Trwa ładowanie...

Chodzi o przekaz - wywiad z Danielem Rusinem, Reżyserem Życia

Jego ostatni film ”Nastolatka w ciąży’’ kilka dni po premierze ma już ponad 2 mln wyświetleń. Daniel Rusin, znany jako Reżyser Życia, nie boi się podejmować trudnych i kontrowersyjnych tematów. A liczba jego widzów pokazuje, że takie filmy są potrzebne.

Adriana Nitkiewicz, WP Parenting: Skąd wziął się pomysł, żeby nagrać film akurat o nastolatce w ciąży?

Daniel Rusin, youtuber, twórca kanału Reżyser Życia: Widzowie prosili o ten temat, więc to jest ukłon w ich stronę. Widać, że potrzebowali tego filmu, bo zasięgi są ogromne. Zrobiła się burza w komentarzach. To był strzał w dziesiątkę. Film jest dość mocny, ale chciałem go tak skonstruować, żeby było o nim głośno.

Z tego też względu zdecydowałeś, że główną rolę powinna zagrać Marianna Kowalewska?

Uwielbiam Mariankę. Świetnie mi się z nią współpracuje. To wybitna aktorka, profesjonalistka. Gra w serialu TVN "Pułapka". To zaszczyt, że taka osoba chce u mnie występować, bo jestem tylko youtuberem. Marianka, jeśli to czytasz, wiedz, że jesteś super!

To nie pierwszy twój film, w którym występuje Marianna. Jak się zaczęła wasza współpraca?

Poznałem ją właśnie na planie tego serialu. Robiłem tam making of. Moje własne filmy to bardziej amatorka. Biegam z aparatem, jestem jednocześnie reżyserem, operatorem, montażystą. Tak trochę po studencku. Ale jak jest chemia na planie, to powstają z tego ładne rzeczy.

Film o nastolatce w ciąży spotkał się z pozytywnym odzewem. Ma już ponad 2 mln wyświetleń na YouTubie.

Wiadomo, że jak film idzie wiralowo, to wszystkich przyciąga, ale w większości były pozytywne komentarze: że takie filmy są potrzebne, że powinni je puszczać w szkołach, co zresztą się dzieje. Cieszę się. Muszę robić częściej takie produkcje.

Poruszasz ostatnio trudne zagadnienia, jak nastoletnia ciąża, depresja młodzieży, samobójstwa.

Czuję te tematy i takie chcę dalej robić. Planuję teraz film o LGBT, to też będzie mocne. Klucz to dobry scenariusz i aktorzy. Można nagrywać nawet telefonem, ale chodzi o przekaz.

Fim ,,Nastolatka w ciąży'' z Marianną Kowalewską w roli głównej ma już ponad 2 mln wyświetleń na YouTubie
Fim ,,Nastolatka w ciąży'' z Marianną Kowalewską w roli głównej ma już ponad 2 mln wyświetleń na YouTubie (Facebook.com)

Sam piszesz scenariusze czy masz pomocników?

Czasem pomagają mi moje znajome, szczególnie przy tematach kobiecych. Najbardziej Hania Iluszczenko - iHanio. Myślę, że przy LGBT muszę poprosić o pomoc kogoś z tego środowiska.

Dużo treści kierujesz do nastolatków.

Nie ukrywajmy, moi widzowie to głównie osoby w wieku od 15 do 22 lat. Te filmy w jakiś sposób ich uczą, wychowują. Jak sam byłem młody, to było wiele seriali i programów dla młodzieży. Rower Błażeja, 5-10-15, tego było pełno. Teraz tego nie ma.

Myślisz, że w dzisiejszych czasach trudniej być nastolatkiem?

I tak, i nie. Jest trochę łatwiej, bo mamy telefony, Internet. Chcesz gdzieś wyjechać, bierzesz telefon, możesz łatwo znaleźć sobie nocleg. Możesz też pracować zdalnie. Z drugiej strony te wszystkie Instagramy, presja, każdy chce coś osiągnąć. Jakiś czas temu przeprowadzono ankietę wśród dzieciaków i wyszło, że każdy chce teraz być youtuberem, tak jak kiedyś policjantem. Wiadomo, współprace, fejm itd. Nie jestem psychologiem, ale wydaje mi się, że młodzi ludzie są teraz bardziej zagubieni.

Pamiętasz siebie z nastoletnich czasów?

Tak. Nie było Internetu, to człowiek wychodził przed trzepak. Pamiętam, jak usłyszałem pierwszy raz, że są telefony z kamerą. Miałem wtedy 18 lat. Mówię: jak to możliwe? To była jakaś inna epoka. Czuję się jak dinozaur.

Ale potrafisz nawiązać z dzisiejszymi nastolatkami nić porozumienia.

Kontakt to podstawa.

Zobacz film: "Nastolatka w ciąży"

Żeby nie było tak bardzo poważnie, to na twoim kanale można też znaleźć lżejsze filmy, na przykład "Z dziennika introwertyka". Ile Daniela jest w tytułowym introwertyku?

Jestem introwertykiem. Z biegiem lat coraz mniej, ale nadal. Ciężko było mi się zebrać na ten wywiad.

Widzowie chcą więcej ciężkich tematów czy o introwertyka też się upominają?

Upominają się! Muszę go reaktywować. Włączyłem go sobie trzy dni temu i mówię: kurczę, to jest śmieszne. Chcę znowu robić introwertyka. Tylko ostatnio rzadko wypuszczam filmy. Raptem raz czy dwa razy na miesiąc.

Są za to coraz dłuższe.

Jestem w szoku, że dostaję wiele komentarzy w stylu: ,,Czemu takie krótkie?’’, a przecież 9 minut, a tyle trwał ostatni film, to dużo. Zawsze myślałem, że Internet to miejsce na krótkie filmiki.

Czy fakt, że twoje produkcje są coraz dłuższe, oznacza, że zmierzasz w kierunku filmu pełnometrażowego?

Chciałbym. To moje marzenie, ale do tego potrzeba dużo doświadczenia i pieniędzy, a mi tak trochę głupio o nie prosić. A może warto?

Masz jakieś tematy, niekoniecznie narzucone przez widzów, które chciałbyś kiedyś poruszyć?

Kręcą mnie thrillery psychologiczne. Zagadki, podróże w czasie. Lubię takie treści. Jeśli miałbym kiedyś robić pełnometrażówkę, to właśnie w takim stylu. Trochę mroczną, z zagadkami, żeby to był wysiłek intelektualny dla widzów.

A może serial?

Też mi się marzy, tylko to są koszty, niestety. Krótkie filmiki można nagrać w jeden, dwa dni. Tak na szybko, na aparacie. Ostatni film kręciliśmy tylko 7 godzin. Dłuższa produkcja to przykładowo tydzień zdjęć i dwa tygodnie przygotowań. To skomplikowany proces.

Daniel Rusin to youtuber, twórca kanału Reżyser Życia
Daniel Rusin to youtuber, twórca kanału Reżyser Życia (Instagram.com)

Na swoim kanale masz już ponad 650 tysięcy subskrypcji. Jeśli porównamy to do liczby mieszkańców jakiegoś miasta, to najbliżej jest Wrocław - 630 tysięcy.

Naprawdę? To strasznie dużo. Kiedyś nie marzyłem nawet o 50 tysiącach. Niesamowite, że teraz jest aż tyle. Cieszę się, że robię jakieś filmiki na aparacie, tak dość amatorsko, i ktoś to ogląda. Chciałem podziękować widzom. Jak coś przeczytacie, usłyszycie, to podrzucajcie tematy.

To pokazuje, że na YouTubie jest też miejsce na bardziej wartościowe treści.

Ostatnio popularny był film "Pijemy wodę z toalety”. To jest rozrywka dla dzieciaków. Ale fajnie, że jest też zapotrzebowanie na poważniejsze tematy. Po ostatnim filmie byłem w szoku, bo nigdy żaden mój film tak szybko nie urósł. Pamiętam, że wrzuciłem go o 19.45, poszedłem z koleżanką na kolację, o 22 było już 200 tys. wyświetleń. Zdobył pół miliona wyświetleń w niecały dzień. To niesamowite.

Takie liczby działają motywująco?

Tak, dlatego człowiek chce te filmy robić coraz lepsze. Przez to rzadziej je wypuszczam, bo chcę je dopracowywać, żeby nie było wstydu przed ludźmi. Teraz pracuję trochę bardziej profesjonalnie, chociaż gdybyś zobaczyła to z boku, to byś się złapała za głowę. Mam jakieś tanie lampy ledowe za 150 złotych, biegam z małym aparatem. To aktorstwo jest tutaj wyznacznikiem profesjonalizmu.

Można powiedzieć, że jesteś reżyserem samoukiem?

Byłem na jakichś kursach, ale w większości nauczyłem się filmować przez doświadczenie. Dzisiaj każdy może być filmowcem. Wystarczy telefon. Jest pełno poradników w sieci. Narzędzia też są dość przystępne. Wystarczy pokolorować dobrze materiał, dać dobrą muzykę. Teraz są złote czasy dla filmowców. Szkoła filmowa jest moim zdaniem potrzebna dla aktorów. Ale operator czy reżyser? Weźmy Tarantino. On się nauczył filmowania, pracując w sklepie z kasetami VHS.

Jak się zostaje reżyserem życia?

Kim jest reżyser życia? To jest pytanie. Każdy z nas może być reżyserem życia. Nie musi tworzyć filmów, tylko robić to, co czuje.

Daniel Rusin – "Reżyser Życia" - to człowiek orkiestra, który swoją karierę rozwija głównie w social mediach. Wielokrotnie podbijał internet swoimi filmami, skupiając uwagę młodego, nastoletniego odbiorcy. Swoim przekazem udaje mu się dotrzeć do najmłodszej widowni, opowiadając jej o bardzo ważnych, zwykle trudnych sprawach – depresji, samobójstwie, nastoletnich ciążach. Sam reżyser zachęca, by jego filmy były nie tylko oglądane w internecie, ale żeby były puszczane w szkołach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.