Galileusz (recenzja)

Książka od razu przypadła do gustu mojemu 6 latkowi. Zafascynowany przeglądał kolejne strony, oglądał modele trójwymiarowe, zadając jednocześnie mnóstwo pytań, na które, wstyd się przyznać, nie zawsze znałam odpowiedzi.

Wiedziałam oczywiście, kim był Galileusz, pamiętałam o jego większych odkryciach. Nie miałam jednak pojęcia, jak bardzo fascynowała go matematyka, fizyka czy eksperymenty. Był w stanie poświęcić dla nich własne życie.

Zawstydzona faktem, że nie umiem opowiadać z zapałem o tym, co zrobił ten naukowiec, postanowiłam przeczytać jego skróconą biografię, a potem zaczytałam się w książce, by następnym razem być przygotowana na rozmowę z ciekawskim zerówkowiczem.

Kim był Galileusz możemy przeczytać w encyklopediach. Mnie jednak urzekło coś zupełnie innego niż data rozpoczęcia studiów czy moment, w którym ojciec zabiera go z zakonu.

Zafascynowało mnie to, że mimo przeciwności losu - został uznany za heretyka, był upokarzany - dalej dążył do celu. Był człowiekiem nad wyraz ambitnym, inteligentnym i twórczym.

Czego możemy dowiedzieć się z książki?

Książka opisuje wnikliwie, jednak językiem dostępnym i łatwym dla dziecka już w zasadzie 6-letniego, wszystkie najważniejsze osiągnięcia i odkrycia Galileusza.

Zawiera opisy jego największych spostrzeżeń czy odkryć. Możemy dowiedzieć się m. in. o tym, że wahadła o dłuższej nici mają dłuższe okresy wahań. Dzięki temu spostrzeżeniu udało mu się wkrótce usprawnić urządzenia do pomiaru czasu. W książce możemy obejrzeć trójwymiarowy model zegara.

Opowieść ta wyjaśni nam również, jak Galileuszowi udało się podważyć teorię Arystotelesa, jak skonstruował cyrkiel, w jaki sposób pomógł artylerzystom ustawiającym działa, jak badał wytrzymałość konstrukcji fizycznych, czym był termoskop, jak wyglądały jego badania z wodą i wiele, wiele innych.

Książka jest pięknie wydana, z dbałością o każdy detal. Kartkując kolejne strony możemy zobaczyć trójwymiarowe modele ilustrujące zasady działania wynalazków, m.in. pompy wodnej, układu słonecznego, cyrkli wojskowych czy wagi.

Jeśli masz ciekawego świata szkolniaka lub może sama lubisz wczytywać się w historie tych, którzy zrobili dla świata wiele pożytecznego, ta książka jest właśnie dla Ciebie. Ja sama miałam wrażenie, że przeniosłam się na moment do jego epoki.

Anna Liszewska, ponad rok temu
Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM

Artykuły Testy i recenzje
Testy i recenzje

Kicia Kocia

Kicia Kocia

Kicia Kocia to książka dla maluchów, nie tylko o gotowaniu