Trwa ładowanie...

Razem dla wcześniaków – w trosce o ich przyszłość

Informacja prasowa

Światowy Dzień Wcześniaka w cieniu pandemii koronawirusa to trudny czas dla wcześniaków i ich rodziców oraz lekarzy, pielęgniarek neonatologicznych i położnych, którzy walczą o zdrowie i życie najmniejszych z najmłodszych. Fundacja Koalicja dla wcześniaka chce rozświetlić ten smutny czas symbolicznym muralem autorstwa jednego z najbardziej znanych polskich grafików Andrzeja Pągowskiego, którego dzieło znajduje się na budynku przy ul. Waryńskiego 3 przy Metrze Politechnika w Warszawie. Wcześniak to dziecko, które rodzi się przed terminem, a jego niedojrzały układ odpornościowy wymaga szczególnej troski, gdyż wirusy i bakterie mogą być dla niego śmiertelnie groźne. Koronawirus na szczęście dość łaskawie obchodzi się z populacją pediatryczną, jednak od października do marca w natarciu jest wirus RS, który prowadzi do ciężkich chorób zapalnych płuc i oskrzeli. Neonatolodzy przypominają, że dostępna jest profilaktyka finansowana przez państwo i apelują, by podać dzieciom pełen cykl 5 dawek w miesięcznych odstępach, by nie było powrotu do szpitala i ponownej rozłąki z mamą.

Z okazji Światowego Dnia Wcześniaka, który w Polsce obchodzony jest w tym roku po raz 10-ty, chcemy w szczególny sposób podziękować zespołom neonatologicznym za wiedzę, serce, zaangażowanie, za wszystko, co robią dla dzieci urodzonych przedwcześnie, chcemy też podziękować dzielnym rodzicom, którzy z powodu pandemii koronawirusa przetrwali w cierpieniu i lęku ciężki czas rozłąki z dziećmi – mówi Elżbieta Brzozowska, wiceprezes Fundacji Koalicja dla Wcześniaka.

Grafika jest symbolem opieki nad najmniejszymi z najmłodszych. Te dłonie otaczające wcześniaka to ręce wszystkich, którzy ratują jego zdrowie i życie – Lekarzy Neonatologów, Pielęgniarek, Położnych i Rodziców. Dzieło Andrzeja Pągowskiego w postaci muralu znajduje się w Warszawie przy Metrze Politechnika i można je oglądać do końca listopada na budynku przy ul. Waryńskiego 3. Grupa RW, którą poruszyły problemy wcześniaków, udostępniła na potrzeby muralu doskonałą lokalizację, zrzekając się zysku.

(Materiał prasowy)

W wielu krajach pandemia stworzyła problem braku możliwości obecności mam i rodziców przy swoich chorych noworodkach przebywających w szpitalach. EFCNI, Europejska Fundacja na rzecz Opieki nad Noworodkami zapoczątkowała międzynarodową kampanię Zero Separacji, do której włączyła się Fundacja Koalicja dla Wcześniaka i Polskie Towarzystwo Neonatologiczne. W Polsce działamy pod hasłem #ZeroSeparacji #MamaprzyWcześniaku.

Sercem jesteśmy z każdą mamą i tatą, którzy z powodu pandemii nie mogli być przy swoich dzieciach. Wiemy, jaki to stres, lęk i cierpienie. Z drugiej, jednak, strony zdajemy sobie sprawę, jak ważne jest zapewnienie wcześniakom fachowej opieki medycznej lekarzy, pielęgniarek, położnych. Pandemia obnażyła niedoskonałości systemu, niedofinansowanie i przede wszystkim drastyczne braki kadry lekarsko-pielęgniarskiej w neonatologii, a to wpłynęło na tak dramatyczne decyzje, jakie podejmowali szefowie klinik czy dyrektorzy szpitali, zmuszeni zamknąć oddziały przed rodzicami. Dlatego organizacyjnym, długofalowym celem neonatologów i decydentów Służby Zdrowia powinno być stworzenie systemu rooming-in na oddziałach intensywniej terapii noworodka. Kiedyś było to nie do pomyślenia na oddziałach położniczych, dzisiaj każda matka ma przy sobie, 24 godziny na dobę, dziecko urodzone o czasie. Żeby stało się to możliwe w organizacji opieki nad wcześniakami, trzeba zmian systemowych, dla stworzenia nowej infrastruktury szpitalnej, zupełnie innej wyceny świadczeń i zachęty, by młodzi lekarze i pielęgniarki wybierały specjalizację z neonatologii – mówi prof. dr hab. n.med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, prezes Fundacji Koalicja dla Wcześniaka.

(Materiał prasowy)

Do problemu separacji mam i wcześniaków odniósł się też prof. dr hab. n. med. Ryszard Lauterbach, prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego, konsultant w dziedzinie neonatologii województwa małopolskiego, kierownik Oddziału Klinicznego Neonatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie: Wiele lat temu, otworzyliśmy oddziały intensywnej terapii dla rodziców i zachęcaliśmy ich do dotykania, kontaktu słownego, czytania książeczek i przebywania jak najczęściej w otoczeniu maleństwa. Zdając sobie sprawę z istotnych korzyści dla zdrowia zarówno małych pacjentów, jak i ich rodziców, wynikających z takiego kontaktu.

Z głębokim żalem zamykaliśmy oddziały intensywnej terapii noworodka z powodu pandemii koronawirusa. Bardzo dobrze pamiętamy przecież słowa znanego krakowskiego psychiatry profesora Antoniego Kępińskiego, który już w latach siedemdziesiątych twierdził, iż mały wcześniak, choć nie bardzo rozpoznaje kolory i dźwięki po urodzeniu, to jednak najbardziej intensywnie odbiera stan psychiczny swojej mamy i obecność jej działa wyraźnie na jego emocje. Przyczyn podjęcia decyzji o zamknięciu było kilka, ale wszystkie wynikały z pandemii. Groźba była niezwykle realna, a wyłączenie części personelu z powodu kwarantanny, zdecydowanie ograniczałoby możliwości opieki medycznej nad noworodkami leczonymi w oddziale. Kolejnym problemem, równie ważnym, był brak odpowiedniej ilości środków ochrony osobistej, które należałoby udostępniać rodzicom odwiedzającym swoje maleństwa. Pragnę zapewnić, że personel neonatologiczny odczuwa wyraźny dyskomfort i poczucie niedoskonałości w opiece nad małym wcześniakiem wynikające z braku możliwości kontaktu z nowonarodzonym dzieckiem, ale poczucie odpowiedzialności za zdrowie i życie ciężko chorych dzieci zmusiło nas do tak radykalnych działań. Przyrzekamy jednak, że ze wszystkich sił będziemy starać się stworzyć, choćby w małym stopniu, warunki kontaktu rodziców ze swoimi maluszkami, starając się pogodzić bezpieczeństwo z olbrzymimi emocjami, które odczuwają rodzice oddzieleni od dziecka.

Na szczęście, w wielu szpitalach sytuacja już się ustabilizowała i wizyty mam są możliwe, jednak niezwykle ważne jest to, by na oddział intensywnej terapii noworodka wchodziły tylko w pełni zdrowe osoby, by przestrzegać reżimu sanitarnego, stosować maseczki, rękawiczki, płyny dezynfekujące oraz zachowywać dystans społeczny.

(Materiał prasowy)

Co należy zrobić, kiedy mamy już wcześniaka w domu? Dbać o jego zdrowie i odporność – wzmacniać układ odpornościowy (unikanie kontaktu z dużą liczbą ludzi w sklepach czy innych miejscach publicznych, bezwzględny zakaz narażania dziecka na dym tytoniowy, wietrzenie pomieszczeń, spacery, odpowiednia dieta), stosować profilaktykę chorób zakaźnych przez jak najdłuższe karmienie piersią, przestrzeganie terminowej realizacji, nie tylko szczepień ochronnych, ale też dostępnej bezpłatnie dla wcześniaków urodzonych przed 33. tygodniem ciąży profilaktyki zakażeń wirusem RS, który prowadzi do groźnych infekcji górnych i dolnych dróg oddechowych, zapaleń oskrzeli i płuc, niewydolności oddechowej, a nawet śmierci dziecka.

W Polsce sezon RSV zaczyna się w październiku i trwa do marca. To czas, kiedy należy dzieciom w pierwszym roku życia podać gotowe przeciwciała, które bezpośrednio niszczą wirusa. Niektórzy rodzice ze strachu przed zakażeniem koronawirusem rezygnują z immunoprofilaktyki, niesłusznie! W Polsce działa 67 ośrodków, gdzie podawane są przeciwciała. Wszystkie punkty są odpowiednio przygotowane, by w bezpiecznych warunkach i z zastosowaniem reżimu sanitarnego podać przeciwciała wcześniakom – zapewnia prof. dr hab. n. med. Ewa Helwich, krajowa konsultant w dziedzinie neonatologii, kierownik Kliniki Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

Dzięki Fundacji Koalicja dla wcześniaka we wszystkich punktach immunizacyjnych rodzice otrzymują pakiety bezpiecznej wizyty, zawierające rękawiczki, maseczki i płyn do dezynfekcji.

Pamiętajmy, że wcześniak to mały człowiek z ciężkim bagażem traumatycznych doświadczeń od pierwszych chwil życia, często z problemami zdrowotnymi, z którymi przychodzi mu się mierzyć przez długie lata. Osoby te często wymagają rehabilitacji, wielu wizyt specjalistycznych, wsparcia logopedy i psychologa, niestety dostęp do tych świadczeń jest utrudniony, a projekt kompleksowej opieki koordynowanej nadal nie został zrealizowany w pełni, a jedynie fragmentarycznie i nie dotyczy całej grupy bardzo niedojrzałych przy urodzeniu noworodków.

Z okazji święta wcześniaków nasze myśli skupiają się nie tylko na dzieciach urodzonych w tym roku, ale też na tych, które dziś mają kilka, kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat. Ciepło się do nich uśmiechamy, życzymy zdrowia, a ich rodzicom, lekarzom i pielęgniarkom dużo cierpliwości w jakże trudnej, otaczającej dziś nas rzeczywistości.

Informacja prasowa

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza