Trwa ładowanie...

Wakacje z psem

Artykuł sponsorowany Bank Millennium

Pies towarzyszy człowiekowi od wieków. Wita swojego pana, gdy ten wraca do domu po pracy, czuwa przy nim, kiedy się źle czuje. Dla wielu ludzi jest więc najwierniejszym przyjacielem. Tym bardziej nie chcą rozstawać się z nim nawet podczas urlopu.

Ze smutnych statystyk wiadomo, że lato i wakacyjne wyjazdy to czas, gdy na ulicach pojawia się wiele bezdomnych psów. To stworzenia, które zawadzały swoim właścicielom tylko dlatego, że nie mieli pomysłu jak spędzić urlop ze zwierzakiem, a nie chcieli wydać pieniędzy na odpowiedni hotelik. Jednak każdy prawdziwy miłośnik merdających ogonów wie, że pies to nie zabawka i nie można go odstawić na półkę, ani wyrzucić na śmietnik jak zakurzonego pluszaka. Robi więc wszystko, by zwierzę mogło mu towarzyszyć podczas letniego wypoczynku.

Samochodem, czy innym środkiem transportu?

I dla właściciela, i jego czworonożnego partnera, lato to czas, gdy można się wreszcie wybrać na długo wyczekiwany urlop i w pełni korzystać ze spacerów, wody i zabaw na świeżym powietrzu. Zdecydowanie najprościej jest podróżować z psem po kraju. Unika się wtedy wielu uciążliwych przygotowań, a i ośrodków, do których z własnym pupilem wolno przyjechać, z roku na rok, przybywa. Na miejsce trzeba jednak jakoś dotrzeć. Większość osób, którym towarzyszy pies, wybiera samochód. Podróż nim jest zdecydowanie bardziej komfortowa niż transportem publicznym. Jednak i w tym przypadku należy zadbać o to, żeby i zwierzak, i kierowca podróżowali przyjemnie i bezpiecznie. Ważne jest, by pies nie przemieszczał się swobodnie po aucie. Niezabezpieczony, w przypadku stłuczki, będzie narażony na duże urazy, a także stworzy zagrożenie dla pozostałych pasażerów. Warto pomyśleć o specjalnym pasie dopinanym do szelek i wsuwanym w miejsce, w które wpina się normalny pas bezpieczeństwa. Można też zwierzaka przewozić w specjalnej klatce transportowej.

Jadąc dalej, co kilka godzin należy robić postoje „na siusiu” i rozprostowanie łap. I nie zapominać o podaniu wody. W sklepach z artykułami dla zwierząt są dostępne specjalne butelki, które po rozłożeniu stają się miseczkami. Jeśli zwierzak ma chorobę lokomocyjną, warto ustalić z weterynarzem, jak mu pomóc, jakie ewentualnie leki podać mu przed podróżą.

Nie posiadając auta, trzeba psa od małego przyzwyczajać do autobusu i pociągu. W późniejszym wieku może to się, niestety, nie udać. Małe zwierzę da się jakoś wnieść do przedziału, ale gdy dog, czy owczarek kaukaski odmówi wejścia po schodach, możemy nie zdołać go do tego namówić. Przed podróżą transportem publicznym konieczny jest długi spacer, by pies trochę się zmęczył i załatwił wszelkie potrzeby fizjologiczne. Warto zabrać ze sobą jego ulubiona zabawkę i jakieś nasączane chusteczki, które pomogą nam w sytuacji awaryjnej, np. gdy zwierzak zanieczyści podłogę.

W góry, nad morze, a może na Mazury?

Oczywiście, właściciel będzie kierować się przede wszystkim własnymi upodobaniami wybierając miejsce, gdzie spędzi urlop. No i tym, jak zasobne jest jego konto bankowe. Na cokolwiek się nie zdecyduje, musi zadbać o komfort i zdrowie psa. Gdy z nieba leje się żar, nie każdy czworonóg da radę wędrować kilometrami. Przegrzeje się też leżąc zbyt długo w słońcu na plaży. Psy nie pocą się jak ludzie – do chłodzenia używają języka i opuszków łap. Długotrwałe przebywanie w pełnym słońcu grozi im więc poważnym udarem. Jadąc nad morze, trzeba brać pod uwagę, że na większości strzeżonych plaż obowiązuje zakaz przebywania ze zwierzakiem. Powstaje jednak coraz więcej miejsc, gdzie można się swobodnie opalać i wykąpać wspólnie z pupilem. Znajdziemy takie, między innymi, w Jastarni, Darłowie, Kołobrzegu czy Łebie. Warto sprawdzić aktualny wykaz takich plaż. Także nadmorskie spacery nie wszędzie nam się udadzą. Wędrówka po wielu parkach narodowych może zakończyć się słonym mandatem, nawet pięciusetzłotowym.

Pieszym wędrówkom sprzyjają góry. Niestety, też nie wszystkie. W Polskich Tatrach z psem można wędrować jedynie przez Dolinę Chochołowską i Drogą pod Reglami. Słowacja takich ograniczeń nie wprowadziła. Nie zezwalają czworonogom na pobyt na swoim terenie ani Babiogórski Park Narodowy, ani Bieszczadzki czy Pieniński Park Narodowy. Do wielu innych da się wejść z pupilem, jednak pod pewnymi warunkami. Przede wszystkim, nie wolno go spuścić ze smyczy, musi też mieć nałożony kaganiec. I tu warto zadbać o dobry kaganiec dużo wcześniej i przyzwyczaić do niego psa. Powinien być lekki, a równocześnie umożliwiać zwierzakowi swobodne dyszenie i picie. Coraz popularniejsze stają się tzw. kagańce fizjologiczne. Chociaż wydają się duże, to właśnie ten rozmiar jest ich atutem, bo pozwalają zwierzęciu zachować spora swobodę. Mimo wielkości nie są też ciężkie, bo wykonane z pokrytych gumoplastikiem metalowych drutów.

Najważniejsza jest jednak sprawność i stan zdrowia psa. Jeśli zwierzak ma słabą kondycję, nie jest młody, czy ma problemy ze stawami, górzysty teren może okazać się ponad jego siły. Codzienne spacery znacznie różnią się bowiem od konieczności pokonania kamienistych, stromych górskich dróg. Zawsze należy trasę dostosować do rzeczywistych możliwości pupila i pozwolić mu na stopniowe poprawianie kondycji. Nawet dla młodego, ale nieznającego gór psa, lepsza jest na początek krótsza i mniej wymagającą trasa. Trzeba bardzo uważać, bo wiele psów nie potrafi pokazać, że wysiłek jest ponad ich siły i mimo tego podążają wiernie za właścicielem, co może skończyć się nawet tragicznie.

Właściciele kochających pływanie czworonogów, dla których woda jest ich prawdziwym żywiołem – powinni wybrać jeziora. Na Mazurach znajdziemy wiele miejsc przyjaznych psom i pozwalających im baraszkować w wodzie. Okoliczne lasy sprzyjają spacerom i jeździe na rowerze. Jeśli więc psiak przyzwyczajony jest do biegania za dwoma kółkami, można z nim będzie aktywnie spędzić czas z korzyścią i dla niego, i towarzyszących mu osób.

Gdziekolwiek nie wybierzemy się ze swoim czworonożnym kumplem, powinno to być przyjemne dla każdego – bez względu na to czy ma dwie, czy cztery nogi. Odwiedzić możemy niemal każde miejsce w Polsce, gdyż coraz więcej ośrodków wypoczynkowych i gospodarstw agroturystycznych toleruje obecność zwierząt, a nawet zachęca do przyjazdu z pupilem. Zawsze jednak należy pamiętać, że nie każda aktywność i nie każde miejsce jest dla każdego. Warto więc przed wakacjami „pogadać” z psem, by dowiedzieć się, co najbardziej by go uszczęśliwiło. Ważna będzie obserwacja jego możliwości i ewentualna wizyta u weterynarza, by sprawdził stan zdrowia kudłatego przyjaciela.

Artykuł sponsorowany Bank Millennium

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza