Trwa ładowanie...

Modelka w ciąży postawiła sobie bańki. Dr Krajewska ostro komentuje

Ashley Graham w lipcu podzieliła się z fanami wiadomością, że spodziewa się bliźniąt. Od tamtej pory w swoich social mediach chętnie publikuje fotki, na których widać, jak przyszła mama rozkwita. Jednak niepokój może budzić zdjęcie na Instagram stories, na którym widać, jak przyszła mama stawia sobie na pokaźnym ciążowym brzuszku bańki. Czy to ma sens i czy jest bezpieczne? O to zapytaliśmy lekarza rodzinnego, dr Magdalenę Krajewską.

Zobacz film: "#dziejesienazywo: Alergia u dzieci"
spis treści

1. Graham wybiera medycynę chińską

Ashley Graham chętnie publikuje swoje zdjęcia w social mediach - szczególnie teraz, gdy jest w ciąży
Ashley Graham chętnie publikuje swoje zdjęcia w social mediach - szczególnie teraz, gdy jest w ciąży (Instagram)

Ashley Graham to pierwsza modelka plus size, która trafiła na okładkę słynnego "Sports Illustrated".

Obecnie 34-latka spodziewa się bliźniąt, a swoim ciałem chętnie chwali się w mediach społecznościowych. Równie chętnie opowiada, jak dba o siebie oraz o swoją urodę i nie kryje się z tym, że bliska jest jej medycyna Wchodu i holistyczne podejście do zdrowia człowieka. W wywiadzie dla Vogue mówiła, że regularnie korzysta z akupunktury, a także, że stawia sobie bańki.

2. Stawianie baniek

Stawianie baniek to stara chińska metoda leczenia schorzeń, obecnie należąca do tzw. medycyny alternatywnej. Poza klasycznymi szklanymi bańkami, jakie większość z nas kojarzy, są też bańki bezogniowe, gumowe. Niezależnie od rodzaju ich działanie ma prowadzić do mobilizacji układu odpornościowego do walki z chorobą.

- Analizując teorię, można powiedzieć, że kiedyś uważano, że bańki zabierają toksyny z naszego organizmu. Później teoria nieco zmieniła swą formę. Przez tworzenie się siniaków pod wpływem podciśnienia, pobudzany jest układ immunologiczny, który ma lepiej i bardziej efektywnie pracować i dzięki temu organizm rzekomo lepiej walczy z chorobą – tłumaczy dr Magdalena Krajewska, lekarka rodzinna, znana w social mediach jako Instalekarz.

Wśród wskazań do postawienia baniek są jednak nie tylko infekcje układu oddechowego, ale też bóle różnego rodzaju, brak menstruacji, problemy trawienne, a nawet... moczenie nocne.

Co więcej, bańki można przykładać nie tylko na plecy, ale również na brzuch, tak jak robi to słynna modelka.

- W medycynie chińskiej nie stawiano baniek tak jak u nas – na przeziębienie. Ale na najróżniejsze choroby – w tym nawet i autoimmunologiczne – mówi lekarka i dodaje – To nie jest pobudzanie, tylko obciążanie układu immunologicznego.

3. Modelka stawia bańki w ciąży

Czemu służy stawianie baniek w tej okolicy? Ma usprawniać pracę jelit, ale też łagodzić dolegliwości przy zespole jelita drażliwego, a także łagodzić ból miesiączkowy lub... przywracać menstruację.

Ashley Graham nawet w ciąży nie rezygnuje ze stawiania baniek
Ashley Graham nawet w ciąży nie rezygnuje ze stawiania baniek (Instagram)

- Jest dużo badań naukowych, które wskazują, że stawianie baniek nie ma potwierdzonej skuteczności leczniczej – tłumaczy dr Krajewska.

A jednak wszelkie dostępne źródła mówią wprost: baniek nie wolno stawiać w okresie ciąży – przez pierwszy trymestr ze względu na ryzyko poronienia. Od piątego miesiąca ciąży nie wolno ich stawiać na podbrzusze oraz okolicę lędźwiową, a także, wtedy gdy ciąża jest zagrożona.

Czy to znaczy, że nawet jeśli nie mają działania terapeutycznego, to mogą szkodzić?

- Stawianie baniek powoduje krwawe wylewy, uszkodzenie naczyń – organizm musi sobie dać radę z tym wylewem. To obciążanie organizmu i ja uważam, że to nie jest dobry pomysł. Ale raczej dużo nie zaszkodzi – komentuje zdjęcie Ashley Graham ekspertka.

Dr Krajewska podkreśla, że tej metody nie można całkowicie przekreślać, bo niewykluczone, że stawianie baniek ma swoje uzasadnienie w takich gałęziach medycyny jak fizjoterapia.

- Dużo fizjoterapeutów leczy za pomocą baniek ból. I to jest uzasadnione – być może ta metoda jest skuteczna, zmniejsza napięcie, działa podobnie, jak masaż. To mi się wydaje najbardziej logiczne – mówi lekarka i podkreśla, że to tylko hipoteza.

Jakie wnioski się nasuwają?

- Powinniśmy się dużo uczyć od medycyny Wschodu, ale trzeba do tego podejść z głową. Ludzie się trochę pogubili w tej medycynie chińskiej – podsumowuje lekarka.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.