Fast foody - czy jest na nie miejsce w diecie dziecka?
Frytki, kebab, pizza, hamburgery – tego rodzaju żywność spotkać można niemal na każdym kroku. Kuszą zapachem, ładnym wyglądem. Stanowią swego rodzaju atrakcję dla dzieci.
Czy jednak fast foody powinny być obecne w diecie najmłodszych? Które z dań tego typu jest najbardziej niezdrowe? Czy są wśród nich takie, które mogą od czasu do czasu pojawić się na talerzu dziecka?
Zapiekanka
Chrupiąca bułka pszenna, ser, wędlina, pieczarki – mogłoby się wydawać, że w zapiekankach nie ma niczego, co uznaje się za niezdrowe. Nic bardziej mylnego.
Już sama bułka rodzi pewne wątpliwości, bo jeśli jest mocno spieczona, w wyniku zachodzących reakcji chemicznych powstaje w niej akrylamid, który w organizmie człowieka łączy się z hemoglobiną. W pewnym stopniu związek ten jest metabolizowany przez wątrobę i wydalany.
Częściowo jednak przekształca się w zdecydowanie bardziej reaktywną formę – glicydamid. I to ta substancja właśnie wydaje się być niezwykle dla nas groźna.
Wykazuje bowiem toksyczne działanie w stosunku do DNA, czego efektem może być mutacja genów i uszkodzenie chromosomów.
Akrylamid przyczynia się do uszkodzenia zakończeń nerwowych w obwodowym i ośrodkowym układzie nerwowym. Skutkuje to powstaniem zaburzeń neurologicznych i motorycznych, takich jak: drętwienie kończyn, mrowienie, osłabienie, drgawki.
Z pewnością nic się nie stanie, jeśli raz na jakiś czas dziecko sięgnie po zapiekankę. Warto jednak zjeść to danie w punkcie gastronomicznym, w którym jest ono przygotowywane na bieżąco, a nie wyciągane z zamrażalki i odgrzewane w mikrofalówce.
Frytki
Niektórym wydaje się, że to stosunkowo zdrowa przekąska. Frytki to bowiem nic innego jak pocięte w słupki ziemniaki.
Niestety, jeśli decydujemy się na ich zakup w barze lub knajpie, najczęściej są one smażone w głębokim tłuszczu. Do gorącego oleju (często używanego wielokrotnie) wkłada się produkt głęboko mrożony.
Frytki są ciężkostrawne, kaloryczne (mała porcja zawiera ok. 230 kcal) i posypane dużą ilością soli.
Alternatywą są domowe frytki, ale i z nimi nie należy przesadzać. Z pewnością jednak zdrowiej będzie, jeśli pokroimy ziemniaki w paski lub łódeczki, posypiemy je ziołami i słodką papryką, a następnie upieczemy w piekarniku. Można je zaserwować z domowym sosem pomidorowym z bazylią.
Hamburger
Cała porcja hamburgera to blisko 1700 kcal! I choć niektórym wydaje się, że nie ma w tym daniu niczego złego, bo przecież zawiera warzywa i mięso, trudno się z tym zgodzić.
Jeśli wybieramy hamburgera z sieciówki, musimy mieć świadomość, że trudno mówić w tym przypadku o produkcie dobrym jakościowo. Sos to często mieszanka majonezu i ketchupu z dodatkiem polepszaczy smaku, warzyw z kolei w bułce niewiele. A zatem serwujemy dziecku jedynie prawdziwą bombę kaloryczną z dużą ilością tłuszczu i węglowodanów.
Alternatywą w tym przypadku będzie hamburger z dobrej jakości punktu gastronomicznego. A takich powstaje coraz więcej. I wówczas jednak pamiętać trzeba o zdrowym rozsądku. Hamburger zjedzony raz na miesiąc lub dwa nie stanowi zagrożenia. Jeśli jednak nasze dziecko będzie po tego rodzaju dania sięgać co kilka dni, możemy być pewni, że w niedługim czasie dołączy do dzieci borykających się z problem otyłości.
Pizza
Pizza to królowa fast foodów. Można ją przygotować na wiele różnych sposobów. Smakuje niemal wszystkim – i dużym, i małym.
Warto nadmienić, że przygotowanie dobrej pizzy to nie lada wyzwanie.
Niektórzy kucharze uczą się tej sztuki przez wiele lat. Najtrudniejsze do wykonania wydaje się być ciasto. Jedni lubią cienkie, inni grube, ale w niemal każdym przypadku musi być ono chrupiące. Niestety, w barach szybkiej obsługi w trakcie jego przygotowania często dodaje się spulchniacze i polepszacze mąk. A to z pewnością niepożądane składniki w diecie dziecka.
Wątpliwości mogą budzić również złej jakości dodatki – tani ser, sos z dodatkiem konserwantów.
Domowa pizza od czasu do czasu może zagościć w diecie dziecka. Jej przygotowanie można też uczynić świetną zabawą. I wówczas dodajemy do niej tylko sprawdzone i dobrej jakości składniki.
Kebab
Kebaby biją w ostatnim czasie rekordy popularności. Są daniem szybkim i łatwo dostępnym. Są też mniej kaloryczne od hamburgera.
I tu jednak zastrzeżenia budzi serwowany w tego rodzaju daniach sos. Jest kaloryczny, tłusty i ciężkostrawny. A jeśli dodano do niego ostre przyprawy, może podrażnić delikatny żołądek dziecka.
Mało wartościowa jest również gruba, pszenna bułka, często mocno spieczona.
O wiele lepszą propozycją dla dziecka jest przygotowanie dziecku tortilli. Wykonane w domu placki, wypełnione po brzegi warzywami i mięsem, stanowią smaczne danie dla całej rodziny.
Zestawy dla dzieci
Popularne sieciówki, by skusić najmłodszych, oferują dzieciom specjalnie dla nich przygotowane zestawy. W ładnym opakowaniu znaleźć można porcję frytek, hamburgera oraz napój (często gazowany).
I choć coraz więcej znajdziemy propozycji nieco zdrowszych, bo z sokiem owocowym lub jabłkiem, danie główne pozostaje bez zmian. To nadal kaloryczne potrawy typu fast food, często odmrażane i podgrzewane na głębokim tłuszczu.
Można raz na jakiś czas zaprosić naszą pociechę do restauracji, gdzie serwują tego rodzaju dania, ale warto wówczas zaproponować jej jak najzdrowszy jego wariant. I z pewnością warto zrezygnować z napoju gazowanego, bo ten w diecie dziecka nie powinien być obecny. Zastąpić go można woda lub sokiem.