Trwa ładowanie...

Niewydolność nerek nie powstrzymała go przed spełnieniem marzenia. Portugalczyk zwiedza świat!

Filipe i Catarina Almeida wybrali się w podróż z synem Guilhermem. Powiecie: ”Jak każda rodzina”, ale jednak ta ma w sobie coś szczególnego. Filipe cierpi na niewydolność nerek. Zatem jego podróż to ciągłe dializy, planowanie wizyt u specjalistów, kontrolowanie ciała. Niezwykłe jest już to, że wybrał się w podróż z rodziną. Dokąd? Dookoła świata!

Zobacz film: "Podróż z dzieckiem po świecie"

1. Podróż dookoła świata

Portugalska rodzina zamierza odwiedzić aż 30 krajów. Od 7 sierpnia zwiedzają Kraków i Warszawę. Filipe to zdeterminowany podróżnik, którego nie powstrzyma żadna choroba. Plan podróży jest jasny i obejmuje zarówno kraje europejskie, jak i Kubę, Meksyk, Arabię Saudyjską, Malediwy, Sri Lankę. Podróż planują zakończyć w 2020r. w Brazylii.

Wyświetl ten post na Instagramie.

#pub Desde que o Gui nasceu que nos começámos a preocupar mais com a nossa alimentação. Este nunca foi o nosso foco mas agora, sempre que saímos da linha, acabamos por ficar com peso na consciência, até por ele... Não que sejamos extremistas, porque não o somos e fazemos muitas asneiras mas já aprendemos a ler rótulos e já sabemos que a tabela nutricional nem sequer é mais importante do que a ordem como os ingredientes aparecem nas embalagens. Mais que isso, para nós é importante que os ingredientes sejam verdadeiros. Entretanto demos de caras com a Siggi’s: uma marca de iogurtes nova no mercado e que é feita de ingredientes simples e 100% naturais. O que nos deixou mais contentes foi perceber a versatilidade destes iogurtes que podem ser utilizados como um snack habitual ou em inúmeras receitas doces ou salgadas. Os nossos pequenos almoços passaram a ser mais saudáveis e ainda tivemos a sorte de encontrar num novo sabor (baunilha) aqui, em Florença. Quem já conhece ou quem já provou? São dos que saem de casa sem tomar o pequeno almoço ou gostam de apostar em receitas novas e saudáveis? . . . #siggisportugal #florence #firenze #breakfast #visitflorence #visitaitalia #italia #italy

Post udostępniony przez All Aboard Family (@allaboardfamily)

Stan zdrowia Portugalczyka wymaga, aby był poddawany dializom co drugi dzień. Mężczyzna stanowi prawdziwą inspirację dla wszystkich, którzy zmagają się z niewydolnością nerek.

Jak się okazuje, nie ma rzeczy niemożliwych. Rodzina inspiruje do pokonywania swoich barier. Rozmawialiśmy z tą niezwykłą i piękną parą. Poznajcie ich historię!

2. Polska oczami Portugalczyka

Dorota Mielcarek, WP Parenting: Podróżujecie po świecie, skąd ten pomysł?

Filipe Almeida, podróżnik: Choroba nerek osiągnęła piąte stadium krótko przed tym, gdy dowiedzieliśmy się, że zostaniemy rodzicami. Na tym etapie choroby hemodializa stała się niezbędna, aby podtrzymać funkcje nerek. Catarina pewnego dnia wróciła z pracy i powiedziała, że jest zmęczona. Zaczęliśmy marzyć o podróżach, szukać sponsorów i planować. Udało się!

Potrzebujesz dializ co drugi dzień. Czy to problem w podróży?

Nie, żaden. Wszędzie są szpitale i kliniki. Dla mnie to żaden problem. Chcemy pokazać, że choroba nie musi ograniczać. Tak samo podróż z dzieckiem. Warto marzyć i nie poddawać się chorobie.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Voltar a casa é voltar a casa. É sentir o abraço quente de quem nos quer bem. É falarmos a mesma língua e dizer um “bom dia” rasgado. Voltar a casa é comida boa, como só cá existe. Portugal tem história, tem fado e tem a palavra saudade. Palavra agora com mais significado pelo que deixamos cá. Portugal é orgulho, é monumentos e jantares de petiscos com amigos. É bacalhau e sardinhas. São as redes de pesca e o pão alentejano. Portugal é céu estrelado, é clima para todos os gostos e é menino para todos os feitios. Somos música, arte e doces regionais. Somos povo de coração aberto, de abraços e de beijinhos. Portugal é casa, é amor, é porto de abrigo. São praias - de água fria vá! - mas que não precisam de água azul turquesa para terem encanto. Portugal tem cidades de casas às cores e cidades com castelos. Tem rios que promovem os fins de tarde a brindar à vida e ao que ela nos dá. Tem artesanato e pessoas que dizem asneiras sem maldade. Voltar a casa nunca teve tanto significado para nós como tem agora. É maravilhoso ir mas é tão bom voltar... e vocês? Adoram regressar a Portugal seja de férias ou porque vivem fora? Ps: este céu estrelado é real, não tem edição. Conseguem perceber porque tudo o resto acaba por perder um bocadinho a qualidade (desculpem!) mas já percebemos que preferem fotos reais a muito trabalhadas. Preferimos sacrificar a qualidade do que perder este céu com que adormecemos anteontem. #alentejo #portugal #visitportugal #fujifilmxpt #showmeyourworld #costavicentina #zambujeiradomar #portugal🇵🇹 #picoftheday

Post udostępniony przez All Aboard Family (@allaboardfamily)

Dzisiaj jesteś z rodziną w Warszawie, odwiedziliście też Kraków. Jakie jest wasze ulubione miejsce w Polsce?

Kraków. Stare Miasto, Wawel. Jest tam pięknie i magicznie. Warszawa też jest piękna, mamy nadzieję, że uda nam się jeszcze tutaj coś zwiedzić.

Kiedy byłam w Lizbonie zakochałam się w waszych ciastkach. Polubiliście polską kuchnię?

Polska kuchnia jest pyszna. Najbardziej smakują nam pierogi. To genialne danie. Typowych polskich słodyczy jeszcze nie jedliśmy.

Dzisiaj Polska, a później?

Za chwilę jedziemy do Niemiec, później do Szwecji, Francji, Hiszpanii i wracamy do Lizbony. W domu będziemy tylko kilka dni i lecimy w dalszą podróż do Azji.

3. Choroba Filipe Almeida

Filipe choruje od 12 r.ż. Choroba ma podłoże immunologiczno-genetyczne, stąd wiadomo było, że Portugalczyk będzie się z nią zmagał do końca życia.

Filipe nie traci pogody ducha i ciągle walczy. Jest bardzo otwarty, uśmiechnięty i... wdzięczny. Codziennie przekracza swoje granice, chociaż, jak sam przyznaje, ma coraz więcej pracy. Prowadzenie bloga i Instagrama, planowanie podróży – to pochłania sporo czasu.

Rodzina Almeida spełnia marzenia i pokazuje, że warto zaryzykować - rzucić wszystko i wyjechać. Chcą relacjonować kolejne etapy swojej podróży i przeżyć przygodę, która jest rzadkim doświadczeniem dla przewlekle chorych pacjentów, uzależnionych od leczenia.

Spotykają wielu ciekawych ludzi i uczą się przynajmniej kilku słówek w języku kraju, w którym aktualnie się znajdują. Filipe zakończył naszą rozmowę słowami "do widzenia, ciao".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.