Trwa ładowanie...

Grube czarne rajstopy, grube swetry w ciepłe dni bardzo często skrywają rany po samookaleczeniach. Ostrzega ojciec

Depresja u nastolatków to wciąż temat tabu. Wielu z nas lekceważy psychiczne załamanie dzieci licząc, że to etap buntu, który sam minie. Tymczasem nieleczona depresja zabija. Każdego roku znika w Polsce jedna średniej wielkości szkoła. To udane próby samobójcze - ujawnia Rafał Szymański, którego córka próbowała się otruć. To nie jest osamotniony przypadek.

Zobacz film: "Brązowy kolor oczu ma związek z depresją"

1. Depresja jest najczęstszym powodem samobójstw wśród nastolatków

Przemówienie Rafała Szymańskiego na TEDxWarsaw wstrząsnęło wszystkimi. Po tym, jak jego córka próbowała popełnić samobójstwo postanowił się podzielić swoimi przeżyciami.

Jak rozmawiać z nastolatkiem? – wskazówki dla rodziców
Jak rozmawiać z nastolatkiem? – wskazówki dla rodziców [10 zdjęć]

Rodzice często rozmawiają z nastoletnim dzieckiem, pouczając je, co zazwyczaj odnosi odwrotny skutek...

zobacz galerię

Dziewczynka była leczona w szpitalu psychiatrycznym, przez długi czas zmagała się z depresją. W końcu zdecydowała się na krok ostateczny - połknęła garść tabletek. Ojciec dziewczynki przyznaje, że jemu samemu trudno uwierzyć, że nikt nie zauważył wcześniej w jak złym była stanie. Dziś ostrzega innych rodziców. Pierwsze symptomy choroby łatwo przeoczyć.

"Depresja u nastolatków to podstępny gracz. Kidnaper bez twarzy, który drobnymi kroczkami, acz metodycznie i wyjątkowo skutecznie uprowadza twoje dziecko z waszego życia. Trwa to długo, nawet kilka lat. Jeśli w porę się nie zorientujesz, stracisz dziecko bezpowrotnie" – alarmuje ojciec.

Rafał Szymański jest ekspertem z zakresu personal brandingu i programistą. Po prywatnych doświadczeniach zaangażował się w działalność charytatywną, przez kilka lat prowadził m.in. blog "Porcelanowe Aniołki", poświęcony depresji wśród nastolatków. Teraz pracuje nad portalem dla bliskich dzieci z problemami psychicznymi.

Wielu rodziców nie zauważa pierwszych objawów depresji, traktując je jako bunt natolatka.
Wielu rodziców nie zauważa pierwszych objawów depresji, traktując je jako bunt natolatka. (iStock)

Jego prywatne doświadczenia pozwoliły mu lepiej zrozumieć, co przeżywają nastolatkowie, których dotknął problem.

"Nie ma tabletek na ból duszy. Kiedy się potniesz łatwiej zlokalizować źródło cierpienia. Ból fizyczny jest łatwiejszy do zlokalizowania. To powiedziała mi dziewczynka, która wychodziła z depresji" – opowiada Rafał Szymański.

2. Depresja dzieci to wciąż temat tabu. Rodzice wstydzą się przyznać do problemu

Za mało mówimy o depresji wśród dzieci i młodzieży, a skala problemu jest ogromna. Wizyty u psychologa i psychiatry to tylko pomoc doraźna.

"Każdego roku znika w Polsce jedna średniej wielkości szkoła. To udane próby samobójcze, których jak podaje policja jest średnio jedna dziennie. Polska jest na drugim miejscu w Europie, jeśli chodzi o samobójstwa nastolatków – taka jest prawdziwa skala zjawiska" – ostrzega Rafał Szymański.

Rafał Szymański podkreśla, że depresję u nastolatków diagnozuje się najczęściej dopiero 2 lata po zaobserwowaniu pierwszych objawów.

Jego zdaniem wynika to z chorych zasad, które obowiązują w dzisiejszym świecie korporacyjnym, gdzie z założenia nie rozmawiamy ze znajomymi z pracy o dzieciach i prywatnych problemach, a jeśli w grę wchodzą choroby psychiczne to jest już kompletnie temat tabu. To powoduje, że pierwsze symptomy choroby są często zamiatane pod dywan, wielu rodziców myśli, że to może samo minie, że samo się ułoży.

Depresję trzeba leczyć jak każdą inną chorobę.
Depresję trzeba leczyć jak każdą inną chorobę. (iStock)

Jak w tej sytuacji odnajduje się rodzic?

"Jest bezradny, zagubiony, z poczuciem winy wewnątrz i oskarżany z zewnątrz, totalnie osamotniony” – podkreśla.

3. Depresja to choroba całych rodzin. Dotyka 80 proc. opiekunów dzieci, które chorują

Depresja to choroba. Zrozumienie tego, to pierwszy krok do wyleczenia. Wróg numer jeden to negacja. A z takimi postawami bardzo często spotykają się rodzice cierpiących nastolatków. Bliscy mówią im: "kiedyś tego nie było", "ona jest po prostu rozwydrzona" albo "za moich czasów wystarczyło po prostu przylać pasem".

Rafał Szymański opowiedział o depresji swojej córki.
Rafał Szymański opowiedział o depresji swojej córki. (YouTube)

Jedynym sposobem na wyleczenie jest oswojenie problemu, zrozumienie, że może dotknąć każdego z nas i otwarta rozmowa o chorobie.

"Twoje dziecko jest chore i potrzebuje wsparcia, podobnie jak wtedy, kiedy zachoruje na anginę. Wtedy bierzesz je do lekarza, dajesz leki, kładziesz do łóżka i nie wymagasz, żeby wzięło się w garść i następnego dnia poszło do szkoły. Z depresją jest tak samo" - przekonuje Rafał Szymański.

67 proc. leczonych nastolatków wychodzi z depresji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.