Do czego może doprowadzić przemoc w szkole? Nie tylko do siniaków, podbitych oczu, zranień i zadrapań, ale też do ran psychicznych, które goją się bardzo długo. Żaden uczeń, który doświadcza przemocy w szkole nie jest winny, że ktoś mu dokucza. Ofiary przemocy dźwigają ciężki bagaż negatywnych doświadczeń i emocji – wstydu, poczucia winy, smutku, lęku, żalu, gniewu, rozpaczy, poczucia niesprawiedliwości, poczucia niższości, upokorzenia. Przemoc może doprowadzić do znacznego obniżenia samooceny u dziecka, nieśmiałości i problemów w relacjach interpersonalnych. Ofiary przemocy czują się wyalienowane, nierozumiane, boją się kontaktów z ludźmi, nie wychodzą z inicjatywą z obawy przed kompromitacją i wyśmianiem. Wolą zostać na uboczu, niezauważone. Rodzice i nauczyciele niejednokrotnie bagatelizują problemy uczniów – „Niech się między sobą dogadają”, „Śmieją się z ciebie – nie przejmuj się”. Takie reakcje sprawiają, że sprawcy przemocy czują się bezkarni, a ich ofiary są bardziej zastraszone i przerażone. Ponadto, osoby nękane w szkole zwykle boją się, że ich prześladowcy będą chcieli się na nich zemścić i coraz bardziej wchodzą w rolę „kozła ofiarnego”. Świadkowie przemocy często nie wiedzą, jak zareagować. Najczęściej nie robią nic, bo boją się, że również oni będą nękani i prześladowani. Żyją zatem z poczuciem winy, bezradni, bierni. Sprawcy przemocy wzrastają w siłę, wykorzystując coraz bardziej wyrafinowane formy agresji, wchodzą w konflikt z prawem i tracą jakiekolwiek poczucie odpowiedzialności za własne czyny.