Przejdź na WP

Krew, łzy i makijaż. Nowe trendy na salach porodowych

Czy poród to tylko ból, krew, strach? Niektóre kobiety decydują się na makijaż, bo chcą w tej wyjątkowej chwili czuć się pięknie. Wielu osobom zależy też na uwiecznieniu tych chwil na zdjęciach. Czy to już przełamanie porodowego tabu?

Zobacz film: "Kontrowersyjny trend na porodówkach"

1. Makijaż do porodu - fala hejtu na forum

Na naszą czytelniczkę, która zapytała o makijaż do porodu, wylał się hejt.

- Myślałam o tym, żeby wszystko było dobrze i żeby moja córka była zdrowa! A tu ktoś wyskakuje z pytaniem, czy się malować! Nie macie innych priorytetów... pomyślcie czasem o kimś innym niż wy same! Na przykład o waszym dziecku! - odpowiada z uniesieniem internautka.

- Rodzilam dwa razy i nawet nie myslalam wtedy o malowaniu - odpowiada Natalia i dodaje obowiązkową "macierzyńską mantrę": - Dziecko ci wszystko wynagrodzi.

- Po co się malować na porodówce? - pyta retorycznie Monika. - To nie rewia mody. Liczy się mama, dziecko, bliskość i budowanie więzi, a nie makijaże.

- Na porodówce się rodzi, a lekarze zaglądają w c..kę, a nie w twarz – komentuje dosadnie Anna.

Ania Wibig, fotografka porodowa, jest prekursorką tego nurtu w Polsce
Ania Wibig, fotografka porodowa, jest prekursorką tego nurtu w Polsce (www.obiektywnienajpiekniejsze.pl)

2. Chcę rodzić w makijażu

Po drugiej stronie są kobiety, dla których makijaż do porodu to oczywistość - tak, jak każdego innego dnia. Patrycja wspomina: - Do porodu szłam pomalowana i wydepilowana. Po porodzie też się pomalowałam. W ogóle co w tym dziwnego? Skoro na co dzień chodzę w makijażu i tak się dobrze czuję?

- Przed wyjazdem do szpitala prostowałam włosy i pomalowałam sobie rzęsy - relacjonuje Anita.

- Codziennie noszę makijaż – dodaje Anna. - Do sklepu, na spacer z psem, na siłownię. Do porodu też szłam umalowana, dzień po nie mogłam wstać, ale siedząc na łóżku nałożyłam makijaż. Od razu poczułam się jak nowo narodzona.

- Zawsze widziałam, że chcę rodzić w makijażu - podkreśla Kasia. - Zawsze jestem pomalowa, czy poród ma mnie pozbawić mojego stylu i charakteru?

Niektóre mamy chcą w tym dniu wyglądać tak dobrze, jak tylko to możliwe. Decydują się na powierzenie zrobienia makijażu specjalistom. Aleksandra Kwiatkowska, wizażystka z Wrocławia, zawodowo pomaga przyszłym mamom wyglądać pięknie podczas porodu.

Porody domowe są coraz bardziej popularne, dają większą swobodę rodzącej - i uwieczniającym forografom
Porody domowe są coraz bardziej popularne, dają większą swobodę rodzącej - i uwieczniającym forografom (Migawka Agata Czen)

Empatycznie podchodzi do kwestii kobiecych lęków związanych z porodem. - Jedna kobieta stresuje się goleniem miejsc intymnych przez położną, bo do tej pory zawsze robiła to sama. Druga tym, że może zwymiotować. Inna, że musi być mocno odkryta - wymienia wizażystka.

Zauważa, że obawy przed brakiem makijażu są podobne, dotyczą poczucia pewności siebie, własnej intymności, poszanowania odrębności rodzącej jako kobiety, a nie tylko przyszłej matki.

- Panie, które na co dzień zawsze są idealnie pomalowane czy uczesane, lub muszą mocno zakrywać skórę z powodu np. trądziku czy blizn i nie pokazują się bez makijażu, stresują się tą kwestią podczas porodu - podkreśla wizażystka. - A wiadomo, że wtedy kobieta powinna czuć się bezpiecznie i komfortowo, aby wszystko poszło sprawnie.

- Pierwsze takie zapytanie dostałam w zeszłym roku. Od tamtej pory miałam przyjemność malować i czesać dwie panie do porodu szpitalnego i dwie do porodu domowego - wspomina. - Koleżanka za granicą często robi do porodu mocny makijaż i nierzadko przykleja rzęsy.

Zdaniem wizażystki polskie mamy stawiają na naturalność. - Nie były to makijaże wieczorowe - podkreśla Aleksandra Kwiatkowska. Zwraca uwagę również na uczesania przyszłych mam:

- Fryzury do porodu to włosy rozpuszczone, wymodelowane na szczotkę lub lokówkę. Jedna pani bardzo chciała włosy upięte w luźnego koka do góry. W szpitalnych warunkach nie mogła sama tego zrobić. Chciała czuć się lepiej, bardziej zadbana dla samej siebie.

W szpitalach, jak zauważa pani Aleksandra, trudno o ustronne miejsce, aby przygotować odpowiedni makijaż.

- Panie planowały zdjęcia przy porodzie i stresowały się tym, że mają być one pamiątką na całe życie. Makijaż był więc korekcyjny, kryjący. Rodzące klientki miały trudności, żeby ułożyć włosy z powodu złego samopoczucia i pomogłam im je wymodelować.

Mimo zdobytego już doświadczenia Aleksandra Kwiatkowska zaznacza, że nie jest to zlecenie, jak każde inne, gdyż budzi więcej emocji. - Dużo radości i strachu - zauważa.

Technicznie wykonanie makijażu nie odbiega od make-upu na inne okazje. - Zawsze staram się stworzyć fajne, relaksujące warunki - wyjaśnia wizażystka. - I tak jest też przy makijażu przed porodem. Poza tym jeśli kobieta w ciąży czegoś potrzebuje, to nie można jej odmówić!

3. Porodowe sesje zdjęciowe

Kontaktuję się z fotografami, którzy mieli okazję robić porodowe fotoreportaże. Ania Wibig, autorka marki Obiektywnie najpiękniejsze, doświadczona fotografka porodowa, prekursorka reportaży porodowych w Polsce.

- Kiedy mówię, że jestem fotografem porodowym najczęściej spotykam się ze zdziwieniem: jak to? Wpuszczają fotografa na salę porodową? - wyjaśnia Ania Wibig. - Później pojawiają się pytania, co tak właściwie fotografuję, bo przecież poród to nie jest nic fajnego i kobieta raczej nie wygląda najlepiej.

Uwiecznianie chwil narodzin jest coraz bardziej popularne
Uwiecznianie chwil narodzin jest coraz bardziej popularne (Migawka Agata Czen)

- Wykonałam wiele sesji porodowych – przyznaje fotografka Izabela Dusinska.

- Myślę, że zapraszanie profesjonalnego fotografa do porodu to temat, który wciąż jeszcze w Polsce raczkuje, choć jest coraz bardziej popularny - zwraca uwagę Agata Czen, autorka wielu reportaży z porodów, które można znaleźć na jej stronie Migawka Agata Czen - fotografia noworodkowa, ciążowa, rodzinna, porodowa. - Kobiety coraz częściej wierzą w to, że poród jest pięknym przeżyciem i chcą zachować dla siebie wspomnienie tamtych chwil na fotografiach.

Zdjęcia z porodów rzeczywiście mogą zaskakiwać. Nie są medyczne, odzierające z intymności, krwawe. Dyskretne czarno-białe kadry pokazują emocje. Nie trzeba epatować drastycznymi szczegółami, by zasygnalizować towarzyszący narodzinom ból. Zaciśnięta z bólu dłoń, pochylona sylwetka - to wystarczy. W kolejnych kadrach uśmiechy, łzy w oczach, nowo narodzone niemowlę.

- Mam klientki, których każdy poród miałam okazję uwiecznić. Można mówić o przełamaniu tabu wokół porodu. Najwięcej klientek decyduje się na uwiecznienie "ostatniego" porodu – zauważa Izabela Dusińska.

Ojcowie coraz chętniej uczestniczą w porodach
Ojcowie coraz chętniej uczestniczą w porodach (www.obiektywnienajpiekniejsze.pl)

- Ludzie, którzy nie widzieli takich zdjęć mają o nich zupełnie inne wyobrażenie. Wydaje im się, że na zdjęciach pokazane są miejsca intymne i dużo krwi - zauważa Agata Czen. - Moim głównym celem do uchwycenia są emocje, uczucia i miłość.

Fotograf w tak wyjątkowej chwili musi zachować pełen profesjonalizm, ale Izabela Dusinska przyznaje, że udziela się jej wyjątkowa atmosfera: - Sama będąc matką dopiero po sfotografowaniu mojego pierwszego porodu, zobaczyłam jak on przebiega. Emocje udzielają się za każdym razem. Czasem przyłapuję się na oddychaniu razem z rodzącą!

- Sesje porodowe są dla mnie najpiękniejszymi reportażami, jakie istnieją, ze wgledu na czystość emocji. Nie ma udawania – dodaje Izabela Dusinska.

- Fotografia porodowa to bardzo specyficzna dziedzina i uważam, że nie każdy może się tym zajmować - podkreśla Agata Czen. - Mi bardzo w pracy pomaga to, że jestem też doulą.

Ania Wibig z Obiektywnie najpiękniejsze potwierdza: - Emocje na sali porodowej są nie do opisania i zawsze się udzielają. Czuję miłość do tego rodzaju fotografii, gdyż emocje jej towarzyszące, totalnie mnie uskrzydlają.

Wsparcie partnera jest nieocenioną pomocą przy porodzie
Wsparcie partnera jest nieocenioną pomocą przy porodzie (Migawka Agata Czen)

- Robota jak każda inna – komentuje Karol, fotograf z Lublina. - Ważne by nie być widocznym i umiejętnie rozluźniać atmosferę. Kluczowe jest odnalezienie właściwego kadru, by pokazać najistotniejsze.

Fotograf towarzyszy przyszłej mamie również w oczekiwaniu na narodziny. Już dwa tygodnie przed terminem porodu trzeba być w pełnej gotowości i czekać na wezwanie. Praca na porodówce nie ogranicza się do kilku zdjęć. To wielogodzinne wyzwanie, rekordowo trwające kilkanaście godzin, a nawet dobę.

Zdjęcia z porodów dokumentują cud narodzin
Zdjęcia z porodów dokumentują cud narodzin (Izabela Dusinska www.izafotografie.nl)

4. Porodówki w szpitalach otwarte dla fotografów

Wbrew pozorom, zrobienie zdjęć w państwowym szpitalu nie jest problemem.

- Personel jest otwarty na pracę fotografa podczas porodu. Przychodzę do porodu mojej klientki na jej życzenie, więc położne i lekarze szanują jej wybór. Nigdy nie wchodzę między położną a rodzącą, żeby zrobić "dobre ujęcie" - podkreśla Agata Czen. Przyznaje jednak, że preferuje fotografować porody domowe.

Ania Wibig ma podobne zdanie i pozytywne wspomnienia, także z państwowych placówek.

- W publicznych szpitalach potrzebna jest formalna zgoda na dodatkową osobę towarzyszącą przy porodzie, bo ja nie wchodzę na salą porodową zamiast taty czy douli. Nie spotkałam się jednak jeszcze, żeby któryś warszawski szpital nie wydał takiej zgody. Nie fotografuję żadnych procedur medycznych. Korzystam z zoomu, by nie podchodzić zbyt blisko.

- Niestety problemem jest fotografowanie przy cesarskim cięciu - ubolewa Ania Wibig. - Zazwyczaj nie ma zgody na wejście na salę operacyjną. Jak oglądam zagraniczne zdjęcia to widzę bardzo dużo zdjęć z cesarek.

7 niezwykle przejmujących zdjęć kobiet w trakcie porodów
7 niezwykle przejmujących zdjęć kobiet w trakcie porodów [8 zdjęć]

Głównymi bohaterkami wszystkich fotografii są kobiety, uwiecznione w jednej z najważniejszych sytuacji...

zobacz galerię

5. Piękno porodu, piękno matki

Narodziny dziecka to wyjątkowa chwila. Jedyna i niepowtarzalna, nawet, jeśli mamy kilkoro dzieci. Każde z nich jest inne i tak samo inne są okoliczności przyjścia na świat.

Panuje wciąż presja, aby kobieta w obliczu rodzicielstwa rezygnowała z siebie. Makijaż może być postrzegany jako zupełnie niepotrzebny. A przecież dla wielu osób choćby delikatna kreska na powiece stanowi ich niepowtarzalny styl, dodaje pewności siebie.

Dlaczego narodziny dziecka miałyby przekreślać tożsamość matki? Jeśli kobieta dobrze się czuje, gdy się maluje, czemu w najważniejszej chwili swojego życia, w momencie dawania życia dziecku, nie ma wyglądać pięknie - lub po prostu, tak, jak lubi?

Fotografia porodowa dokumentuje nie tylko poród, ale i pierwsze wspólne chwile
Fotografia porodowa dokumentuje nie tylko poród, ale i pierwsze wspólne chwile (www.obiektywnienajpiekniejsze.pl)

Chociaż uwieczniamy dziś na zdjęciach niemalże wszystko, ten wyjątkowy moment zostaje często gdzieś pominięty. Pozujemy do aparatu dopiero po jakimś czasie - czyste już niemowlę, uśmiechnięta mama. Przed fotografowaniem porodu wciąż mamy pewien lęk, dyktowany skojarzeniami z rodzeniem, czyli bólem, wydzielinami ciała.

Dyskretne fotografie porodowe robią wrażenie. To nie reportaż medyczny, tu nie ma krwi, choć na twarzach matek widać cierpienie. To zapis niepowtarzalnych chwil, bo po narodzinach dziecka, również kobieta rodzi się do nowej roli.

- Fotografujemy ochoczo i bez oporów na przykład śluby, a narodziny nie. A przecież narodziny dziecka są dużo bardziej wyjątkowym momentem - dodaje Anna Wibig.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.