Serce dziewczynki nagle przestało bić
Jak informuje hej.mielec.pl, do zdarzenia doszło 9 lipca 2026 r. w Przedszkolu nr 12 im. Marii Konopnickiej w Mielcu. W czasie drzemki u jednej z podopiecznych doszło do zatrzymania pracy serca. Pracownice placówki szybko zauważyły, że z dzieckiem dzieje się coś niepokojącego i natychmiast rozpoczęły działania ratunkowe. Ich opanowanie i błyskawiczna reakcja miały kluczowe znaczenie.
W takich sytuacjach każda minuta bez skutecznej pomocy zmniejsza szanse na przeżycie, dlatego szybkie rozpoznanie zagrożenia oraz rozpoczęcie resuscytacji są niezwykle ważne. Dziewczynka została następnie przewieziona do szpitala, gdzie przebywała przez ponad tydzień. Lekarzom nie udało się jednoznacznie ustalić przyczyny zatrzymania krążenia. Zdarzenie zostało ocenione jako jednorazowy incydent.
Rodzice podziękowali za uratowanie córki
Anna i Krzysztof, rodzice dziewczynki, opublikowali podziękowania skierowane do całego personelu przedszkola, a szczególnie do Dominiki Stachury i Doroty Chrabąszcz.
"W chwili, gdy decydowały się sekundy, Panie nie zawiodły. Pań czujność, błyskawiczna reakcja, niezwykła odwaga i natychmiastowa pomoc w obliczu zagrożenia ocaliły nasz największy skarb i dały naszej rodzinie drugą szansę na szczęście. Codziennie oddajemy Wam pod opiekę nasze dziecko, ale to, co Panie zrobiły w tym krytycznym momencie, wykracza poza zwykłe obowiązki – to był dowód prawdziwego powołania i miłości do drugiego człowieka. Nigdy nie zapomnimy tego, co Panie dla naszego dziecka, ale i dla całej naszej rodziny zrobiły. Słowo dziękujemy wobec tego, co czujemy, to za mało..." - napisali.
Mama dziewczynki zapowiedziała również, że zwróci się do prezydenta Mielca z prośbą o oficjalne uhonorowanie pracownic przedszkola. Jej zdaniem kobiety zasługują na nagrodę za wzorową postawę i uratowanie życia dziecka.
Źródło: hej.mielec.pl