Recenzja "Panny Kreseczki" Wandy Chotomskiej


Jak najprościej narysować człowieka? Wystarczy kółko, kropki i kilka kresek! Tak właśnie powstała Panna Kreseczka, która od 1958 roku bawi dzieci, a nawet osoby dorosłe. Ja już nie należałam do pokolenia, które czytało czasopismo „Świerszczyk”, dlatego nie pamiętam czasów, kiedy historyjka ukazywała się na ostatniej stronie każdego numeru gazetki, a dzieci z niecierpliwością oczekiwały kolejnego odcinka, aby poznać dalsze losy Kreseczki. Tekst Wandy Chotomskiej był ozdobiony ilustracjami Bohdana Butenki i mimo swojej prostoty, jest niezwykle atrakcyjny również dla współczesnych dzieci.

Wydawnictwo Muza postanowiło zebrać przygody Panny Kreseczki w jednej książce w ramach przybliżania dawnej twórczości dzisiejszym dzieciom. W związku z tym nie zamieszczali nowych ilustracji, ale pozostali przy oryginalnych. Cała forma i treść utworu pozostały więc niezmienione. Może właśnie dlatego książka tak zachwyciła i urzekła zarówno mnie, jak i moją córeczkę, która wprost uwielbia książki. Od czasu, gdy dostała „Pannę Kreseczkę”, stała się ona jedną z jej ulubionych pozycji w jej własnej biblioteczce.

„Panna Kreseczka” Wandy Chotomskiej z ilustracjami Bohdana Butenki wyróżnia się wśród zmasowanej produkcji dzisiejszych bajek i bohaterów dziecięcych. Okazuje się, że zwykła postać namalowana kredką na płocie również może przeżywać rozmaite przygody, wykazywać się odwagą, poczuciem humoru, a nawet mieć marzenia, własny pokój i zwierzątko. Panna Kreseczka z dziecięcą ciekawością wyrusza w świat dzięki przechodniowi, na którego kurtkę wskakuje. W ten sposób zaczyna się jej emocjonująca podróż, w czasie której spotyka zarówno zwierzęta, jak i przedmioty oraz ludzi. Jednocześnie wykorzystuje możliwość przemieszczania się w poszukiwaniu swojej mamy, czyli czarnej kredki. Czytelnik od samego początku kibicuje bohaterce w czasie jej niebezpiecznych spotkań z kotami, niegrzecznym drągalem czy też z piórem i wcale nie ma jej za złe dziwnych pomysłów i psot.

Wierszowana opowieść autorstwa Wandy Chotomskiej jest niezwykle pogodna, pełna mądrych przesłanek, bez agresji i przemocy, które tak często można spotkać w opowieściach o superbohaterach. Dzieci, które z takim zapałem uczą się nowych rzeczy, mogą dowiedzieć się naprawdę wiele nowych rzeczy od Panny Kreseczki. W czasie podróży Panna Kreseczka widzi zadziwiające rzeczy, które każde dziecko chciałoby spotkać na swojej drodze, np. balonowe drzewa, psokota, brązową rzekę. Ponadto bohaterka odwiedza wiele niesamowitych miejsc: las igieł i szpilek stworzony do szycia, las kapeluszy, miasto w kratkę.

Uważam, że jednym z najważniejszych momentów w książce jest odnalezienie przez bohaterkę mamy, a następnie całej rodziny. Wtedy to „wujkowie”, „stryjkowie”, „ciocie” chcą wspólnymi siłami stworzyć Kreseczce wspaniały dom i w miarę swoich możliwości spełniają jej marzenia.

Pozwala to dostrzec, że każdy człowiek ma coś do zaoferowania i nie chodzi tu o przedmioty, ale o poczucie bezpieczeństwa, wspólną zabawę, przyjaźń, miłość Historia wzbudza ciekawość, jest zabawna i pełna wdzięku, dlatego z pewnością zainteresuje każde małe dziecko, a dorośli z przyjemnością z jej pomocą powrócą do swoich lat dzieciństwa. Mimo tego, że praktycznie codziennie oglądamy z córeczką tę książkę i czytamy wierszowaną opowieść o Pannie Kreseczce, ciągle nam się nie nudzi! Każda ilustracja w zupełności oddaje sens i treść utworu Chotomskiej, więc ilustratorowi należą się szczególne wyrazy szacunku i podziwu za jego kreatywność i kunszt.

Książka ma grubą, piękną i zarazem prostą okładkę. Wszystkie strony są lekko usztywniane, więc łatwo może je przekręcać nawet mniejsze dziecko. Przygody Panny Kreseczki są idealne również do nauki samodzielnego czytania oraz pozwalają rodzicom spędzić z dzieckiem wspaniałe chwile przy wspólnej lekturze przed snem lub w ciągu dnia. Proste słówka są zrozumiałe dla każdego brzdąca, co pomaga w rozwijaniu jego wyobraźni i odpowiednio motywuje do nauki. Opowieść o Pannie Kreseczce z pewnością można nazwać przygodową, a szczególnego uroku nadają jej łatwe do zapamiętania rymy oraz wspaniałe poprzez swoją prostotę ilustracje, które są ciągle aktualne i atrakcyjne, mimo upływu lat.

Wszystko przemawia na korzyść książki „Panna Kreseczka” Wydawnictwa Muza. Bardzo się cieszę, że firma ruszyła z inicjatywą, dzięki której dorośli mają okazję ponownie zobaczyć lubiane w czasach dzieciństwa utwory, a dzieci dotrą do pięknych i wartościowych opowieści bogatych w pozytywne emocje i postawy. Nowe wydanie „Panny Kreseczki” to z pewnością wspaniały pomysł na prezent i doskonała lektura dla każdego.

Alicja Barszcz, ponad rok temu
Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM