Trwa ładowanie...

Wzruszające spotkanie w samolocie. Matka chłopca z zespołem downa opisała jego zabawy z nieznajomym

Holly Graham mieszkająca na co dzień w Kanadzie wracała do domu z żoną i dwójką swoich adoptowanych dzieci z zespołem downa. Piętrzące się problemy utrudniały jej długą podróż. Wszystko zmieniło się za sprawą przypadkowego spotkania w samolocie.

Zobacz film: "Zespół dziadka do orzechów"

1. Podróż z dziećmi

Niesamowita historia wydarzyła się, kiedy Holly wracała do swojego rodzinnego Calgary z Florydy. Graham podróżowała ze swoją żoną, Alex, i dwoma adoptowanymi synami – Jaxsonem i Niko. Obaj mają zespół downa. Jak relacjonuje Holly, podróż powrotna była bardzo kłopotliwa. Odwołano ich lot, musieli przenocować w Toronto, dzieci bardzo źle znosiły trudy podróży. "Jesteśmy brudni, wszyscy czujemy się obrzydliwie, a dzieci są zmęczone" napisała Holly na swoim profilu na portalu społecznościowym. Wszystko przez to, że podróżni nie mieli dostępu do swoich bagaży przez noc.

Zobacz także: W Islandii nie ma dzieci z zespołem Downa, sprawdź dlaczego

Sytuacja zmieniła się, kiedy rodzina weszła na pokład samolotu lecącego do Calgary. Holly i starszy syn, Jaxson, usiedli w jednym rzędzie, Alex i młodszy Niko, kilka rzędów dalej. "Usiedliśmy, przypięłyśmy pasami dzieci, obserwujemy ludzi wchodzących do samolotu. W pewnym momencie dostrzegliśmy parę wchodzącą na pokład, był z nimi młody mężczyzna, który również miał zespół Downa" opisuje kobieta. Okazało się, że rodzina miała miejsca dokładnie naprzeciw fotela Graham.

2. Dorosły z zespołem downa

Kiedy rodzina zajęła miejsca Holly pomyślała, że to będzie najlepsza podróż w jej życiu. I chyba się nie myliła. "Pierwsze dwadzieścia minut podróży spędziłam na skraju łez, po prostu obserwując ich… Mężczyzna odwrócił się do Jaxsona, chciał się z nim bawić. Jego mama próbowała go powstrzymać. Nie wiedziała, kto za nim siedzi. Kiedy się odwróciła i zobaczyła Jaxsona, jej twarz wyraźnie się rozjaśniła".

Zobacz także: Nie został zaproszony na casting, bo ma zespół Downa

W dalszej części postu Graham tłumaczy, że rodzina z przednich siedzeń nie mówiła zbyt dobrze po angielsku, ale udało im się wymienić podstawowe informacje. Mężczyzna, na którego trafili, miał dwadzieścia lat. Przez całą podróż bawił się z Jacksonem.

3. Wielka rodzina

Kiedy żona Holly przyszła po jakimś czasie do niej z ich drugim synem, Niko. Matka mężczyzny z przedniego rzędu nie mogła powstrzymać wzruszenia. "Od razu nawiązała więź również z nim. Zaczęli się bawić, śpiewała mu piosenki" opisuje Holly.

Po tym, jak samolot wylądował, a rodziny wysiadły z samolotu, do kobiety doszło, że nie wzięła żadnych informacji kontaktowych do drugiej rodziny. Dlatego Holly opublikowała relację z tego wydarzenia na swoim Facebooku. W poście napisała "nie dałabym nigdy mojego dziecka obcym, ale Ty nie byłaś obca. Jesteś częścią tej wielkiej rodziny, do której należymy, ze względu na 47 perfekcyjnych chromosomów".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.