Zaczęło się od trudności z oddychaniem
Sprawa śmierci 7-letniego chłopca ze stanu Michigan w USA poruszyła opinię publiczną i ponownie zwróciła uwagę na problem zaniedbań zdrowotnych wobec dzieci. Casper O’Brien mieszkał z rodziną we Flint Township. 4 listopada 2025 r. do domu wezwano ratowników medycznych po zgłoszeniu, że dziecko ma trudności z oddychaniem. Matka chłopca powiedziała policji, że znalazła syna nieprzytomnego i nieoddychającego. Casper został przewieziony do lokalnego szpitala, ale jego życia nie udało się uratować.
Z dokumentów przytaczanych przez amerykańskie media wynika, że w chwili śmierci chłopiec ważył 255 funtów, czyli około 116 kg. Miał 4 stopy i 2 cale wzrostu (około 128 cm), a jego BMI wynosiło 71,7. Dla porównania, według siatek centylowych CDC typowe BMI chłopca w jego wieku wynosi około 16.
Poważna choroba serca
Raport z sekcji zwłok wskazał, że bezpośrednią przyczyną śmierci Caspera była kardiomiopatia rozstrzeniowa. To choroba, w której jamy serca ulegają powiększeniu, a mięsień sercowy staje się zbyt słaby, by skutecznie pompować krew. W dokumentach podkreślono, że schorzenie to może być związane z ciężką otyłością.
Prokuratura wskazała również, że do przedwczesnej śmierci dziecka ostatecznie doprowadziła skrajna otyłość olbrzymia. Według ustaleń lekarza sądowego chłopiec miał też cierpieć z powodu ciężkich odleżyn, wysypek i innych zaburzeń zdrowia fizycznego.
Prokurator hrabstwa Genesee David Leyton nazwał tę sprawę "smutną i przerażającą". Jak podkreślił, dotyczy ona "lekkomyślnego i umyślnego zaniedbania przez dwoje rodziców opieki, dobra i potrzeb medycznych ich syna". – Ich zaniedbanie doprowadziło do tego, że dziecko cierpiało z powodu ciężkich odleżyn, różnych wysypek i innych zaburzeń zdrowia fizycznego, w tym skrajnej chorobliwej otyłości, która ostatecznie doprowadziła do jego przedwczesnej śmierci – powiedział Leyton, cytowany przez CNN.
Brak leczenia
Damien i Jessica O’Brien usłyszeli zarzuty m.in. morderstwa drugiego stopnia oraz znęcania się nad dzieckiem. Według dokumentów sądowych śledczy zarzucają im, że nie zapewnili synowi odpowiedniej opieki, właściwego odżywiania, aktywności fizycznej, bezpiecznych warunków życia i koniecznego leczenia.
Prokuratorzy twierdzą, że chłopiec miał stać się unieruchomionym wskutek zaniedbań. Rodzina miała przy tym posiadać ubezpieczenie zdrowotne, jednak mimo niepokojącego stanu dziecka rodzice mieli nie szukać dla niego specjalistycznej pomocy.
Ponadto z policyjnego raportu wynika, że Casper nie był zapisany do szkoły. Matka miała powiedzieć śledczym, że podejrzewała u syna autyzm i że chłopiec był niewerbalny. Ostatni kontakt z lekarzem miał mieć miejsce w 2024 r. w placówce pilnej opieki medycznej.
Podczas tamtej wizyty chłopiec ważył nieco ponad 104 funty, czyli około 47 kg. Rozpoznano u niego ostry kaszel, przekrwienie gardła oraz chorobę metaboliczną. Dziecko otrzymało skierowanie do endokrynologa dziecięcego, ale według raportu nigdy do niego nie trafiło.
Warunki domowe pod lupą śledczych
Śledczy opisali także warunki, w jakich żyła rodzina. Według relacji funkcjonariuszy w trzypokojowym domu miały panować skrajnie zaniedbane warunki, z zalegającymi śmieciami i owadami.
Matka chłopca miała tłumaczyć, że Casper nie lubił wody, dlatego kąpanie go było trudne. Zamiast regularnych kąpieli miała używać chusteczek dla niemowląt dwa lub trzy razy w tygodniu. Ostatnia kąpiel dziecka miała odbyć się około sześciu miesięcy przed jego śmiercią.
Z raportu wynika również, że codzienna dieta chłopca miała składać się głównie z dużej paczki chipsów, frytek, wody gazowanej i soku jabłkowego.
Młodsza siostra
Jedna z części postępowania dotyczy również 5-letniej siostry Caspera. Gdy służby przyjechały do domu, dziewczynka miała być brudna, mieć kołtuny we włosach i być "chorobliwie otyła". Według dokumentów sądowych była także naga, kiedy na miejsce przyjechali funkcjonariusze. Dziecko po interwencji trafiło do pieczy zastępczej.
Domniemanie niewinności
Adwokaci rodziców podkreślają, że na tym etapie sprawy obowiązuje domniemanie niewinności. – Jak w każdej sprawie karnej, pan O’Brien jest uznawany za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie udowodniona ponad wszelką wątpliwość przed sądem. Będę bronił pana O’Briena na sali sądowej, a nie za pośrednictwem mediów – powiedział Elias Fanous, adwokat Damiena O’Briena.
Podobne stanowisko przedstawiła Tracey Guisbert, adwokat Jessiki O’Brien. – Pani O’Brien jest uznawana za niewinną, chyba że i dopóki jej wina nie zostanie udowodniona ponad wszelką wątpliwość – zaznaczyła.
Sprawa będzie dalej rozpatrywana przez sąd w Michigan.
Źródła: CNN, NBC