwykle istotny. Wielu rodzicom spędza sen z powiek, co związane jest z opiniami, jakie można przeczytać m.in. w mediach społecznościowych. Napędzają one strach i obawy. A to nie szczepień powinniśmy się bać, a chorób, przed którymi chronią! Niektóre z nich nadal stanowią duże wyzwanie dla lekarzy i obarczone są wysoką śmiertelnością wśród najmłodszych, czego przykładem jest inwazyjna choroba meningokokowa.

Szczepisz? Chronisz!

Wprowadzenie powszechnych szczepień stanowiło krok milowy w rozwoju medycyny. Pozwoliło znaczne ograniczyć występowanie wielu chorób zakaźnych, a tym samym ochroniło wiele dzieci przed poważnymi konsekwencjami ciężkiego przebiegu infekcji. Znacząco zmniejszyła się również śmiertelność wśród najmłodszych.

Dzieje się tak dlatego, że organizm w wyniku przyjęcia szczepionki nabywa odporność przeciw groźnym patogenom, które odpowiadają za daną chorobę. Niekiedy jest to również możliwe poprzez przebycie danej infekcji (np. ospy wietrznej), jednak w takim przypadku musimy liczyć się z tym, że może dojść do ciężkiego przebiegu choroby (zwłaszcza u małych dzieci!) oraz ryzykiem groźnych dla zdrowia i życia powikłań.

Pamiętajmy też, że osoba zaszczepiona przestaje być potencjalnym źródłem zakażenia dla swojego otoczenia. Chroni się w ten sposób osoby słabsze, np. niemowlęta lub pacjentów chorych onkologicznie (1). Lekarze i epidemiolodzy biją na alarm: lawinowo rośnie liczba rodziców uchylających się od szczepień dzieci. Dla porównania: w 2010 r. było ich 3437, w 2019 r. – aż 48 609 (2). To bardzo niepokojące dane, choć w Polsce nadal udaje się utrzymać wysoki poziom wyszczepialności populacji (ponad 90 proc.). To wystarczy, by osiągnąć "odporność stadną", która pozwala zapobiec epidemicznemu rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych (3). W ciągu kilku lat jednak sytuacja może się zmienić, a to dla nas bardzo zła informacja.

Szczepienia obowiązkowe a zalecane

Zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych w Polsce obowiązkowe są szczepienia przeciw: gruźlicy (BCG), wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (HBV), błonicy, tężcowi i krztuścowi (DTP), poliomyelitis (IPV), Haemophilus influenzae typu b (Hib), pneumokokom (PCV), odrze, śwince i różyczce (MMR) oraz przeciw rotawirusom (RV). Dla wybranych grup dzieci obowiązkowe jest także szczepienie przeciw ospie wietrznej (4).

Wśród szczepień zalecanych są szczepienia przeciw: meningokokom, ospie wietrznej, wirusowemu zapaleniu wątroby typu A (HAV), grypie, wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV) i kleszczowemu zapaleniu mózgu (KZM).

Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że choć nie są one ujęte w programie obowiązkowym, nie oznacza, że są mniej ważne. Przeciwnie! Chronią przed groźnymi chorobami i ich powikłaniami. Doskonałym przykładem jest tu szczepionka przeciwko meningokokom, która zabezpiecza pacjenta przed inwazyjną chorobą meningokokową, niezwykle niebezpieczną zwłaszcza dla dzieci i młodzieży.

Zakażenie meningokokami (Neisseria meningitidis, dwoinka zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych) może wywołać sepsę i zapalenie opon mózgowych, jednak jak wynika z badań, tylko 46 proc. rodziców zdaje sobie z tego sprawę (5). Jeszcze mniejsza liczba dorosłych (30,4 proc.) wie, że objawy zakażenia meningokokami postępują błyskawicznie i w ciągu kilku godzin mogą doprowadzić do zgonu (6).

Wielu rodziców (73,2 proc.(7)) wymienia dzieci jako grupę najbardziej narażoną na zakażenie meningokokami. Potwierdzają to eksperci powołując się na oficjalne dane z lat 2002–2011 wskazujące, że blisko połowa wszystkich zakażeń występuje u dzieci poniżej 5. roku życia, w tym 21 proc. u dzieci poniżej pierwszego roku życia (8).

Dlaczego powinniśmy obawiać się zakażenia meningokokami?

Inwazyjna choroba meningokokowa to bardzo poważne zakażenie bakteryjne. Na początku maskuje się pod objawami typowej infekcji, wywołując gorączkę i osłabienie. Dość szybko dołączają do nich kolejne symptomy, włącznie z charakterystyczną, jednak nie zawsze występującą wysypką (sinoczerwone plamy, które nie bledną pod uciskiem). W ciągu zaledwie kilku godzin stan dziecka może znacząco się pogorszyć.

Choroba meningokokowa u pacjentów, u których udało się włączyć leczenie na czas, nie znika bez śladu. Powikłania dotyczą narządów wewnętrznych, skóry i kończyn, włącznie z koniecznością amputacji palców u rąk czy nóg (z powodu martwicy skóry, mięśni i kości)(9). Pojawić się również mogą zaburzenia neurologiczne (10) i psychiatryczne, jak również niedosłuch i upośledzenie wzroku (11).

Meningokoki to bakterie wysoce zjadliwe, a inwazyjna choroba meningokokowa trudna diagnostycznie. Długotrwale można jej zapobiec, podając szczepionkę. Jest ona zalecana, a to oznacza, że jej koszt ponoszą rodzice. Lekarze nie mają jednak wątpliwości: to inwestycja w zdrowie naszego dziecka i jedyny sposób, by ochronić je przed skutkami poważnej i nierzadko śmiertelnej choroby.

W Polsce dostępne są dwa rodzaje szczepień przeciwko meningokokom: sprzężone szczepionki monowalentne lub wielowalentne oraz szczepionki białkowe przeciw serogrupie B. Obie są bezpieczne, również dla dzieci urodzonych jako skrajne wcześniaki .

W Polsce najwięcej przypadków zachorowani wywołują meningokoki typu B, które odpowiadają za 66% przypadków Inwazyjnej Choroby Meningokokowej (13).

Przeciwko meningokokom można zaszczepić dziecko w każdym wieku, choć ze względu na częstość występowania tego rodzaju profilaktykę najlepiej zastosować jak najszybciej (w pierwszym półroczu życia dziecka).

Inwazyjna choroba meningokokowa nie jest chorobą częstą, jednak ze względu na możliwość piorunującego przebiegu i wysokie ryzyko zgonu stanowi bardzo duże wyzwanie dla lekarzy. Każdy jej przypadek to stan bezpośredniego zagrożenia życia pacjenta (14). Stąd tak ważna jest profilaktyka w postaci szczepień ochronnych, na których temat warto porozmawiać z pediatrą.

Partnerem treści jest Instytut Matki i Dziecka
Polecane dla Ciebie