Pisano, że są odcięci od świata. "Te dzieci nie wiedzą, co mają ze sobą zrobić"
W zalanym przez powódź Krasnym Polu stoi dom dziecka, a w nim około 20 dzieci i ich opiekunowie pozostawieni bez pomocy. Dzieci są bezpieczne, ale odcięte od świata - nie mają prądu, światła, ciepła i bieżącej wody - taką narrację przedstawiły media. Okazuje się, że prawda jest zupełnie inna.
M. Leśniewska