Trwa ładowanie...

Czy YouTube ma zły wpływ na dzieci?

(iStock)

Zobacz film: "Poznaj fakty o rozwoju dwulatka"

Polscy YouTuberzy o największych zasięgach docierają do kilku milionów osób, z czego około kilkaset tysięcy stanowią widzowie nieletni i dzieci. Nie ulega wątpliwości, że gamerzy i vlogerzy coraz częściej odpowiadają za kształtowanie poglądów i charakterów najmłodszego pokolenia. Pozostaje pytanie: w jaki sposób gwiazdy internetu wpływają na nasze pociechy?

1. Autorytet z internetu

Samo oglądanie nie zwiastuje jeszcze żadnej tragedii. Schody zaczynają się wtedy, gdy dziecko wpatruje się w ulubionego youtubera jak w obrazek. Najmłodsi nierzadko poszukują autorytetów w internecie – i dość szybko je tam znajdują. Na YouTubie nie brakuje przebojowych, uwielbianych przez tłumy, niezależnych finansowo twórców. Czy jednak tworzą oni dla dzieci i z myślą o dzieciach? Niekoniecznie.

Najprawdopodobniej największy wpływ na kształtowanie młodych umysłów wywierają let's playerzy – twórcy komentujący na żywo swoje rozgrywki w gry komputerowe. Ich filmy docierają w dużej mierze do widzów w wieku szkolnym.

Kiedy youtuber żartuje, przeklina czy stosuje rubaszną grę słów, nieprzygotowany i niedojrzały emocjonalnie odbiorca może odebrać taką treść bez zrozumienia i dystansu, za to w pełni dosłownie. Mało tego: takie niewyszukane żarty albo instynktowne wyrażanie emocji mogą zostać podchwycone przez dziecko i przeszczepione na zachowania "w realu".

Wystarczy wspomnieć kuriozalną sytuację podczas zjazdu graczy Intel Extreme Masters 2015, gdzie 10-latek kilka minut obrzucał bluzgami starszego od siebie chłopaka, który po prostu czekał w kolejce. Wzorem do naśladowania byli dla niego właśnie niepowściągający swoich emocji YouTuberzy. Złą sławę zyskał także "Gruby z YouConu" - młody chłopiec, który nieustannie przerywał panel chamskimi odzywkami podpatrzonymi u starszych internetowych kolegów.

2. Czego lepiej nie oglądać?

Przykładów kanałów, z którymi małe dzieci raczej nie powinny mieć do czynienia, nie trzeba szukać daleko. Poniżej przedstawiamy kilku twórców, którzy naszym zdaniem – oraz zdaniem rodziców z forum Rodzice.pl – nie będą mieli dobrego wpływu na Twoje dziecko:

  1. Gimper – youtuber słynący z ekstrawaganckiego stylu nagrywania i z niewyparzonego języka. Niedojrzały widz nie będzie w stanie zinterpretować jego odzywek ("cześć cwelu", "kim ty kur..o jesteś?") w kluczu ironicznego, zdystansowanego poczucia humoru, a jedynie urozmaici swój repertuar wyzwisk.
  2. SexMasterka – znana z kusych wdzianek, wyuzdania i produkcji kontrowersyjnych treści. Choć zachowuje się prowokacyjnie, po części przejmuje na siebie obowiązki edukacji seksualnej, której polskiej młodzieży z pewnością brakuje. Absolutnie nie jest to jednak kanał dla małych dzieci.
  3. Blok Ekipa – animowana produkcja SPInkafilmstudio, w której aż roi się od wulgaryzmów i innych mądrości z osiedla. Oczywiście, przekazuje pewne wartości i jest mocno ironiczna, ale młodzież przed 16. rokiem życia będzie w stanie wyciągnąć jedynie powierzchowne sensy.

3. Czy YouTube ma zły wpływ na dzieci?

I tak, i nie. Na YouTubie jest wiele ciekawych kanałów edukacyjnych (Mówiąc Inaczej, SciFun) czy propozycji dla najmłodszych widzów (Lulek.tv, BZYK.tv). To rodzice powinni nakierować swoje pociechy na wartościowe treści i ograniczyć widoczność tych demoralizujących.

Nałogowe oglądanie przeklinających playerów stanowi problem o tyle, że zamyka dzieciom oczy na inną, wyższą kulturę. Zagrożeniem nie są jednak same materiały, ale niedojrzałość widza w stosunku do nich.

Materiał partnera

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.