Rękoczyn Kristellera - metoda zagrażająca życiu dziecka i matki
Chwyt czy inaczej rękoczyn Kristellera stosowany jest już od XIX wieku. Od lat był metodą często stosowaną na porodówkach. Jednak od jakiegoś czasu jest niewskazywany przez Polskie Towarzystwo Ginekologiczne. W jakim celu się go stosuje? I jak ta metoda wpływa na zdrowie dziecka i ciężarnej kobiety?
Metoda z 1867 roku
Wiele kobiet, na których stosowany był rękoczyn Kristellera opowiada, że ból towarzyszący tej metodzie jest nie do opisania, a lekarze wyciskali z nich dzieci praktycznie ciężarem całego ciała. Przez większość ginekologów obecnie jest nazywany – szczególnie brutalnym rękoczynem. Nazwa samej metody pochodzi od nazwiska lekarza Samuela Kristellera, który opisał ją w 1867 roku.
Obecnie wiadomo już, że rękoczyn Kristellera może przynieść więcej szkody niż pożytku zarówno dziecku, jak i mamie. Uważany jest za bardzo niebezpieczny dla zdrowia, ponieważ może powodować uszkodzenia mózgu dziecka i niedotlenienie. U kobiet wiąże się m.in. z ryzykiem pęknięcia macicy.
Zobacz także: Poród w domu kontra poród w szpitalu
Chwyt Kristellera
Czym właściwie charakteryzuje się chwyt Kristellera? To metoda położnicza polegająca na mocnym ucisku dłońmi na dno macicy w czasie porodu, a dokładniej w momencie wychodzenia główki niemowlaka. W ten sposób wzrasta ciśnienie w macicy, a dziecko łatwiej przechodzi przez kanał rodny. Samuel Kristeller opisuje, że celem zabiegu jest skrócenie czasu porodu, a uciski na macicę powinny być wykonywane co 5-8 sekund.
Zobacz także: Pierwszy taki poród na świecie
Powikłania rękoczynu Kristellera
Rękoczyn Kristellera stosowany jest w II fazie porodu, a jego głównym celem jest przyspieszenie porodu. Jednak ta metoda ma mnóstwo powikłań. Dla matki to m. in.: przedwczesne oddzielenie łożyska, uszkodzenie krocza i odbytu, pęknięcia macicy, krwotok wewnętrzny, a nawet śmierć.
Negatywnymi konsekwencjami dla dziecka mogą być złamane kości, uszkodzenia splotu ramiennego, krwawienie wewnątrzczaszkowe, niedotlenienie, w najgorszym przypadku nawet śmierć. Polskie Towarzystwo Ginekologiczne potwierdza, że rękoczyn Kristellera jest niezwykle niebezpieczny.
Zobacz także: Poród po czterdziestce korzystny dla dzieci
Tragiczne skutki
Pod koniec 2016 r. sąd Okręgowy w Poznaniu ogłosił wyrok w sprawie ginekologa, który dopuścił się dużej ilości błędów w trakcie porodów. Lekarz otrzymał karę 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu.
Mężczyzna stanął przed sądem po tym, jak niewłaściwie stosował na ciężarnych chwyt Kristellera. U jednej z nich doszło do pęknięcia macicy. Kobieta wykrwawiła się i zmarła. Zmarła również jej córeczka, która w trakcie porodu udusiła się krwią.
Zobacz także: Uchybienia są rażące. NIK kontroluje porodówki
Opinia ekspertów
Chwyt Kristellera wciąż jest stosowany w wielu szpitalach w Polsce. Ważne jest, by wszystkie kobiety wiedziały, że metoda ta zagraża ich życiu, a także życiu dziecka.
Zespół Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, uważa że rękoczyn Kristellera we współczesnym położnictwie nie jest zalecany, ale również nie jest zabroniony. Specjaliści mówią, że może być stosowany w momencie, gdy może pomóc w uniknięciu operacji. Może być on wtedy wykonywany jedynie przez wykwalifikowaną osobę, która stosuje się do odpowiednich warunków tego zabiegu, tzn.:
- musi być pełne rozwarcie ujścia zewnętrznego szyjki macicy,
- stan po pęknięciu pęcherza płodowego,
- główka ustalona co najmniej w płaszczyźnie wchodu,
- eutroficzny płód (rozwijający się prawidłowo),
- nieobecne czynniki ryzyka dystocji barkowej,
- prawidłowa budowa miednicy mniejszej i kanału rodnego.
Całość dokumentu odnoszącego się do stanowiska Zespołu Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego w sprawie rękoczynu Kristellera można przeczytać pod tym linkiem.
Zobacz także: Poród i zwyczaje okołoporodowe w dawnej Polsce