Przejdź na WP

Mowa nienawiści w sieci. Coraz powszechniejszy problem

Tylko co trzeci nastolatek deklaruje, że nie miał styczności ze szkodliwymi treściami w internecie. 9 proc. mowy nienawiści doświadczyło osobiście – wynika z polskiej edycji badania "EU Kids online 2018". To alarmujące liczby.

Raport z wynikami badań, które przeprowadził zespół kierowany przez prof. UAM Jacka Pyżalskiego w partnerstwie z Fundacją Orange, zaprezentowano w siedzibie Rzecznika Praw Obywatelskich. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele Okrągłego Stołu RPO do walki z patotreściami w internecie.

To drugie tego typu badanie w Polsce, pierwsza edycja miała miejsce w 2010 roku. Osiem lat później naukowcy z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego oraz Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie przebadali grupę 1249 uczniów w wieku 9-17 lat z 90 szkół w całym kraju.

1. Po lepszej stronie sieci

Co zmieniło się od ostatniego badania? Sam internet i sposób, w jaki dzieci i młodzież łączą się z siecią. Wraz z nimi "bycie online” również nabrało nowego znaczenia. W dobie masowego wykorzystania smartfonów (aż 82,5 proc. badanych po sieci serfuje, korzystając z telefonu) granica między byciem online a offline zatarła się. Będąc w sieci, możemy jednocześnie czytać książkę, spotykać się z przyjaciółmi czy biegać. Wystarczy, że w tle działa np. aplikacja do mierzenia dystansu i spalonych kalorii czy jesteśmy zalogowani na portalu społecznościowym.

A to sprawia, że rodzice czy nauczyciele mają ograniczoną wiedzę na temat tego, jak młodzi spędzają czas w sieci. A, co szczególnie alarmujące, aż 38 proc. tych, którzy doświadczyli czegoś nieprzyjemnego w wirtualnym świecie, nie wskazało żadnej osoby, z którą o tym rozmawiało.

- Dziś mowa nienawiści wydaje się szczególnie palącą kwestią. To już kolejne badania pokazujące, jak ważna jest edukacja, uświadamianie i wczesne ostrzeganie przed poważnymi problemami. Jednak ważne, żebyśmy, pracując z młodzieżą, nie koncentrowali się wyłącznie na ciemnej stronie internetu, a szukali pozytywnych rozwiązań – apeluje prof. Jacek Pyżalski.

Ważne, by o problemach w sieci rozmawiać. Tymczasem ponad 40 proc. nastolatków nigdy lub prawie nigdy nie otrzymało od rodziców porady dotyczącej tego, jak bezpiecznie korzystać z sieci. 60 proc. po tym, jak zetknęło się z niepokojącymi treściami w internecie, nie mogło też liczyć na pomoc nauczyciela.

- Wyniki badań ugruntowują nasze przekonanie o potrzebie permanentnej cyfrowej edukacji, którą prowadzimy od lat. W tym roku głośno opowiemy o potrzebie stworzenia wspólnoty młodych ludzi, którzy chcą zawalczyć o lepszy internet i sprzeciwiają się hejtowi. W pierwszy dzień wiosny ruszy kampania, w której pokażemy, że po lepszej stronie sieci jest więcej osób – zapowiada Ewa Krupa, prezes Fundacji Orange.

Mowa nienawiści w sieci. Coraz powszechniejszy problem
Mowa nienawiści w sieci. Coraz powszechniejszy problem

2. Sprawcy w realu sprawcami w sieci

To ważne, bo hejt i mowa nienawiści stają się coraz bardziej powszechne. Co trzeci badany choć raz w ciągu ostatniego roku zetknął się w internecie z nienawistnymi lub poniżającymi treściami. 8,7 proc. było ofiarami mowy nienawiści, a 5,9 proc. jej sprawcami.

- To dużo. Siła rażenia tych sprawców jest ogromna. Ich zachowanie widzi wiele osób. I nawet jeśli złe rzeczy robi mniejszość, to jest o nich głośno – zwraca uwagę prof. Pyżalski.

Agresja, z którą młodzi spotykają się w internecie, to nie tylko przykre słowa, ale też np. wykluczenie z dostępu do określonej grupy, zmuszenie do zrobienia niechcianej rzeczy czy ujawnienie tajemnic danej osoby. Przemoc internetowa może być prozaiczna, co nie znaczy, że mniej bolesna.

Nowym zjawiskiem – po raz pierwszy ujętym w badaniu – jest zamieszczanie przez rodziców w sieci zdjęć, filmów czy komentarzy na temat swoich dzieci bez ich wiedzy i zgody, tzw. sharenting. Około połowa nastolatków, którzy znaleźli się w takiej sytuacji, doświadcza w związku z tym negatywnych emocji i nieprzyjemnych komentarzy ze strony innych internautów.

Co naturalne, cyberprzemoc jest ściśle powiązana z agresją w świecie rzeczywistym. Cyberbulling, czyli cyfrowa przemoc rówieśnicza, jest przedłużeniem tej tradycyjnej. Blisko 68 proc. sprawców z realnego świata równie często sięgało po przemoc elektroniczną.

Analogicznie, jeśli ktoś doświadczył agresji twarzą w twarz, częściej był także ofiarą agresji online. 8 proc. badanych to ofiary tradycyjnego bullingu (który ma miejsce raz w tygodniu lub częściej), a 7,1 proc. – cyberbullingu.

Ciekawa jest także reakcja na cyberprzemoc. Tylko co trzeci świadek zdarzenia zadziałał aktywnie. Mądrą reakcją jest np. rozmowa z poszkodowanym czy usunięcie obraźliwego wpisu. Nie działa natomiast odwet, wówczas dochodzi do eskalacji agresji.

- Dokonywanie dziś podziału na prawdziwą i wirtualną rzeczywistość nie ma sensu, one się wzajemnie przenikają. Zarówno dobre, jak i złe zjawiska. Trudno przy tym nie myśleć o konsekwencjach tego, jak nasi klienci i ich dzieci korzystają z internetu i nowych technologii. Nie pozostajemy obojętni na zjawiska, które wymagają odpowiedniej reakcji. Bezpieczeństwo oferowanych rozwiązań, kwestie wolności, kształtowanie odpowiednich zachowań w przestrzeni wirtualnej oraz zwalczanie patotreści to wyzwania, przed którymi stoi dziś także nasza firma – nie ma wątpliwości Witold Drożdż, członek zarządu ds. strategii i spraw korporacyjnych Orange Polska.

3. Godziny na portalach społecznościowych

Ponad jedna piąta starszej młodzieży w weekend spędza w internecie sześć i więcej godzin. Czego szukają w sieci? Większość uczestniczących w badaniach wykorzystuje internet przede wszystkim do przeglądania portali społecznościowych (prawie 3/4 osób w wieku 9-17 lat ma własne konto, a wśród 9-, 10-latków niemal połowa), komunikacji, gier, słuchania muzyki i oglądania filmów.

Tylko co dziesiąty z narzędzi online korzysta w sposób twórczy. A co trzeci potrafi zweryfikować wiarygodność znalezionej w sieci informacji.

- Nie ma lepszego czasu, by o zagrożeniach w sieci dyskutować. Śmierć prezydenta Pawła Adamowicza uświadomiła, z jak dużym problemem mamy do czynienia. Szerzenie się, ale też akceptacja dla mowy nienawiści, patostreamingu i hejtu w sieci wpływa na kondycję psychiczną i codzienne funkcjonowanie młodych – konkluduje dr Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich.

Pełny raport z badania EU Kids Online 2018 dostępny jest na stronie www.fundacja.orange.pl.

Partnerem materiału jest Orange Polska

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.