Trwa ładowanie...

Kilka słów o skórze…

Artykuł sponsorowany
(Materiał Partnera)

Skóra to nasz największy narząd. Mierzy średnio ok. 2 m2. Każdego dnia, rano i wieczorem, dbamy uważnie o skórę naszej twarzy. Oczyszczamy ją, stosujemy krem, serum. Każdego z nich używamy zgodnie z przeznaczeniem i naszymi potrzebami – nawilżające, przeciwzmarszczkowe na skórę z trądzikiem lub innymi problemami. Czy z równie wielką troską podchodzimy do skóry całego ciała? Hmm…

Skóra jako narząd pełni w naszym organizmie ogromną rolę. Wymieńmy choćby funkcje ochronne – to ona chroni nas przed czynnikami zewnętrznymi, ona stanowi barierę, dzięki której do organizmu nie dostają się szkodliwe substancje. Jak jej się odwdzięczamy? Warto zrobić mały rachunek sumienia. Skóra twarzy otrzymuje od nas codziennie porcję kremów ochronnych, odżywczych, wzmacniających, pod oczy, wspomagamy ją peelingami, maseczkami. Tymczasem skóra reszty ciała otrzymuje od nas poranny prysznic, często zresztą zbyt gorący, a do tego z użyciem kosmetyków zawierających mydła i detergenty...

Na dobrostan skóry wpływa mnóstwo czynników – m.in. dieta, zanieczyszczenie środowiska, warunki pogodowe, opalanie, ekspozycja na mróz, długie kąpiele w gorącej wodzie, palenie tytoniu, także upływający czas i stres. Również lekarstwa, jakie przyjmujemy. Jak zadbać o skórę, by cieszyła się komfortem? Zacznijmy od codziennej higieny.

HIGIENA

Już na tym podstawowym poziomie dbania o skórę pojawia się mnóstwo problemów. Lubimy bowiem wybierać produkty mocno pachnące, kolorowe, w ładnych opakowaniach. Producenci świetnie o tym wiedzą. Wiedzą też, że zazwyczaj nie czytamy etykiet i nie poznajemy składu kosmetyków. Im bardziej kolorowe opakowanie, tym atrakcyjniejszy produkt, bardziej rzucający się w oczy. Nie ma co się oszukiwać, wszyscy to robimy. Kupujemy to, co jest ładne. Tymczasem warto zwrócić uwagę na skład kosmetyków do kąpieli. Wszystkie, które zawierają mydła i detergenty siłą rzeczy niekorzystnie wpływają na stan naszej skóry, ponieważ są niezgodne z jej składem. Clue całości jest właśnie skład – skóry i kosmetyków. Jeśli są zbieżne, jesteśmy w domu. A dokładniej – pod prysznicem (bo długotrwałe kąpiele w gorącej wodzie wcale nie są dla skóry dobre, o czym nie wszyscy wiedzą). Produkty, które zawierają składniki naturalnie występujące w skórze, nie podrażniają jej i nie uszkadzają. Zwróćmy uwagę na kosmetyki o tzw. przedłużonym działaniu. Ich użycie, np. podczas porannego prysznica, sprawia, że chronią naszą skórę przez cały dzień, czasem nawet dobę. Przykładem może być olejek do kąpieli i pod prysznic marki Bioderma – Atoderm Huile de douche, nie tylko oczyszcza skórę, ale także nawilża ją i odżywia przez 24 godziny. Olejek składa się w 33 procentach z lipidów, więc nie zachodzi konieczność kremowania ciała po kąpieli. Produkt przeznaczony jest dla całej rodziny, także dla dzieci od pierwszego dnia życia.

PIELĘGNACJA

A skoro o smarowaniu ciała mowa… cóż, powinno być podstawą naszej codziennej pielęgnacji, zwłaszcza w przypadku osób ze skórą suchą, bardzo suchą i atopową. Brzmi jak coś skomplikowanego? Jak to? Od teraz mam codziennie smarować ciało balsamami i kremami? Przecież nie mam na to czasu! Otóż całość skomplikowana jest tylko pozornie. Nałożenie na ciało balsamu/kremu nie zabiera bowiem więcej niż 5 minut. To tylko 5 minut z 24 godzin. Warto pomyśleć o tej czynności jako o czymś, co robimy dla siebie, o codziennym rytuale, tej przysłowiowej chwili dla siebie w zabieganej codzienności. Jeśli masz problem z regularną pielęgnacją, zajrzyj na www.terapia30krokow.pl, znajdziesz tam przygotowany przez specjalistów program, który pomoże ci w codziennej rutynie. W pielęgnacji również podstawowe znaczenie ma skład i odpowiednie – bezpieczne dla skóry – połączenie składników. Dlatego warto sięgać po produkty wyselekcjonowane, apteczne lub po prostu dermokosmetyki, do tego dobrane do potrzeb naszej skóry. Zbyt bogata konsystencja kremu/balsamu w przypadku skóry normalnej zwyczajnie się nie wchłonie. Ale w przypadku skóry suchej czy atopowej poszukujmy produktów maksymalnie nawilżających, chroniących i łagodzących świąd. Warto zapoznać się z gamą produktów linii Atoderm. Atoderm Intensive Baume to taki MUST w codziennej pielęgnacji skóry suchej i atopowej. Ten emolient jest delikatny i bardzo skuteczny. Odbudowuje, odżywia i nawilża, działa przeciwświądowo. Podobnie jak Atoderm Intensive gel-crème, który ma lżejszą konsystencję (dlatego polecany jest na lato) nietłustego mleczka i spełnia podobne zadania.

Około 20 procent dzieci choruje na atopowe zapalenie skóry. Życie ze skórą atopową to codzienny dyskomfort: silne swędzenie, egzemy, łuszczenie się, także ból. Lekarze i farmaceuci zalecają regularną(!) terapię, stosowanie się do zaleceń lekarza, jak również stosowanie emolientów. Co kryje się pod tą tajemniczą nazwą? Emolienty to specjalistyczne preparaty odbudowujące barierę ochronną skóry, natłuszczają i nawilżają ją, tworząc na jej powierzchni „film”. To właśnie on zapobiega utracie wody. Zaawansowane emolienty mają również działanie przeciwzapalne i przeciwświądowe. Nie zadziałają jednak tak po prostu, trzeba je stosować systematycznie, wtedy przynoszą pożądany efekt (zobacz więcej na www.terapia30krokow.pl). Produktem, na który warto zwrócić uwagę, jest wspomniany wyżej Atoderm Intensive Baume, którego działanie odbudowuje płaszcz hydrolipidowy i chroni przed namnażaniem się bakterii. W przypadku skóry atopowej produktem do kąpieli/pod prysznic jest natomiast Atoderm Intensive Gel moussant, który oczyszcza skórę, nie naruszając jej bariery ochronnej.

Cokolwiek by mówić o właściwej pielęgnacji skóry, zawsze trzeba pamiętać o regularności stosowanej terapii oraz odpowiedniej diecie i temperaturze, na którą eksponujemy skórę. Wiele symptomów odczuwamy nocą (idealna temperatura w sypialni to 19-20°C), napięta skóra swędzi, sprawia dyskomfort, nie pozwala nam zasnąć lub wybudza nas. Regularna terapia emolientami powinna w tej sytuacji pomóc. Osoby borykające się z problemem skóry atopowej powinny pamiętać jednak przede wszystkim także o regularnych wizytach u dermatologa. Atopia przybiera bowiem często ostre formy, które diagnozują specjaliści i to oni zalecają odpowiednią terapię. Populacja ludzi zmagających się z atopowym zapaleniem skóry wzrosła w ciągu ostatnich 20 lat 2,5-krotnie, a biorąc pod uwagę postęp cywilizacji, problemy ze skórą będzie miało coraz więcej z nas.

Artykuł sponsorowany
Polecane dla Ciebie