Trwa ładowanie...

Bobas na koncercie. Na "fali" dotarł aż na scenę

Avatar placeholder
25.08.2023 13:38
Bobas na koncercie. Na "fali" dotarł aż na scenę
Bobas na koncercie. Na "fali" dotarł aż na scenę (Twitter)

Jak najlepiej spędzać czas z dzieckiem? Większość rodziców odpowie pewnie, że na spacerach, zabawach w domu czy placach zabaw. Pewni rodzice postanowili jednak zabrać swojego malucha… na koncert. Kilkunastomiesięczny chłopczyk nie tylko słuchał głośnej muzyki, ale też był podawany z rąk do rąk przez innych imprezowiczów.

spis treści

1. Bobas na koncercie

Do zdarzenia doszło do podczas festiwalu Celebrate Erie w Pensylwanii w USA, gdy na scenie występował Flo Rida. Na nagraniu zarejestrowanym podczas wykonywania utworu "Low" widać rapera siedzącego "na barana" u jednego z ochroniarzy, śpiewającego i bawiącego się w tłumie fanów. Nagle ludzie zaczynają sobie podawać z rak do rak małe dziecko, które "na fali" dociera do muzyka.

Flo Rida, nie przestawając śpiewać, bierze chłopczyka na ręce i całuje w czoło. Tłum krzyczy i tańczy, a zdezorientowane dziecko próbuje łapać wyciągnięte ku niemu ręce. Raper przystawia też maluchowi do buzi mikrofon.

Zobacz film: "Oddychaj czysto - webcast z dr hab. n. med. Wojciechem Feleszko"

Następnie na filmie widać krótki fragment, na którym podczas koncertu inny mężczyzna stojący na scenie podnosi chłopca w kierunku tłumu, imitując słynną scenę z filmu "Król Lew".

2. "Powinni im zabrać dziecko"

Nie wiadomo, kim są rodzice dziecka, ani w jaki sposób malec trafił na koncert. Można jednak zauważyć, że chłopiec nie miał słuchawek ochronnych, a zarówno głośna muzyka, jak i tłum ludzi, wśród których się znajdował, stwarzali dla niego spore niebezpieczeństwo.

Oto niektóre z komentarzy pod nagraniem:

"Smutno na to patrzeć",

"Niektórzy nie powinni zostawać rodzicami",

"Jak można przynieść dziecko na koncert? Tyle rzeczy może pójść nie tak",

"Powinni im zabrać dziecko",

"Tam jest zbyt głośno dla malucha",

"Widać, że się boi",

"Biedne dziecko".

Warto też zauważyć, że chłopczyk przebywał na rękach u obcych ludzi, z dala od swoich rodziców. Można się zastanawiać, kiedy został przez nich odebrany i na ile stworzyli oni tym samym "furtkę" dla porywacza czy pedofila, który - podając się za opiekuna malucha - mógłby się z nim gdzieś oddalić.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze