Recenzja książki "Test Marshmallow. O pożytkach płynących z samokontroli" Walter Mishel - Wydawnictwo Smak Słowa

Test Marshmallow jest znanym badaniem psychologicznym Waltera Mishela, które polegało na sprawdzeniu samokontroli u małych dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Jego nazwa wzięła się od sławnych pianek Marshmallow, które między innymi były wykorzystywane w czasie tego testu. Stały się one symbolem przełomowych badań nad samokontrolą u maluchów i jej wpływem na osiągnięcie sukcesu w przyszłym życiu. Walter Mishel jest psychologiem, aktualnie profesorem Uniwersytetu Columbia i od lat 60-tych zajmuje się tego rodzaju badaniami samokontroli, a swoje wnioski zapisał w licznych już publikacjach.

"Test Marshmallow" Walter Mischel - Wydawnictwo Smak Słowa
"Test Marshmallow" Walter Mischel - Wydawnictwo Smak Słowa

Na czym polegało badanie? Dziecko było pozostawiane w pokoju bez żadnych ciekawych elementów, które mogłyby odwrócić jego uwagę, za to z lustrem weneckim, przez które było obserwowane przez badaczy. Maluch miał przed sobą piankę Marshmallow lub inny ulubiony słodycz. Miał usiedzieć przez nieznany mu czas – aż do powrotu opiekuna – bez zjedzenia kuszących słodkości, by potem otrzymać ich dwa razy więcej lub zjeść je od razu i nie otrzymać dodatkowej porcji.

Dzieci przyjmowały najróżniejsze strategie, które autor książki omawia w poszczególnych rozdziałach. Zwraca tu uwagę na system gorący i chłodny oraz strategie wydłużania czasu oczekiwania poprzez ochładzanie – zmniejszanie apetyczności nagrody. Uczestnik testu mógł np. wyobrażać sobie, że pianka jest obrazkiem lub obłokiem na niebie.

Książka „Test Marshmallow. O pożytkach płynących z samokontroli” Waltera Mishela od Wydawnictwa Smak Słowa przybliża czytelnikom wspomniane badanie, wnioski, jakie wyciągali z niego eksperci, jego kontynuacje itp. Jest to dosyć naukowa publikacja, ale za to bogata w liczne anegdoty, przykłady z konkretnych sytuacji i dotyczące osób istniejących, które prawdziwie brały udział w teście oraz pomagały autorowi w przygotowywaniu książki. Dzięki takiemu przedstawieniu trudnej przecież kwestii samokontroli, lektura była interesujące i nie zanudzała, mimo że kręciła się dookoła jednego tematu.

Metody pomagające dzieciom wydłużyć proces czekania mogą pomóc również osobom dorosłym np. w rzuceniu palenia (autor podjął ostateczną decyzję o rozstaniu z nałogiem, gdy zobaczył pacjenta z rakiem płuc przewożonego na kolejne zabiegi – wyobraził sobie siebie na jego miejscu, co skutecznie pomogło mu zwalczyć uzależnienie) czy w odchudzaniu (odmawiając sobie słodkości na myśl o brzydkim wyglądzie w bikini na wakacjach).

Nie myśli się o przyjemnych aspektach („Zaraz poczuję słodycz lukru w swoich ustach.”), ale raczej w negatywnych („Będę tego żałować i znowu waga wskaże kilogram więcej”). Okazuje się więc, że samokontrolę i silną wolę można wyćwiczyć! Jest to szczególnie ważne u małych dzieci, ale również osoby dorosłe nie są skazane na porażkę. Nic nie przychodzi bez wysiłku, więc może nie od razu zauważymy efekty, ale nie należy się poddawać i ciągle trzeba dążyć do poprawienia własnych wyników.

Samokontrola jest cechą, która znacząco wpływa na nasz sukces zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym, pomaga osiągnąć szczęście w związkach, a także wspinać się na kolejne szczeble kariery. Bardzo podobało mi się wyjaśnienie Waltera Mishela „wpadek” sławnych ludzi, np. prezydenta Clintona i jego romansu.

Nie podważa jego umiejętności politycznych i strategicznych. Pokazuje, że każdy jest człowiekiem i może wykazywać się niesamowitymi zdolnościami w jednej dziedzinie życia, by w drugiej niestety zaprzepaścić wszystkie swoje możliwości pod wpływem impulsu. Autor nie potępia, ale pomaga zrozumieć i jednocześnie uczy, jak sprawić, by w naszym życiu uniknąć tego rodzaju porażek.

Warto nauczyć się dystansowania i chłodzenia swoich reakcji zanim jeszcze ujrzą one światło dzienne. Na początku lektury spodziewałam się konkretnych wskazówek, metod wspomagających ćwiczenie samokontroli, czyli takich, które pomogą mi szybko zrozumieć i zastosować konkretne techniki. Nie do końca to otrzymałam, jednak książka „Test Marshmallow” bardzo mnie wzbogaciła.

Konkretne metody zostały opisane dopiero pod koniec, a całość to przedstawienie testu, omówienie jego przebiegu oraz wniosków z jego przeprowadzenia. Wszystko to zostało uzupełnione prawdziwymi historiami i anegdotami, napisane w jasny sposób, bez skomplikowanego psychologicznego języka.

Na zielonej okładce widnieje biała pianka Mashmallow... Czy ty zdołałbyś się jej oprzeć? A małe dziecko w wieku od 3 do 7 lat? Zachęcam wszystkich do lektury.

Alicja Barszcz, 5 miesięcy temu
Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM