To nie twoja wina (recenzja)

Jest to bajka terapeutyczna, która porusza problem separacji rodziców. Pokazuje, w jaki sposób postępować, tak by dziecko jak najmniej ucierpiało. Książka oddaje znakomicie odczucia takiego dziecka. W momencie, kiedy ojciec wyprowadza się z domu, rysuje ono same smutne buźki w szkole. Znamienne są słowa wypowiadane przez ojca wyprowadzającego się do hotelu, który mówi, że „hotele służą tylko do nocowania; nie można tam mieszkać …”. W ten sposób pokazana zostaje wartość rodzinnego domu, który rozpada się na oczach dziecka - narratora.

Bardzo ważna jest tu postać ojca. Chociaż mieszka w hotelu, zawsze stara się być blisko swojego syna. Pewnego dnia przyszedł po niego nieoczekiwanie do szkoły, bo akurat wyszedł wcześniej z pracy, czym pokazał swoją potrzebę przebywania z dzieckiem.

Książka pokazuje też przenoszenie emocji z domu na sytuację szkolną. W momencie, kiedy ojciec wyprowadził się z domu, chłopiec przestał starać się strzelać gole podczas gry w piłkę oraz otrzymywał w klasie same nagany od nauczycieli. Jednocześnie cały czas obwiniał siebie, że jest przyczyną sytuacji, która zaistniała w domu.

Bardzo ważne są rozmowy między chłopcem a ojcem, który tłumaczy mu, że winę za to wszystko, co zaistniało, ponoszą okoliczności. Mówi mu o miłości rodzicielskiej, o wielkim oczekiwaniu na jego urodziny i o tym, jak wielką stanowi wartość w jego życiu. Równie istotne jest wyznanie mamy, która przekonuje syna, że „miłość do dziecka nigdy się nie kończy”.

Wpływ dobrych kontaktów między rodzicami w separacji na sukcesy dziecka widać w opisie niedzielnego meczu. Przyszli na niego obydwoje rodzice. I w momencie kiedy chłopak strzelił gola, rzucili się sobie na szyje. Dziecko chcąc ponownie zobaczyć taki widok stara się znowu kopnąć piłkę do bramki. I znowu mu się udaje, co budzi zachwyt otoczenia. Gracz, który ostatnimi czasy nie radził sobie z prostymi sprawami, teraz jest mistrzem w rzucaniu do bramki. Wszystko za sprawą normalnych relacji między rodzicami. Po udanych rozgrywkach cała rodzina poszła do pizzerii by uczcić mecz. Podczas spotkania ojciec powiedział znamienne słowa: „pamiętaj, że ojciec pozostaje zawsze ojcem!”.

Książka niesie ważne przesłanie o miłości rodziców do dziecka, która nigdy nie ustaje, nawet jeśli dorośli już nie darzą siebie głębszym uczuciem. Uczy też, że dzieci nie rozumieją problemów dorosłych i trzeba im cały czas pokazywać, że są dla nich kimś ważnym. Kimś na zawsze.

To nie twoja wina
Wielkie problemy naszych dzieci. Historyjki terapeutyczne.
Maria Adele Garavaglia
Wydawnictwo WAM
Kraków 2010

Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM

Artykuły Zakupy dla przedszkolaka
Zakupy dla przedszkolaka

Łóżeczko dla niemowlaka marki Caramella

Łóżeczko dla niemowlaka marki Caramella

Subtelny róż sprawia, że łóżeczko Caramella jest idealne dla małej królewny. Dodatki z kolekcji morskiej marki Caramella nadają łóżeczku typowo chłopięcy charakter.

Zakupy dla przedszkolaka

Wyprawka dla przedszkolaka

przedszkola mają różne wymagania, dlatego też przed zakupem wyprawki dla przedszkolaka warto się z nimi zapoznać. Niekiedy część przyborów szkolnych (...) Wyprawka dla przedszkolaka to wszystkie te przedmioty...

Zakupy dla przedszkolaka

Gry dla przedszkolaka

Gry dla przedszkolaka to doskonały sposób na urozmaicenie mu czasu. Prawidłowy rozwój dzieci ma na celu pobudzanie ich do myślenia i aktywności (...) fizycznej. Zabawy przedszkolaka służą więc nie tylko rozrywce, ale...

Zakupy dla przedszkolaka

Playhouse Disney-Wyprawa na Marsa (recenzja)

Lato z Playhouse na DVD obfituje w niesamowite przygody. Po Super Bohaterach z Tośką na czele i Wielkim Wyścigu Mańka, przyszedł czas na Myszkę Miki i jej klubowych przyjaciół. Tym razem czeka na nich nieziemska zabawa. Dosłownie nieziemska. Miki...

Zakupy dla przedszkolaka

Zemsta Budzika opowiastki domowe (recenzja)

"Zemsta Budzika. Opowiastki domowe" Kazimierz Szymeczko. Czyta Joanna Pach. Kazimierz Szymeczko to 45-letni polonista i bibliotekarz, który więcej satysfakcji czerpie z pracy w bibliotece niż z wbijania młodzieży do głów zasad gramatyki. Tak przynajmniej...

Zakupy dla przedszkolaka

Albert Le Blanc (recenzja)

W króciutkim opowiadaniu o Albercie Le Blanc - dodajmy od razu, że jest to miś o bardzo smutnym wyglądzie - mamy współczucie i żal, zadumę i radość. Emocji, jakie odnajdziemy na kilkunastu zaledwie stronach, wystarczyłoby zatem na opasłe tomisko...