Trwa ładowanie...

Zdjęcie uratowało dziewczynce życie. Lekarze zdiagnozowali siatkówczaka

Młoda matka zauważyła lekki zez u swojej pięcioletniej córeczki. Gdy zrobiła jej zdjęcie, żeby pokazać niepokojący objaw ojcu dziewczynki, zauważyła dziwną poświatę w oku córki. Natychmiast udała się do szpitala. Lekarze nie mieli wątpliwości, był to rak oka.

Zobacz film: "Cierpi na rzadki nowotwór. Unika własnych dzieci"

1. Zez u dziecka

Victoria Hogg ma dwie córki: trzyletnią Florence i pięcioletnią Nancy. Twierdzi, że wraz z partnerem nie zauważyli żadnych problemów ze wzrokiem Nancy, a dziewczynka dobrze radziła sobie z czytaniem i pisaniem na zajęciach szkolnych. Jednak na początku grudnia ubiegłego roku, jej kuzynka zwróciła uwagę, że Nancy czasami zezowała.

"Myśleliśmy, że się przewidziała, ale wkrótce potem czesałam Nancy włosy w wannie i sama to zauważyłam. Jej lewe oko od czasu do czasu zwracało się w kierunku nosa. Kiedy wyszła z wanny, wyjęłam telefon, żeby zrobić zdjęcie na dowód tego, co zauważyłam, ponieważ zez pojawiał się sporadycznie" – powiedziała mama.

Jednak patrząc na zdjęcie kilka sekund po jego zrobieniu, Victoria była zszokowana.

Nancy
Nancy (Facebook)

"Przypomniałam sobie, jak czytałam, że zrobienie zdjęcia z lampą błyskową może wywołać poświatę w oku, co oznacza raka. W lewej źrenicy Nancy była ogromna poświata i spanikowałam" - dodała.

Starając się wyglądać na spokojną, aby Nancy się nie denerwowała, Victoria szybko próbowała dowiedzieć się, czy jej córeczka dobrze widzi. Mama zakryła jej "złe" oko i poprosiła o zidentyfikowanie niektórych przedmiotów, takich jak but i czerwony ołówek, a następnie zakryła jej zdrowe oko i zapytała o to samo. Dziewczynka potrząsnęła głową i powiedziała: "Mamo, nie widzę tego".

2. Siatkówczak oka — diagnoza

Wraz z ojcem dziewczynki Victoria zapakowała Nancy do samochodu i pojechali prosto do szpitala uniwersyteckiego Basildon. Ponieważ był to piątek wieczorem tuż przed Bożym Narodzeniem, oddział ratunkowy był zajęty i czekali kilka godzin, zanim Victoria zapukała do drzwi pielęgniarki i powiedziała: "Czy ktoś może mi pomóc? Myślę, że moja córka ma raka".

Kobieta weszła do gabinetu i pokazała zdjęcia Nancy. Szybko wezwano konsultanta, który powiedział, że chociaż nie są specjalistami okulistyki dziecięcej, sprawdzą, czy jest to nowotwór oka.

Nancy
Nancy (Facebook)

"Pamiętam, że wyszłam na zewnątrz, żeby przekazać to mojemu partnerowi i po prostu rozpłakałam się. Gdy się dowiedział, też był załamany. Jednak wróciliśmy do środka, wiedząc, że musimy być dla niej silni" - powiedziała Victoria.

Następnego dnia para zabrała Nancy na oddział okulistyczny w Southend University Hospital w celu wykonania badań wzroku i USG. W ciągu kilku godzin lekarze byli w stanie stwierdzić, że dziewczynka miała dużego guza w tylnej części oka, który spowodował uszkodzenie siatkówki. Konsultant powiedział, że wygląda to na siatkówczaka.

"Zapytałam, jak długo nie widziała, ale nie byli w stanie tego ustalić. Powiedzieli, że nie nastąpiło to z dnia na dzień, ale wraz z upływem czasu, gdy guz rósł, stan się pogarszał. Nigdy nie dowiemy się, jak długo to trwało i od którego momentu zaczęła tracić wzrok" - powiedziała mama.

Biopsja potwierdziła diagnozę siatkówczaka, a rodzinie dano możliwość usunięcia oka Nancy lub zastosowania kilku rodzajów chemioterapii, aby spróbować je uratować.

"Mogła zachować oko, ale byłoby to z powodów czysto estetycznych, ponieważ nigdy nie odzyskałaby wzroku, więc zdecydowaliśmy się je usunąć. To był łatwy wybór. Zostawienie oka wiązałoby się z ryzykiem nawrotu raka lub rozprzestrzenienia się go w jej mózgu. Istniała szansa, że gdybyśmy tego nie zrobili, w przyszłości musiałaby je usunąć jako nastolatka i mogło to, by być dla niej znacznie bardziej traumatyczne" - powiedziała mama Nancy.

3. Operacja usunięcia oka

Dziewczynka przeszła trzygodzinną operację usunięcia oka w specjalistycznym centrum siatkówczaka w Royal London Hospital.

"Nancy była tak uśmiechnięta przez cały czas, że sama włożyła maskę do znieczulenia" - powiedziała Victoria.

Nancy
Nancy (Facebook)

Pracownicy Royal London Hospital udali się do szkoły Nancy, aby wyjaśnić koleżankom z klasy, co się stało z jej okiem, zanim wróciła do szkoły.

"Nigdy nie wróciła do domu ze szkoły i powiedziała, że ktoś był dla niej okropny — powiedziała Victoria. - Kilku jej przyjaciół powiedziało jej, że jeśli wypadnie jej oko, pójdą po nauczyciela, wszyscy byli bardzo mili".

W lutym Nancy została zaopatrzona w tymczasową protezę oka po wizycie w Moorfields Eye Hospital w Londynie.

"To trochę tak, jakbyś wybrał oko z półki — próbują różnych kształtów i rozmiarów i dają jej takie, które pasuje najlepiej" - powiedziała.

Nancy, która 24 czerwca skończyła pięć lat, ma teraz kontrole co trzy miesiące. W następstwie opóźnień spowodowanych przez pandemię COVID-19, w przyszłym tygodniu ma zostać wyposażona w stałe sztuczne oko, którego nie trzeba będzie wymieniać.

"Cieszymy się z jej obecnego oka. Nie widać, że jest sztuczne, chyba że jesteś na poziomie jej oczu, to widać, że nie jest skupione"- powiedziała Victoria.

Wczesna diagnoza może pomóc uratować wzrok, oczy i życie dziecka.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.