Trwa ładowanie...

Jak wychować zaradną Zosię i przedsiębiorczego Stasia, czyli jak wychować dziecko na lidera?

Informacja prasowa

Jako rodzice marzymy o tym, by nasze dziecko było samodzielne, przedsiębiorcze i osiągało swoje cele. Zwyczajnie zależy nam na tym, by miało dobre i szczęśliwe życie. Jakie zatem cechy powinniśmy w naszym dziecku pielęgnować, aby te marzenia się spełniły? Co możemy zrobić, by wychować przyszłego lidera i w jaki sposób postać Zosi Iskierki może stać się naszą inspiracją?

W wieku przedszkolnym i szkolnym zaczynają się krystalizować mocne i słabe strony dzieci. Ten czas jest momentem pracy nad udoskonalaniem ich kompetencji. To naszą, rodziców, rolą jest wychwycenie i rozwój mocnych stron w taki sposób, aby w przyszłości nasze dzieci osiągnęły sukces. Jak zatem wychowywać dziecko, aby odniosło sukces w życiu zawodowym jako lider?

(Materiał prasowy)

Przede wszystkim, aby pomóc dziecku być w przyszłości otwartym i przedsiębiorczym człowiekiem, powinniśmy mu pozwolić na samodzielność. To oczywiste, że jako rodzice chcemy chronić nasze pociechy. Jednak pamiętajmy o tym, że dzieci, które nie mają możliwości zabawy z rówieśnikami poza domem, które nie zdarły sobie nigdy skóry z kolana, nie nabiły guza, będą w przyszłości cierpiały na więcej fobii niż przeciętny człowiek. Jeśli wyeliminujemy zagrożenie z życia dziecka, to prawdopodobnie stanie się ono aroganckie i będzie miało niskie poczuciu własnej wartości.

Warto zwrócić uwagę, że samodzielność to nie tylko zaradność związana z ubieraniem się, czy zawiązywaniem butów. Samodzielność to także autonomia myślenia. Pojawia się ona dosyć wcześnie i najpierw w domu. Dzieci zaczynają kłócić się, negocjują, gdy nie chcą iść spać, a także decydują, w co chcą się ubrać i co chcą jeść. Te codzienne potyczki słowne są oczywiście męczące, ale to one są podstawa tego, jak nasze dzieci identyfikują swoje pomysły i uczą się je głośno wyrażać. Psychologowie podpowiadają nam, że jest całkowicie w porządku rozmawiać z dzieckiem o tym, czego ono chce i dlaczego. Nawet jeśli dotyczy to drobiazgów. Jeśli dziecko ma jasność, czego pragnie, łatwiej mu będzie komunikować się i bronić swojego zdania poza domem.

(Materiał prasowy)

Bardzo ważne jest budowanie w naszym dziecku poczucia własnej wartości. Uświadamianie mu jego mocnych i słabych stron. Taka wiedza będzie mobilizowała je do podejmowania nowych wyzwań, dzięki czemu nie podda się po pierwszym niepowodzeniu. Będzie wciąż próbować, aby osiągnąć to, co zamierzało. Pozwólmy dziecku przekonać się, w czym jest dobre a w czym nie i zachęcajmy do rozwijania talentów.

Dobry lider, dobry przywódca, oznaczać się winien także dużą empatią. Powinien zauważać uczucia innych, wsłuchiwać się w nie i je rozumieć. Oraz na nich opierać swoje działania. Tylko pełne zrozumienie potrzeb i odczuć drugiej osoby, pozwoli mu obrać właściwy kierunek, gdy jego celem jest dobro wspólne. Jeśli zatem chcemy, by nasze dziecko nie było nastawione wyłącznie na branie, uczmy je empatii i wrażliwości na potrzeby ludzi. To pozwoli dzieciom w przyszłości nawiązywać lepsze i trwalsze relacje.

(Materiał prasowy)

Ważną cechą przywódców jest również umiejętność szybkiego i skutecznego rozwiązywania problemów. Aby dziecko nauczyło się tej umiejętności, trzeba pozwolić mu na rozwiązywanie problemów po swojemu. Nie wyręczać go w nieskończoność. Niech samo poszuka materiałów do prezentacji. Samo także może poprosić kolegów o zeszyty, jeśli nie było z powodu choroby w szkole. Warto także, by rodzice nie ingerowali w każdy konflikt między dziećmi. Ogromna większość sporów doskonale potrafią rozwiązać we własnym gronie. Oczywiście nie wolno nam zostawić dziecka z problemem, który je przerasta.

Doskonałym treningiem dla przyszłych liderów jest też nauka pracy w zespole. Wiele się teraz mówi o wartości kooperacji. Dzieci rozwiną je podczas pracy nad grupowymi projektami. Możemy też zachęcić je do uprawiania sportu zespołowo, w którym współpraca z innymi zawodnikami z drużyny przyczynia się do osiągnięcia sukcesu przez cała grupę. W domowym zaciszu możemy sięgnąć po gry kooperacyjne, gdzie rodzina gra razem, a nie przeciwko sobie – na przykład po grę planszowa „Mali detektywi”.

(Materiał prasowy)

Wielu wspaniałych przykładów dotyczących podążania za marzeniami i realizowania swoich celów dostarczą nam dobra literatura i sztuka. Mogę z czystym sumieniem polecić wszystkim obejrzenie takich filmów, jak „W pogoni za szczęściem” czy „Marzyciel”. Natomiast jeśli chodzi o książki, to polecam Waszej uwadze najnowszą książkę duetu pisarsko-ilustratorskiego Andrei Beaty i Davida Robertsa o wdzięcznym tytule „Zosia Iskierka, przyszła liderka”. Jest to niezwykła, inspirująca historia o tym, że kropla drąży skałę, a świat nie zmieni się sam, tylko musimy mu w tym trochę pomóc.

Kim jest Zosia? Zosia Iskierka to urodzona społecznica o wielkim sercu. Robi, co może, dla ludzi wokół niej. Nie tylko pomaga ukochanemu dziadkowi, ale też odwiedza sąsiadów w starszym wieku, grabi liście, wyprowadza psy na spacer i robi wiele innych rzeczy. Niestety któregoś dnia jej dziadek nieszczęśliwie upada na wysypisku śmieci i skręca sobie nogę. Zosia wpada na pomysł, by w miejscu śmierdzącego wysypiska zbudować park. Postanawia udać się w tej sprawie do ratusza. Tam jednak słyszy, że nie może wybudować parku, ponieważ jest tylko dzieckiem. Odmowa wcale jej nie zniechęca, ponieważ Zosia dobrze wie, że każda zmiana zaczyna się od jednej osoby. I nieważne, czy jest to dorosły, czy drugoklasistka.

Książka duetu amerykańsko-angielskich autorów jest przepięknie zilustrowana (mnie urzekł mały kudłaty piesek Zosi, Szczenio). Z każdą stroną tej opowieści czujemy się bliżsi bohaterce, śledzimy jest przygody i mocno trzymamy za nią kciuki.

Książkę o Zosi Iskierce przeczytałam jednym tchem, ponieważ od lat sama jestem wolontariuszką i angażuję się w życie lokalnej społeczności. Obserwuję także, jak dzieci moich koleżanek, które stawiały pierwsze kroki w wolontariacie pomagając nam, teraz same potrafią realizować z sukcesem duże projekty, na których im zależy i potrafią zachęcić ludzi do wspólnego działania. Wiem też, komu podaruję książkę o Zosi Iskierce na gwiazdkę. Wierzę, że siostrzenica za kilka lat zostanie taką właśnie małą liderką.

Pamiętajmy, by za naszymi słowami, poszły czyny. Powinniśmy być przykładem dla naszych dzieci, nauczyć je odpowiedzialności za dane słowo. Jeśli zobowiążemy się do czegoś, to nie unikajmy konsekwencji i pamiętajmy, że młodzi ludzie są uważnymi obserwatorami.

Co możemy zrobić wspólnie z dziećmi, aby obudzić w nich ducha społecznika? Oczywiście zacznijmy od lektury książki „Zosia Iskierka, przyszła liderka”. Następnie zaś zaangażujmy się całą rodziną w jedną z akcji charytatywnych, np. akcję „góra grosza”, zbieranie plastikowych nakrętek, zakup karmy dla pobliskiego schroniska. Niech to będzie początek Waszej rodzinnej przygody. Wspólne czynienie dobra, nie tylko rozwinie w Waszych dzieciach empatię, ale także pomoże im w przyszłości zostać otwartymi na innych, przedsiębiorczymi dorosłymi, którzy będą odnosili sukcesy. Książka Wydawnictwa Kinderkulka dostępna na https://kinderkulka.pl/ksiazki/zosia-iskierka-przyszla-liderka/

Autorka:

Beata Sawoń – z zawodu psycholog zdrowia, wychowania i nauczania, od lat związana z branżą wydawniczą. Autorka artykułów dotyczących wychowania w prasie parentingowej i na portalach dla rodziców. Prywatnie miłośniczka książek, rękodzieła i nordic walking, a także społeczniczka, prezeska Fundacji Marecki Klub Kobiet z Pasją.

Informacja prasowa

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza