Minerva Clark traci ducha (recenzja)

Każda nastolatka przeżywa niemalże identyczne rozterki i wątpliwości. Kłóci się z rodzicami, ma swój świat, który uważa za ten najważniejszy, jedyny i niepowtarzalny. Kosztuje pierwszej miłości, kryje chłopaka przed mamą i tatą, denerwuje się, gdy ci poruszają problem cielesności, „pszczółek i kwiatków”. To wszystko odnajdzie młody czytelnik albo młoda czytelniczka (tu troszkę odczułam, że to do żeńskiej części młodzieży skierowana jest owa książka) w pozycji Karen Karbo pod tytułem „Minerva Clark traci ducha”.

Minerva Clark traci ducha
Minerva Clark traci ducha

zobacz galerię

Tytułowa Minerva - Mini - jak nazywa ją mama (co niesamowicie ją denerwuje) jest, zdawałoby się, stereotypową, zwyczajną nastolatką, którą charakteryzują od stóp do głów powyższe opisy. Ma dom, mamę i jej „faceta”, brata, chłopaka i… opinię o bardzo dobrej detektywistycznej umiejętności. Minerva swego czasu rozwiązała trudną zagadkę, o czym pisały wszystkie gazety.

Teraz nosi przy sobie piętno tamtego wydarzenia - wielu ludzi ją rozpoznaje. Z daru Mini pragnie skorzystać Angus. Młody chłopak - dziwny, oryginalny i budzący w dziewczynie nić sympatii. Sklep jego rodziców spłonął. Policja zamyka sprawę, podczas gdy Minerva wkracza do akcji…

Owa książka wpisuje się w bardzo modny ostatnio nurt powieści kryminalnych w krótkich spodenkach. Powieści dla młodych, lubiących prosty przekaz, chcących czytać bez wysiłku i intelektualnego zaangażowania. Książka, co tu dużo mówić, wciska się w umysł bezpośrednio. Słowa, takie jak metafora, porównanie, parabola… omijają tę pozycję wielkim łukiem. Mimo tego jest to dobre. Nastolatki, które otoczone są w szkole przez magiczne, pełne metafizyki i dziwności (dla wielu) lektury, mogą po prostu odpocząć i wejść do swojego świata właśnie dzięki książkom typu „Minerva…”.

Jako mama wolałabym ,aby moje dziecko w czasie wolnym czytało właśnie takie pozycje niż wciskało oczy w ekran komputera czy zahipnotyzowane siedziało przed telewizorem przez 3 godziny dziennie.

Książkę polecam młodym chcącym oderwać się od codziennej monotonii, młodym chcącym odpocząć i zrelaksować się przy zagadkowej, pełnej realistycznych, dla nastolatków, odniesień lekturze. Wiek, dla którego przeznaczona jest owa pozycja wydawnicza to 10+. Rodzicom także polecam, jeśli tylko chcą przeżywać powtórkę z rozrywki - powtórkę ze swojej młodzieńczej życiowej wędrówki lub jeśli interesują się zagadnieniem: „Czym teraz interesuje się moje dziecko”?

"Minerva Clark traci ducha", Karen Karbo, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2010

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!