Podręczny nieporadnik. Grzebień (recenzja)

„Do czego nie służy grzebień” wymyka się nawet jeśli nie wszystkim, to z pewnością większości klasyfikacji. Nie jest to bowiem ani poradnik, ani instrukcja. Nie jest to książka tylko dla dzieci, ani lektura wyłącznie dla dorosłych. Moim zdaniem „Grzebieniowi” najbliżej do pierwszych, kultowych już dzisiaj, telewizyjnych reklam w wykonaniu kabaretu Mumio.

Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM