"Nie mam dziecka, mam poronienie"

Jennie Agg marzyła o dziecku. Jednak w 12 tygodniu ciąży poroniła. Radość przerodziła się w ogromny ból. Kobieta zdecydowała się na opublikowanie wzruszających wspomnień z tego, co przeszła. Choć ma złamane serce, to w ten sposób chce dotrzeć do kobiet, które zmagają się z traumą po poronieniu.

1. Krótka radość. Potem skurcze, krwawienie i koniec

Jennie Agg opisała, jak to wszystko przebiegało. Kilka dni przed tym zdarzeniem, lekarz wykonał jej badanie USG, które potwierdziło, że Jannie jest w ciąży i jest to 12 tydzień. Jednak jej szczęście nie trwało długo, zaczęły się skurcze i krwawienie. Na początku było to lekkie, niewielkie plamienie, którym kobieta się nie przejęła. Później było tylko gorzej. Jannie podkreśliła, jak ważną rolę spełnił w tym czasie jej mąż i jakim okazał się wsparciem.

- Poszłam do łazienki, zobaczyłam, że mocno krwawię, że cieknie ze mnie, zaczęłam krzyczeć. Mąż spytał mnie co się stało, lecz nie umiałam mu odpowiedzieć. Natychmiast zawiózł mnie do szpitala. Czułam też intensywny ból w brzuchu, który był coraz silniejszy.

Zobacz film: "Poronienie"

2. Puste łono

Kiedy naprawdę zdam sobie z tego sprawę, zaczynam płakać. Ponieważ nie mam dziecka, mam poronienie. Badanie lekarskie niestety potwierdziło najgorsze. Jannie mówi, że jej ciąża zakończyła się słowami, które wyszeptał lekarz: „Bardzo mi przykro”, a nie płaczem jej maluszka.

- Widziałam moje łono. Było puste. Było takie, jak teraz się czuję. Jestem pusta. Małżeństwo Agg zastanawia się, co było przyczyną poronienia. Nie wiedzą dlaczego tak się stało.

- Mamy po 30 lat, jesteśmy młodzi i zdrowi, nie palimy, nie mamy nadwagi, zdrowo jemy. Dlaczego to się wydarzyło? Nie wiemy...

(123RF)

- Jeśli kobiety mają więcej niż jedno poronienie lub jeśli poronienie nastąpi po pierwszym trymestrze, można zażyczyć sobie przeprowadzenia badań dochodzeniowych - dodaje Jannie - ale większość kobiet, tak jak ja, nigdy nie dowie się, dlaczego tak się stało.

Czasem w ogóle trudno jest stwierdzić czy kobieta poroniła są takie przypadki, że poronienie wykrywa się dopiero po 12 tygodniach i nie ma żadnych oznak, wszystko wydaje się być w porządku. Nadal istnieje uczucie bycia w ciąży, ponieważ hormony pozostają na wysokim poziomie.

Zobacz także:

3. Samotność

- Czas po poronieniu to samotność – mówi Jannie - Na początku takie matki jak ja nikomu nie mówią tym, co się stało. Większość naszych znajomych nie wiedziała, że spodziewamy się dziecka. Tylko moja mama i kilku bliskich przyjaciół, oni to po prostu zgadli. Mówić o ciąży jest pięknie, lecz o jej utracie - zbyt trudno.

(123RF)

- Ludzie nie zawsze doceniają, jak straszne może być wczesne poronienie - mówi profesor Jacky Boivin, psycholog z Cardiff University, specjalizujący się w kwestiach płodności i rozmnażania się - jest to w zasadzie ukryty problem - dodaje.

4. Depresja i stany lękowe

Podobnie kończy się co piąta ciąża. W ubiegłym roku w Imperial College zostały przeprowadzone badania, które wykazały, że prawie 4 na 10 kobiet, które poroniły, mają objawy podobne do tych które obserwuje się przy stresie pourazowym. W związku z tym, coraz głośniej mówi się o psychologicznym wsparciu kobiet, które poroniły, ponieważ zły stan psychiczny takiej kobiety, może w przyszłości, przy okazji innej ciąży, zakończyć się depresją poporodową i stanami lękowymi.

Zobacz także:

5. Poronienia w Polsce

W Polsce rocznie ciążę traci 40 tys. Polek, a 80 proc. traci ją w pierwszym trymestrze W naszym kraju działają organizacje, które otaczają opieką kobiety po poronieniu. Taką działalność reprezentuje np. Stowarzyszenie rodziców po poronieniu. Warto, by dać sobie pomóc w tak trudnej sytuacji i nie zostawać samemu z problemem.

Jeśli takiego wparcia nie ma ze strony rodziny, trzeba pamiętać o tym, że istnieją fundacje i stowarzyszenia, które pomogą w miarę swoich możliwości. Taka kobieta nie może zostać sama, nie może czuć się samotna. Pamiętajmy, by otoczyć je opieką, zrozumieniem oraz wsparciem.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!